Prześlij dalej:

Trzeba bardzo głęboko pogrzebać w informacjach i wyszukiwarce Google, aby dotrzeć do podstawowych faktów na temat tego co i dlaczego się działo w tajlandzkiej jaskini. Takie tematy zawsze są rozprowadzane według schematu łzawych emocji i nigdy się nie mówi, o tym, co jest niewygodne lub karygodne. Przed jaskinią, którą poznał prawie cały świat stoi jak wół tablica z ostrzeżeniem, żeby nie wchodzić do środka w porze monsunowej. Zakładam, że dwunastolatki w Tajlandii potrafią czytać, a dorośli opiekunowie to już na pewno.

Pomimo ostrzeżenia trener kilkunastoletnich chłopców, były mnich buddyjski, postanowił zorganizować swoim podopiecznym inicjację wraz medytacją. Dzieci wchodząc do jaskini i przebywając w niej przez jakiś czas, miały zmężnieć i wydorośleć. Każdy rozsądny rodzic, gdyby się dowiedział jakie były okolicznościach dramatu, który o włos nie skończyłby się tragedią, powiedziałby o opiekunie wszystko, tylko nie to, że jest bohaterem i wzorem do naśladowania. Złamanie ostrzeżenia i narażenie dzieci na niebezpieczeństwo, w polskich warunkach byłby nie tylko skrajną głupotą, ale poważnym przestępstwem. Nigdzie tych oczywistych faktów i skojarzeń nie znajdziemy, wszędzie trwa euforia na fali emocjonalnego szantażu. Jeśli nie zachwycasz się fantastyczną akcją ratunkową i niesamowitą „charyzmą” trenera oraz nie fascynujesz buddyjską odmiennością kulturową, to jesteś „polskim burakiem” albo hejterem, no i oczywiście nie masz pojęcia o akcjach ratunkowych w jaskiniach, na czym od tygodnia znają się wszyscy.

Strony

Źródło foto: 
12886 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

8 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Chyba jednak jest jakaś specjalistyczna antyselekcja na "dziennikarzy" w łże-mediach. Takich debilych sq-synów na codzień się nie spotyka. 

  2. "Dziennikarz" tvn okrył się sławą, ale na pewno nie wstydem . Niczym przyszły premier Ryszard Petru.

  3. Jak się dowiedzieli, że z WSI24, to puśili, bo to ch, nie dziennikarz

  4. W sumie szkoda że go tak wcześnie wypuścili. Po paru dniach w tajskim więzieniu zapewne by zatęsknił za krwawym pisowskim reżimem i chciałby wrócić do kraju gdzie tak prześladują wszystkich, włącznie z sędziami SN.

  5. W TVN zatrudnili chyba jakiegoś Jonasza ,bo mają ostatnio wpadkę ,za wpadką ...Teraz czekam cierpliwie na grom z jasnego nieba .

  6. Gospodarz użył argumentu, że gdyby sprawcą był jakiś ksiądz dobrodziej, TVN & Company nie zostawiłyby na nim suchej nitki. I ma rację. A na dowód - anegdota z życia wzięta.

    Sama byłam kiedyś świadkiem takiej akcji, jak reporterka rzeczonej stacji ozwała się w te oto słowa podchodząc z mikrofonem do leżącej w szpitalu kobiety (ze złamaniami, po wypadku, który zdarzył się podczas pielgrzymki):

    - Czy to prawda, że to był wyjazd organizowany przez Kościół?

    - Tak, to była pielgrzymka - odpowiada ranna kobieta.

    - ...bo gdyby to był wyjazd oragnizowany przez profesjonalne biuro turystyczne, to na pewno by się tak nie skończyło - wyciągnęła logiczną konkluzję reporterka.

    A że spełnione były wszystkie wymogi formalne, kierowcy więcej niż doświadczeni, a  pojazd w perfekcyjnym stanie technicznym... mniejsza o to. Kto by tam pytał o takie drobiazgi.

    ...pokazują nam
    takie czy inne
    wiadomości
    nie całą prawdę, tylko
    wycinek rzeczywistości...

    O tym należy pamiętać zawsze.

    http://fraszki-ulotki.info/2018/04/golono-strzyzono.html

  7. Mamy na portalu proputinowskiego wyrobnika, który udaje, iż nie rozumie różnicy pomiędzy "Polska" a "prywatne osoby".

  8. avatar

    Już ze zdjęcia widać, że to idealny kandydat na "hienę roku" , tzn. "dziennikarza roku".                                Ta przygłupawa mina mówi wszystko.

  9. Strony