Prześlij dalej:

Rozpoczął się mój ulubiony skecz, całe tabuny ekspertów i dziennikarzy, notorycznie mylących pozew, czyli prawo cywilne, z aktem oskarżenia, czyli prawo karne, zajęły się „bombą atomową” odpaloną przez Komisję Europejską. Jest to jeden z tych skeczów, w których przymiotniki zastępują artykuły i paragrafy. Czego to się człowiek nie naczyta: gigantyczne, precedensowe, dramatyczne, tragiczne, potężne i w końcu atomowe uderzenie w Polskę. Jak mantrę ignoranci i propagandyście powtarzają też inne „atomowe” słowo – sankcje!

Tyle kabaretu, a teraz zerknijmy tam, gdzie 90% ekspertów i dziennikarzy nigdy nie zajrzało albo nic z tego prostego zapisu nie zrozumiało. Art. 7. traktatu unijnego robi dokładnie taką samą karierę, jak konstytucja. Wszyscy o konstytucji mówią, mało kto ją przeczytał, choćby we fragmentach. Komisja Europejska – patrz zakompleksiony Timmermans i wiecznie pijany Juncker – nie odpaliła żadnej bomby, ale strzeliła z biurokratycznego kapiszona. Art. 7.1 wygląda tak:

Art. 7. Stwierdzenie przez Radę ryzyka poważnego naruszenia przez Państwo Członkowskie wartości Unii

Dz.U.2004.90.864/30 - Traktat o Unii Europejskiej - tekst skonsolidowany uwzględniający zmiany wprowadzone Traktatem z Lizbony

1. Na uzasadniony wniosek jednej trzeciej Państw Członkowskich, Parlamentu Europejskiego lub Komisji Europejskiej, Rada, stanowiąc większością czterech piątych swych członków po uzyskaniu zgody Parlamentu Europejskiego, może stwierdzić istnienie wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez Państwo Członkowskie wartości, o których mowa w artykule 2. Przed dokonaniem takiego stwierdzenia Rada wysłuchuje dane Państwo Członkowskie i, stanowiąc zgodnie z tą samą procedurą, może skierować do niego zalecenia.

Rada regularnie bada czy powody dokonania takiego stwierdzenia pozostają aktualne.

Obecny stan prawny i faktyczny wywoła szczery uśmiech u każdego kto choć trochę potrafi czytać akty prawne. Dowcip polega na tym, że nie tylko nie został do końca uruchomiony art. 7, ale w standardowym dla lewackich biurokratów stylu, zapadła decyzja zbudowana na połowie zdania jednego punktu artykułu:

Na uzasadniony wniosek jednej trzeciej Państw Członkowskich, Parlamentu Europejskiego lub Komisji Europejskiej (...)

Nie ma przegłosowanego wniosku przez Radę Unii Europejskiej, a potrzeba 22 krajów, by to przegłosować, nie ma zgody Parlamentu Europejskiego i w końcu nie ma też większego znaczenia, czy takie głosowanie w RUE i PE będzie skutecznie przeprowadzone. Dlaczego? Ponieważ to jedna wielka hucpa nastawiona wyłącznie na presję polityczną i psychologię. Na uruchomienie pół zdania z traktatu unijnego KE potrzebowała… dwa lata. Każdy kolejny krok to następne ustalenia, następne uzgadnianie i paplanina na 5 lat. Zalecenia, petycje, monity, dyskusje, deklaracja i tak dalej i tak dalej.

Podsumowując, KE, Timmermans, wiecznie pijany Juncker i Merkel, pokazują bezsilność, wywieszają białą flagę i dla niepoznaki odpalają czystą biurokrację, bez żadnych konsekwencji dla Polski. Innymi słowy grają wyłącznie psychologicznie na starym patencie „pedagogiki wstydu”, który w Polsce od dawna nie działa, a właściwie działa w przeciwną stronę. I to tyle w kwestii „bomby atomowej”, komu się nudzi i nie ma nic lepszego do roboty, to może sobie poczytać, następne zdania z art.7 i policzyć ile lat zajmie cała procedura, przyjmując, że pół zdania artykułu procedowano 2 lata.

Strony

Źródło foto: 
26710 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

21 (liczba komentarzy)

  1. Wszystko to idiotyczne i nic nie znaczące

  2. Niemiecki rząd którego nie ma, nie będzie nam dyktował jak mamy się rządzić w Polsce. 

    Chociaż z drugiej strony, gdyby Polską miał rządzić Petru, Schetyna albo Stuhrr, bezpośrednie rządy Niemiec wydaja się kuszące...

     

  3. Kapusie z PO i Nowoczesnej, Nigdy wam tego nie zapomnę. Unia Europejska, coraz większy, lewacki syf. Trzeba się będzie powoli zbierać do wyjścia. "Powołanie do życia Unii Europejskiej było największą głupotą naszych czasów. UE jest skazana na niepowodzenie, gdyż jest czymś szalonym, utopijnym projektem, pomnikiem pychy lewicowych intelektualistów" (Margaret Thatcher)

  4. Właśnie takich płatnych kapusiów, dla nas płatnych zdrajców, potrzebowała Merkelowa, żeby rękami pijaka i morsa robić pokazówę.

    Tak zwany pretekst w postaci donosów najgorszego sortu tzw. Polaków.

