Trump



share

Nic na to nie poradzę, że bywam monotonny w diagnozach, to nie moja wina, po prostu nie zmieniają się objawy. Nowe „fakty medialne” obiegły wszystkie kąty i zaczęły straszyć zerwanymi stosunkami z USA. Gdzieś, coś komuś ktoś anonimowo podrzucił i wyszło z tej afery tyle, że za kryzys w relacjach polsko-amerykańskich odpowiada strona polska. W jednej wersji do Polski miała dotrzeć depesza, że USA domagają się wycofania ustawy o IPN. Z drugiej poszła plotka, że Andrzej Duda „ja jako prezydent” nie podniósł słuchawki, bo uznał, że sekretarz Departamentu Stanu USA, to zbyt niska ranga dla Prezydenta RP.



share

Cóż, życie pisze coraz to ciekawsze scenariusze. W kampanii wyborczej Demokratom niespodziewanie wybiło szambo! Na światło dzienne wypływa potężny skandal odnoszący się do podobno niesamowicie skorumpowanej rodziny Bidenów. Ponad rok temu do biznesu naprawiającego komputery w stanie Delaware przyszedł klient z uszkodzonym wodą laptopem (podobno był nim Hunter Biden, 50 letni syn byłego wiceprezydenta Joe Bidena). Według zapisu umowy, jeżeli klient nie odbierze pozostawionego sprzętu i nie zapłaci, po 90 dniach rzecz staje się własnością tegoż biznesu. Po dokonaniu naprawy właściciel biznesu dzwonił i czekał, ale nikt się nie zgłaszał aby laptop odebrać, wobec tego zajrzał do zawartości twardego dysku. Momentalnie zorientował się, że (zresztą zgodnie z naklejką) rzecz należy do rodziny Bidena. Co gorsze w mediach wrzało właśnie  o impeachmencie prezydenta Trumpa z powodu jego wywoływania presji w rozmowie telefonicznej z nowym prezydentem Ukrainy, Żeleńskim. 



share

Po pierwszej debacie opadł już kurz, Trump niepotrzebnie wstępnie zlekceważył przeciwnika Joe Bidena, ale godząc się na Demokratę (Chris Wallace) w roli moderatora debaty, uczestniczył w pojedynku dwóch na jednego. Kiedy tylko Trump osaczył Bidena, zaraz interweniował Wallace.  Zarzucają Trumpowi, że przerywał Bidenowi, ale jemu przerywali obydwaj, Joe i Chris. Gdyby Trump nie przerywał Bidenowi ten sam i tak zapomniałby o czym mówi. Poza tym, Trump może już był chory, nie był sobą, nie miał swojej słynnej koncentracji i siły riposty idącej w miażdżący sarkazm. Odbyła się też debata “wiceprezydencka” z wiceprezydentem Mike Pence i aspirantką senatorem Kamala Harris (z Kalifornii, pisałem o niej poprzednio). Harris jest najbardziej lewicowym senatorem w US Senat, kandydowała też na prezydenta, ale wycofała się kiedy okazało się, że ma tylko 2-3% poparcia.

Strony