Prześlij dalej:

Przyznać się, kto podejrzewał, że taki przebieg będzie miała kampania samorządowa? Taki, to znaczy jaki? Spokojny, wręcz nudny można powiedzieć. Praktycznie nic nadzwyczajnego się nie dzieje, nawet na odcinku kampanii negatywnej. Poza idiotycznymi bilbordami „oni wzięli miliony”, o których już dawno Polacy zapomnieli, nie ma żadnych ruchów znanych z przeszłości. W czasie wyborów prezydenckich młodzieżówka PO szalała, zamykała się w klatkach i robiła jeszcze głupsze rzeczy. Do akcji dołączali celebryci, z Karolakiem na czele. Teraz, na miesiąc przed wyborami, wieje nudą z każdej strony.

Nie koniec nowości i sensacji! Otóż drugą charakterystyczną rzeczą, prócz negatywnej kampanii, zawsze były pompowane sondaże. Co roku powtarzano ten sam tandetny spektakl, który brutalnie weryfikowało życie. Poparcie dla Komorowskiego na poziomie 73% przeszło do kanonu komedii sondażowej, ale pomimo kompromitacji sondaże przed II turą wyborów nadal dawały zwycięstwo safandule Bronkowi. Powtórki rytuału należało się spodziewać w nadchodzących wyborach, jednak coś się zacięło. Wprawdzie parę miesięcy temu były podejmowane liczne próby „odwrócenia trendu” i mieliśmy niemal równe słupki PO i PiS, a jeszcze przy tym wysokie notowania SLD, ale to się urwało. Nagle wszystko się przestawiło i w kolejnych sondażach widać katastrofalne spadki PO, przy sporym lub niewielkim wzroście PiS, w zależności od tego jaka pracownia podaje wyniki.

Zajmowanie się sondażami, jako takimi, w ogóle nie ma żadnego sensu. Wiadomo od lat, że metodologia tych badań jest żenująca i nie wynika tylko ze świadomej manipulacji, jest też efektem oszczędności przekładającej się na próby badanych nie przekraczające 1000 osób. Jednak nie w tym rzecz, dotąd nikomu to nie przeszkadzało i na chama wciskano ludziom do głów odpowiednie preferencje polityczne. Niespodziewanie sondaże poszły w przeciwną stronę niż powinny i takimi cudami dla odmiany warto się zajmować. Wiele razy przypominałem o niepisanej regule: „jak nie idzie, to nie idzie”. Gdy człowiek wpadnie w krąg niemocy i złośliwości losu, bardzo trudno się z takich tarapatów wydobyć i to pomimo wysiłków. Tak zwana opozycja wielkich wysiłków nie podejmuje, jeśli już to powtarza stare i nieskuteczne schematy. Trudno się zatem dziwić, że nie idzie opozycji wygrzebywanie się z bagna. Co więcej wbrew zasadom zamiast spokojnie się wydobywać, machają rękami i nogami na oślep, skutkiem czego zapadają się jeszcze głębiej.

W warunkach permanentnej porażki popełnia się liczne błędy, będące efektem strachu i frustracji. W takim stanie musi być Schetyna, który nie wiedzieć po co, sięgnął po „autorytet” Bronisława Komorowskiego. Człowiek będący synonimem porażki i obciachu, uczestniczy w wiecach wyborczych PO. Racjonalnego wytłumaczenia dla takich zachowań po prostu nie ma, ale chyba w tych zachowaniach znajduje się odpowiedź na pytanie, dlaczego sondaży się już nie pompuje. Powtórzenie zabiegu z poprzednich kampanii, kiedy doszło do spektakularnej porażki Komorowskiego i PO, a spadali z pułapu 73%, mogłoby być ciosem śmiertelnym dla „opozycji”. Najwyraźniej oswaja się elektorat z realnym wynikiem wyborczym, który zostanie uznany za „doskonałą bazę” dla dalszej walki z PiS.

Strony

Źródło foto: 
13929 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

18 (liczba komentarzy)

  1. ... i Rumunią.

  2. Polska pozostaje w strukturach europejskich, dodatkowo budując w ramach dwie użyteczne struktury, Wielka Brytania nie będzie miała wpływu ani politycznego ani militarnego w Europie.

    Polska jest w centrum Europy, mając możliwość manewru i współpracy w każdą stronę, Wielka Brytania jest wyspą na oceanie. Bez Polski wojska amerykańskie i brytyjskie nie miałyby możliwości ruchu w Europie.

    Ale tak, Wielka Brytania deklarowała 3 brygady w Polsce, przy dywizji amerykańskiej, prawie natychmiast w razie potrzeby.

  3. Chwila tej potrzeby chyba już nadeszła.

  4. Przyjdzie czas i zostawią nas na lodzie.Historia lubi się powtarzać.

  5. Amerykańskie wojska będa bronić naszych interesów?

    Donald Trump - ma sam germańskie korzenie. Jego dziadek to Niemiec. Dziadek Angeli to Polak. Mieszanka wybuchowa.

  6. Dywizje wojsk wszelakich, to fajna rzecz, ale mnie bardziej interesuje kto będzie nimi dowodził. Wiele wskazuje, że mogą to być komuniści spod znaku gwiazd Spinellego. Ci, w USA i w UE. Polską reprezentację tej zarazy widzimy na tytułowym zdjęciu. Stalin, Hitler, Mao i Czerwoni Khmerzy - wiecznie żywi?

  7. avatar

    Oj drugi raz to samo!

     

  8. Strony