taśmy



share

Motto. Przychodzi Sienkiewicz do Belki, jak Rywin do Michnika i po to samo. Dziś zaryzykuję tezę odważniejszą i postaram się wskazać mocne argumenty. Kto nagrywał? W przeciwieństwie do afery Rywina, na pewno nie uczestnik rozmowy, tylko siła zewnętrzna. Czy kelnerka miała „pluskwę” ukrytą w dekolcie? Jeśli tak, to za cycki musiała ją złapać odpowiednia służba PRL, może WSI, może SB, ale z całą pewnością nie robił tego pierwszy lepszy Józek, który nie lubi Kazimierza. Technika kolportażu? No klasyczna, nie daje się materiału poważnym mediom, tylko pisemkom od sensacji i dopiero potem kolportuje gdzie trzeba. Komu służy przeciek? Zdecydowanie Komorowskiemu i niekoniecznie opozycji, bo słusznie zauważają czujni obserwatorzy, że w pięć sekund można zmienić „narrację” na cokolwiek, a najszybciej: „co powiedział Kaczor”. Ktoś zbierał kwity od dawna i ta kolekcja służyła konkretnemu celowi.

Strony