Trump i pełzający zamach stanu...

Prześlij dalej:

Mając potrzebną większość w izbie niższej (Reprezentantów) Kongresu Demokraci mogą na podstawie nawet mało przekonywujących dowodów przegłosować impeachment Prezydenta i przesłać dalej do Senatu, który mając republikańską większość (do skazania prezydenta potrzebne jest ⅔ Senatu, czyli przynajmniej 67 głosów) może kongresowe artykuły impeachmentu po prostu odrzucić. Więc cała gra Demokratów raczej obliczona jest na obniżenie popularności Trumpa i osłabienie jego wizerunku w nadchodzących prezydenckich wyborach. Przy stałym nagłaśnianiu w posiadanych mainstreamowych mediach rozmaitych oskarżeń, ustawicznym rzucaniu błotem w Trumpa, Demokraci liczą na wywołanie złych skojarzeń i zwiększaniu szans  ich kandydata w wyborach prezydenckich. 

Aż 93% Demokratów popiera dalsze prace nad impeachmentem, wśród niezależnych wyborców poparcie wynosi 58% i wśród Republikanów ok 10%. Na dziś 46% ankietowanych pozytywnie ocenia prezydenta Trumpa, a 56% negatywnie (Rasmussen Reports), czyli mimo ciągłej negatywnej kampanii nie ma tu większych zmian.  Pewien problem jest z kobietami, 56% popiera impeachment, wobec tylko 42% mężczyzn. Trzeba przypomnieć, że już w dniu inauguracji Trumpa 20 stycznia 2016 r. “The New York Times” zamieścił tekst: “The Campaign to impeach President Trump Has Begun”. Do akcji przystąpił establishment imperium aktywizując Demokratów, media,  FBI, CIA i republikańskich Never Trumpers, wtedy na scenę wszedł Trump zewsząd otoczony ludźmi czyhającymi na każde jego potknięcie.

Nie chcę cytować politycznych prognostyków od procentów, wszak oni byli w błędzie aż do ostatniej godziny przed zwycięstwem Trumpa w 2016 r. Uogólniając, w ogólnokrajowych sondażach Trump przegrywa z wszystkimi liderami demokratów, którzy kandydują na prezydenta, weźmy tylko jednego: Biden 51%, Trump 39%. Jednak jest to ocena na rok przed wyborami i jeszcze wiele może się wydarzyć, coś co może podnieść, lub zniszczyć szanse Trumpa. Ta grupa liderów peletonu u Demokratów (Joe Biden, Elizabeth Warren (słynna Pocahontas, ulubienica Sorosa), Bernie Sanders (komuch, wnuczek Ziemi Beskidzkiej, nawet okazało się, że ma serce, ostatnio miał zawał), czy Kamala Harris, nie będą w stanie zwyciężyć z Trumpem, nie mają charyzmy, czy porywającego tłumy magnetyzmu. Dlatego wśród Demokratów pojawiają się nawet propozycje, aby jednak wystawić sprawdzoną 71 letnią Hillary Clinton, czy nawet miliardera, byłego burmistrza NYC Michaela Bloomberga. 

Czy szanse utrzymania prezydentury przez Trumpa rzeczywiście maleją? Tak jak w poprzednich wyborach Hillary Clinton nokautowała Trumpa w krajowych sondażach i rzeczywiście wygrała “popular vote”. Jednak w amerykańskim republikańskim  systemie o wyborze prezydenta nie decyduje (jak w demokracji) ogólna ilość głosów w kraju, ale głosowanie stanowych elektorów. Dlatego podobnie jak w ostatnich wyborach, podobnie i 2020 r. trzeba obserwować tak zwane wahające się stany, których elektorzy  zdecydowali o zwycięstwie Trumpa. Są to stany: Pennsylvania, Michigan, Florida, North Carolina, Wisconsin and Arizona. Na dzień dzisiejszy 43% wyborców w tych stanach chce impeachmentu Trumpa, ale aż 53% tego sobie nie życzy. Więc na razie Trump jest jeszcze bezpieczny, możemy tak powiedzieć szczególnie jak oglądamy nieprzebrane tłumy entuzjastycznych zwolenników Trumpa na jego wiecach.

Strony

Źródło foto: 
5722 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek K.M.

Autor artykułu: Jacek K.M.

3 (liczba komentarzy)

  1. Wydaje się że sytuacja Trumpa jest beznadziejna i nie ma szans na drugą kadencję. Jednak nie należy lekceważyć ludzi o bardzo dużym IQ (ponoć Trump ma 180). Ich sposób myślenia jest nie do ogarnięcia przez taką Pelosi, Clintonową czy Bidena. Owi ludzie nie doszli do wysokich pozycji dzięki swoim zaletom i inteligencji, ale dzięki wierności idei NWO. Wygląda na to, że Trump szykuje potężny cios globalistom. Wiele wskazuje na to, że kluczem tu może być rozrost deficytu budżetowego USA. Ciekawe co by się stało z fortunami różnych Rotszyldów i Sorosów gdyby USA ogłosiły bankructwo....

  2. BINGO ! Jak zwykle zreszta.

      pss  

    P. Jacku prosba pisac czesciej i...przede wszystkim krocej; wiem ze dlugosc artykulu wielu odstrasza,a szkoda.

    @Egon

    "Wydaje się że sytuacja Trumpa jest beznadziejna i nie ma szans na drugą kadencję."- to przekaz CNNu i jemu podobnych.Dalem sie na "toto"nabrac przed wyborami 2016 i spotkala mnie ogromnie mila niespodzianka. Trump jest nieszablonowym "politykiem" (o czym czesto pisze p. Jacek) stad gdybanie w jego przypadku o prognozach wyborczych jest ruletka.

    B. silna strona Trumpa jest slabosc kontrkandydatow (pare dni temu odpadl jeden blazen) i jego doskonale,wiecowe zaprogramowanie skutecznej kampanii (cos na podobienstwo prez.Dudy i jego oponentow)

  3. Moim zdaniem siłą Trumpa jest to, że przerasta pod względem rozumu wszystkich swoich kontrkandydatów. Są wobec niego jak dzieci. Dziennikarze też nie potrafią dostrzec jego inteligencji i konsekwencji, bo to też nie ten poziom, szczególnie w CNN. Pozdrawiam serdecznie!

  4. Strony