    Przestały miliardy odpływać z Polski. To jest prawdziwy powód "braku praworządności".

    Nie byłoby jakiejkolwiek wzmianki o "praworządności" w Polsce, gdybyśmy tak jak Tusk z ZSL okradali Polskę i społeczeństwo na rzecz Niemców I Francji. Nawet najmniejszej.

    Dzisiaj jeszcze do tego słyszę wypowiedź PMM, że on liczy na dialog z Timermansem ... Ręce opadają. PBS dawno wiedziała z kim mamy do czynienia i naiwnością, a wręcz głupotą są tego typu deklaracje szefa rządu.

    No cóż, o zdrajcach trzeba głośno mówić i pisać, a poza tym przyśpieszyć prace i procedury o wystąpienie o odszkodowania wojenne wobec Niemiec i pokazywać światu, że robimy to na serio.

     

  5. Na serio czy nie, praca na poważnie dużo daje, taki atomowy guziczek w rękach Kaczyńskiego. Potem dwie opcje

    Niemcy płacą co ich zaboli albo 

    Niemcy nie płacą co jeszcze dużo bardziej zaboli. 

  6. ...właśnie sobie podczytuję wiersze Mariana Hemara. Pisane jakieś 60 lat temu:

    Nowy rząd ma złą prasę,
    Zanim zasłużył na nią.
    Nas jeszcze nie rozczarował,
    A obcy już go ganią.

    Zła prasa dziwną jakby
    Otuchą mnie napawa,
    Bo timeo Danaos,
    Kiedy nam biją brawa.

    Gdy chwalą, żeśmy chytrzy,
    Stanowczy, niezawiśli –
    Pierwszy to znak, że komuś
    Coś robimy po myśli.

    Skóra na grzbiecie cierpnie,
    Jak od złego dowcipu,
    Kiedy nam gratulują
    Mądrego statesmanshipu.

    Przesuwają pionkami,
    Jak chcą, po szachownicy,
    I gratulują pionkom,
    Że sprytni politycy.

    Ganią nas. Tak, to przykre.
    To krzywdzi, boli bardzo.
    Bardziej boli, gdy chwalą,
    A chwalący - gdy gardzą...

    M. Hemar (Zła prasa)

     

  7. Ale Merkel pokazała że to ona uruchomiła art. 7 więc Kaczyński ma szansę porządnie utrzec jej nosa. I policzyc Polskie szable...

    Nawet do niektóeych francuskich polityków dociera już, że problemem Francji jest imperium niemiecki. A Polska chce poskromić apetyt lwa z Berlina.... interesy Niemiec i Francji są częściowo wrogie, chyba że Francja chce być Luksemburgiem.

  8. Francja państwo upadłe (podobnie jak Belgia, Holandia) im jest już wszystko jedno....

    Ci co rządzą tymi krajami mają już tylko jeden cel, nabrać w kieszenie co jeszcze się da i spierd**** - dokładnie taki sam cel miała/ i ma PO 

  9. Rząd Polski stoi przed okazją, żeby część panstw Unii głosowała przeciw bezpośredniemu sterowaniu przez Niemcy to co się dzieje w ich krajach. To jest bezpośrednie polityczne starcie Niemiec i Polski jeśli chodzi o sposób funcjonowania Unii. Czy PiS poradzi sobie, żeby Merkel dostała solidnego prztyczka w nos? 

    Kaczyński musiał miec wiarygodne informacje o tym że Merkel szykuje teraz atak, skoro próbował się dogadywac. tylko że Niemcy to twardzi gracze... próbę dogadywania się traktują jako biała flagę i próbują dobić.

    na północy Finowie i Szwedzi czują się zagrożeni przez Rosję, ale nie należą do NATO.

    Na Łotwie i Estonii stacjonują Polskie i Amerykańskie wojska i to one są gwarancja bezpieczeństwa.

    Litwa chciała się przytulić do Polski ale Premier Morawiecki woli się spotykac ze spóźnionym lokajem Merkel niż pojechac na Litwe z historyczną wizyta.

    Jeśli którys z krajów grupy wyszehradzkiej wypowie się przeciw suwerenności Polski to może spierdalać na drzewo.

    Rumunia jest drugim krajem wschodniej flanki NATO.

    Austria ma nowy rząd.

    Hiszpania nie życzy sobie wtrącania w swoje sprawy.

    Ciekawe czy PiS sobie poradzi.

  10. na naszego odwiecznego "przyjaciela" Niemcy zawsze można liczyć, nigdy nie zawiodą, jak można nam Polakom przywalić i to z pogardą i z wyższościa ubermenszów.  Stara qurwa Franca jak zawsze, tak i teraz nas zdradza. Na inne kraje nie liczył bym. Podkulą ogony. To kara za nieprzyjmowanie tzw. uchodźców, Trójmorze, sojusz z USA, itd. Jak przyjmiemy z milion muzułmanów (młodych, dobrze przygotowanych ...), to wegług EU będzie w Polsce praworządność. Oni ją szybko zaprowadzą. A na razie na Zachodzie Europy cicho, ... , cicho przed burzą. Oni już tą praworządność (czytaj, przejmowanie struktur państwowych)  po cichu realizują ...

     

  11. Strony