Trump



share

Na placu boju, w republikańskim wyścigu do prezydenckiej nominacji z 17 kandydatów został już tylko Donald Trump. Zapowiadany przez fachowców,  szklany sufit możliwości i sympatii wyborców (30-45%), mający zatrzymać Trumpa na drodze do nominacji dramatycznie pękł, bądź poszybował w górę. Wyborcy zdradzeni kolejny raz przez republikański establishment tym razem postawili na mówiącego ich językiem, charyzmatycznego, niezależnego od partyjnego aparatu miliardera znanego z lekceważącego stosunku do niemiłościwie nam panującej politycznej poprawności.



share

W prezydenckich prawyborach w USA ciągle walki i przepychanki, ale na dzień dzisiejszy (stanowe prawybory w Nowym Jorku) liderami pozostają, u Demokratów Hillary Clinton, u Republikanów Donald Trump.



share

Tegoroczne prawybory prezydenckie w USA obfitują w duże niespodzianki i dotyczy to obydwu partii. Podobnie jak w Europie i w Polsce widać wyraźny kryzys dotychczasowych elit przeciwko, którym buntują się wielokrotnie wyprowadzeni w pole wyborcy. Najciekawsze jest to, że na dobrą sprawę nie znamy jeszcze kto zdobędzie nominacje w obydwu partiach. U demokratów sytuacja wydawała się prostsza, w tle przegrywa Bernie Sanders wcześniej ożywiwszy młodych wyborców i partyjne doły. Zwycięża odepchnięta w 2008 r. przez Baracka Husseina Obamę, ale teraz namaszczona Hillary Clinton. Jednak i ta wersja niekoniecznie musi się sprawdzić, szef FBI James Comey (ten spec od “polskich obozów śmierci”) skierował 147 agentów do rozpoznania ewentualnych nadużyć w/s narażenia tajemnic państwowych przez Clinton.

Strony