nsa



share

Który to już raz zamiast rozumu i rzeczowości wpuszcza się w eter „patriotyczną” martyrologię i tandetną publicystykę zastępującą zwykłe przestrzeganie prawa i to na poziomie podstawowym. Przelała się fala oburzenia, że „najwyższa kasta” uznaje najbardziej komunistyczne nazwy ulic za coś, co nie propaguje komunizmu i to pierwsze kłamstwo, zwykłe ordynarne kłamstwo. Drugie kłamstwo odnosi się do konstytucji, gdzie znów „patrioci” krzyczą jak to sądy zasłaniając się konstytucyjnym prawem do wolności przekonań i suwerenności samorządów, uchylają decyzje wojewodów zmieniające nazw ulic – jest dokładnie odwrotnie.



share

Kocham prawne interpretacje, wykładnie, doktryny i orzecznictwo. Nigdzie indziej tak się nie przeplata tragedia z komedią. Na podstawie wyroków można by z powodzeniem pisać dialogi i scenariusze do dowolnego gatunku filmowego, od opery mydlanej po thriller, co zresztą nie jest fikcją i propozycją, ale faktem wykorzystywanym w branży. Parę lat temu zapadł jeden z moich ulubionych wyroków, chociaż nie dotyczył sprawy z moim udziałem. Zacytuję, bo „klasyki orzecznictwa” nigdy dość:

Hejtowanie ma różne znaczenie .Sąd sięgnął do różnych słowników - hejtowanie to bezpodstawna krytyka, niedozwalana krytyka, hejtowanie w gwarze znaczy „błoto bryzga wyżej uszu”, woźnica woła, jadąc na przemian: „Het, hejt, wist, bryczka skacze i tak dalej… Cytuję słownik języka polskiego…



share

W olbrzymiej i pracowitej maszynie administracji prezydenta Obamy bezwzględnie i systematycznie transformującej USA ponownie zazgrzytało za sprawą kolejnego skandalu. Właśnie w ubiegły weekend aby lepiej się poznać i wygładzić wzajemne relacje spotkali się przywódca chiński Xi Jinping  i prezydent Barack Obama  w uroczej posiadłości Sunnylands w  Rancho Mirage, w Kalifornii.
 
Przed tymże spotkaniem ujawniono, że Obama poruszy sprawę ponawiających się agresywnych ataków chińskich hakerów, atakujących rządowe i biznesowe portale w USA. Czy chiński przywódca dał Obamie nauczkę koordynując czas ujawnienia oskarżeń reżimu Obamy dotyczących, masowej elektronicznej inwigilacji i przez to gwałcenia praw obywatelskich, przez zbiegłego analityka wywiadu National Security Agency (Agencja Bezpieczeństwa Narodowego)?