Trump



share

Nic na to nie poradzę, że bywam monotonny w diagnozach, to nie moja wina, po prostu nie zmieniają się objawy. Nowe „fakty medialne” obiegły wszystkie kąty i zaczęły straszyć zerwanymi stosunkami z USA. Gdzieś, coś komuś ktoś anonimowo podrzucił i wyszło z tej afery tyle, że za kryzys w relacjach polsko-amerykańskich odpowiada strona polska. W jednej wersji do Polski miała dotrzeć depesza, że USA domagają się wycofania ustawy o IPN. Z drugiej poszła plotka, że Andrzej Duda „ja jako prezydent” nie podniósł słuchawki, bo uznał, że sekretarz Departamentu Stanu USA, to zbyt niska ranga dla Prezydenta RP.



share

Amerykańska lewica głupieje do reszty, kandydatka na urząd prezydencki Elizabeth  Warren (“Pocahontas”) obchodziła swoje 70 urodziny w Planned Parenthood (poradnia planowania rodziny) gdzie, na co dzień naganiacze do aborcji, śpiewali jej “Happy Birthday” ! Do czego to dochodzi, pewnie teraz biedny Joe Biden (ciągle lider w demokratycznym peletonie kandydatów na prezydenta), aby ją przebić zorganizuje piknik rodzinny w domu pogrzebowym, albo nawet na cmentarzu. Wokół wrze ostra walka ideologiczna, której celem jest zniszczenie pozycji Trumpa przed nadchodzącymi wyborami. Dla lewicy współ koordynowanej przez media głównego nurtu i Partię Demokratyczną Trump to faszysta, rasista, pomarańczowy Mussolini, orangutan, no i tak dla przyzwoitości, Stalin i Hitler!



share

Masz babo placek, wot Żydzi “zasadzku zdiełali”. Uruchomili swoje wpływy w Ameryce, aby tak dokopać Polakom, aż nam wypadnie $300 mld. Napuścili na polskich “chłopów do bicia” aż 88 ze 100 amerykańskich senatorów, którzy w liście do sekretarza Pompeo, proszą o nacisk na Polskę, w sprawie żydowskich majątków bez spadkowych. Więc jednak redaktor Marcin Makowski miał rację, kiedy kilka tygodni temu wskazał na krążący taki list wśród amerykańskich senatorów o antypolskim ostrzu. Wtedy polscy oficjele chcieli go zadziobać i zaśpiewali coś o nieoddaniu guzików, a tuby prasowe zagdakały, że to “fake news”. A wszyscy zgodnie ogłosili linię programową: cicho sza!  I dumnie odetchnęli po sprawnie zażegnanym kryzysie. Okazuje się, że to jednak nie były "rosyjskie onuce", one pachną czymś innym. Czy Polacy i polski rząd odzyskają wzrok i ujrzą wreszcie rzeczywistość?

Strony