Prześlij dalej:

Powyższe przepisy dotyczą wyłączenia sędziego z postępowania cywilnego ze względu na przeszkody formalne, zapisane w ustawie i o tym mówi art., 48 k.p.c. lub przeszkody „osobiste”, czyli takie okoliczności, które mogłyby podważyć obiektywizm sędziego (art. 49 k.p.c.). Co ciekawe „sędzia” Juszczyszyn ostentacyjnie manifestujący swoje poglądy polityczne, w całości wypełnia przesłanki z art. 49 k.p.c. Istnieją jeszcze inne artykuły k.p.c. które mogłyby być podstawą do uznawania nieprawidłowości obsadzenia składu sędziowskiego, ale nie ma sensu ich przywoływać, ponieważ dotyczą właściwości miejscowej i rzeczowej sądu. Po ludzku mówiąc, konkretne procesy muszą się toczyć w konkretnym sądzie, na przykład w 99% miejscem rozpoznania sprawy jest sąd w rejonie pozwanego. Sprawa musi też trafić na odpowiedni „szczebel” sądowy, tutaj dobrym przykładem jest naruszenie dóbr osobistych, czego nie może rozpoznać sąd rejonowy, tylko sąd okręgowy. Jednak to w ogóle nie było rozważane przez „sędziego”.

Poza wymienionymi okolicznościami żaden sąd w postępowaniu cywilnym nie może badać niczego innego w odniesieniu do prawidłowości obsadzenia składu sędziowskiego, a już na pewno nie może badać prawidłowości powołania sędziego i co więcej legalności wyboru Krajowej Rady Sądowniczej. Co zrobił Juszczyszyn? Poprawił Wyszyńskiego, dostał człowieka, ale nie znalazł paragrafu, bo znaleźć nie mógł i zamiast tego powołał się na wyrok TSUE, który po pierwsze nie jest i nie może być podstawą prawną do badania obsadzenia składu sędziowskiego, po drugie wyrok TSUE dotyczy jednej konkretnej sprawy, w żaden sposób nie związanej z postępowaniem toczącym się w olsztyńskim sądzie, po trzecie wyrok TSUE w najmniejszym stopniu nie odnosi się do legalności wyboru KRS i sędziów powołanych przez KRS.

Równie dobrze Juszczyszyn mógł wydać postanowienie na mocy kodeksu drogowego, powołując się na domniemane przekroczenie prędkości przez sędziego pierwszej instancji, które mogło spowodować tragiczne skutki, a tym samym doszło do naruszenie etyki zawodowej sędziego. Krótko mówiąc „sędzia” Juszczyszyn przebił Wyszyńskiego, ale i marszałka Grodzkiego o 1000 jednostek w skali „jestem Bogiem”. Postanowienie „sędziego” jest dyskwalifikujące, ten „sędzia” już nigdy nie powinien założyć togi i to żadnej togi, nie tylko sędziowskiej, ale to nie wszystko.

W sądach cywilnych toczy się około 10 000 postępowań rocznie i tylko w jednym „bohater” z Olsztyna wykonał taki bandycki wybieg, który prowadzi do całkowitej anarchii sądownictwa i pewnie o to w tym wszystkim chodzi. Jestem przekonany, że Juszczyszyn nie działa sam, zresztą widać to po wypowiedziach znanych „organizacji sędziowskich” i „autorytetów. Dlatego w tym przypadku nie „degradacja” do sądu rejonowego, ale postępowanie dyscyplinarne i wydalenie z zawodu jest jedyną możliwą karą. Tutaj żarty się naprawdę kończą.

Strony

Źródło foto: 
38094 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

13 (liczba komentarzy)

  1. Zawód sędziego (nie tego sportowego z boiska), to chyba jedyny taki zawód gdzie:

    - za błędy popełnione się nie odpowiada, można się mylić czy nie dopełniać staranności w pracy, wydawać niesprawiedliwe wyroki,

    - z pracy się nie wylatuje, bo jest się "niezawisłym"

    - można brać udział w naradach z politykami a jednocześnie opowiadac brednie, że sędziowie są apolityczni

    - można protestować na wiecach protestacyjnych ze świeczką, ale "nie maszerować"

    - można nie stosować prawa a jednocześnie skazywać innych

    - można skazać niewinnego nawet na 25 lat więzienia czy dożywocie i nie ponieść za to kary

    itp. itd.

    Tylko po co wymyslono taki zawód sędziego? Bo mi się wydaje, że do rozstrzygania sporów. A zatem należy wrócić do początku i sedziowie mają ROZSTRZYGAĆ spory a nie RZĄDZIĆ!!!

     

  2. Cóż, Banaś nie zrozumiał co Kaczyński mu mówi. A Kaczyński nie pozwoli sobie ukrecic bata na swoją głowę. 

  3. Dopóki nie wprowadzi się wyborów prezesów sądów i komendantów policji przez obywateli, nie będą musieli oni liczyć się z ludźmi.

  4. Strony