Wiadomości



share

Nie wiem, który to już raz jesteśmy świadkami skrajnie obrzydliwego relatywizmu połączonego z pełną ignorancją, tego chyba nikt nie policzył i nie policzy. Wiadomo natomiast, że za każdym razem widzimy praktycznie ten sam zestaw uczestników obrzydliwego spektaklu. Na szpicy obrońcy praw wszelakich, którym dzielnie towarzyszą „obiektywni”, czytaj rozkraczeni celebryci „prawicy”. Powinienem się tandetnie unieść moralnie i zarobić parę złotych na odsłonach reklam, ale jak zwykle odniosę się do nudnych kwestii prawnych i faktów, bo o tym żaden z uczestników spektaklu nie ma bladego pojęcia.



share

Na własne oczy widziałem, na własne uszy słyszałem cały materiał „Wiadomości” poświęcony Adamowi Michnikowi z okazji 70-tych urodzin i mam dobrą wiadomość dla wszystkich. Macie rację, zwolennicy Michnika, że materiał rzeczywiście był skandaliczny i szokujący, bo po raz pierwszy od 26 lat opowiedziano w telewizji publicznej kawałek prawdy o Michniku. Macie rację przeciwnicy Michnika, że nic w tym materialne nadzwyczajnego znaleźć się nie dało, wszystko od lat jest znane i wielokrotnie potwierdzone jako fakty. Sobie też nie odmówię racji jeśli zbuduję z tych dwóch opinii własne zdanie. Materiał „Wiadomości” o Michniku był zbiorem banałów, a te z przyczyn oczywistych nie mogą zostać uznane za manipulacje, ponieważ banał to powszechnie znane zjawisko. Nie znaczy to jednak, że do historycznego kawałka prawdy o Michniku, który pokazano w telewizji, nie ma żadnych zastrzeżeń, jak najbardziej są i to liczne.