Trump



share

Cóż, życie pisze coraz to ciekawsze scenariusze. W kampanii wyborczej Demokratom niespodziewanie wybiło szambo! Na światło dzienne wypływa potężny skandal odnoszący się do podobno niesamowicie skorumpowanej rodziny Bidenów. Ponad rok temu do biznesu naprawiającego komputery w stanie Delaware przyszedł klient z uszkodzonym wodą laptopem (podobno był nim Hunter Biden, 50 letni syn byłego wiceprezydenta Joe Bidena). Według zapisu umowy, jeżeli klient nie odbierze pozostawionego sprzętu i nie zapłaci, po 90 dniach rzecz staje się własnością tegoż biznesu. Po dokonaniu naprawy właściciel biznesu dzwonił i czekał, ale nikt się nie zgłaszał aby laptop odebrać, wobec tego zajrzał do zawartości twardego dysku. Momentalnie zorientował się, że (zresztą zgodnie z naklejką) rzecz należy do rodziny Bidena. Co gorsze w mediach wrzało właśnie  o impeachmencie prezydenta Trumpa z powodu jego wywoływania presji w rozmowie telefonicznej z nowym prezydentem Ukrainy, Żeleńskim. 



share

Po pierwszej debacie opadł już kurz, Trump niepotrzebnie wstępnie zlekceważył przeciwnika Joe Bidena, ale godząc się na Demokratę (Chris Wallace) w roli moderatora debaty, uczestniczył w pojedynku dwóch na jednego. Kiedy tylko Trump osaczył Bidena, zaraz interweniował Wallace.  Zarzucają Trumpowi, że przerywał Bidenowi, ale jemu przerywali obydwaj, Joe i Chris. Gdyby Trump nie przerywał Bidenowi ten sam i tak zapomniałby o czym mówi. Poza tym, Trump może już był chory, nie był sobą, nie miał swojej słynnej koncentracji i siły riposty idącej w miażdżący sarkazm. Odbyła się też debata “wiceprezydencka” z wiceprezydentem Mike Pence i aspirantką senatorem Kamala Harris (z Kalifornii, pisałem o niej poprzednio). Harris jest najbardziej lewicowym senatorem w US Senat, kandydowała też na prezydenta, ale wycofała się kiedy okazało się, że ma tylko 2-3% poparcia.



share

Niewielu ludzi zdaje sobie sprawę, że w Ameryce dojrzewa cierpliwie planowany MAJDAN, który już wkrótce może wybuchnąć w swojej niszczycielskiej pełni, dotychczas widzieliśmy tylko kontrolowane eksplozje. Przygotowywane i dobrze opłacane kadry niecierpliwie  wymachując marksistowskimi manifestami świetlanej przyszłości, pięściami, nogami i kijami bejsbolowymi czekają na hasło, symbol, incydent, aby uderzyć i zniszczyć znienawidzony system stworzony przez “białego” człowieka. Rewolucja, której imię wykrzykują rozwydrzone młode panienki i rozmaici mężczyźni ubrani w czarne pogrzebowe kostiumy płetwonurków płynie ulicami (obok innych nieczystości) jak śnięte ryby Trzaskowskiego w stronę ogromu obietnic i dobrodziejstw Nowego Porządku Światowego.

Strony