Nowoczesna



share

Wszędzie cisza, jak makiem zasiał, aborcja zniknęła z wokandy dnia jeszcze szybciej niż się pojawiła. Zaklinanie rzeczywistości, czym się wiadome kręgi przez kilka godzin pocieszały, skończyło się niczym. Czarne kiecki i parasolki się pochowały, po drugiej stronie nie ma też żadnych protestów pro-life. Pomimo początkowego zgrzytu i błędu PiS, Kaczyński wykorzystał okoliczności perfekcyjnie. Jest więcej niż pewne, że protestów w tej skali nikt w PiS nie przewidział, ale to też wyszło na dobre. Emocje się skumulowały w jednym krótkim czasie i pękły błyskawicznie, lepszego rozminowania nastrojów społecznych nikt dotąd nie wymyślił.



share

Odwrócona hierarchia newsów działa bezbłędnie i bezwzględnie. Na pierwszym miejscu po raz tysięczny odgrzana aborcja, czyli młócka ideologiczna. Drugie miejsce zajęła butelka wody Żywca, z chlorem w środku. Tyle się można dowiedzieć z nagłówków, ale wystarczy zajrzeć do treści dnia i bez trudu znajdziemy prawdziwą rewelację. Sąd Najwyższy, który niedawno bawił się za publiczne pieniądze w laudacje dla „kasty”, wydał nieprawdopodobny wyrok i to w sprawie politycznej. Państwowa Komisja Wyborcza stwierdziła nieprawidłowości w rozliczeniu kampanii i odrzuciła sprawozdania dwóch partii: Nowoczesna.pl i Partia Razem. W szczegóły i terminologię prawną nie ma sensu wchodzić, dość powiedzieć, że chodziło o przelewania pieniędzy z konta na konto. Razem i Nowoczesna złamały przepisy i przelały pieniądze bezpośrednio z konta partii na konto komitetu wyborczego.



share

Jak zwykle mamy do czynienia z procesem poszlakowym, przecież nikt z graczy nie wstanie i głośno nie krzyknie, jakie asy schował w rękawie. Na szczęście w tym konkretnym przypadku poszlaki mają wagę dowodów w sprawie. O wojnie w PO wiadomo od dawna i od tego należy zacząć śledztwo. Nie jest to taka sobie wojna, ale prawdziwa jatka, gdzie dosłownie walczy się o przetrwanie. Obóz Schetyny ma jeden duży argument, Tusk odsunął ich o żłobu i przez to nie mieli szansy umoczyć się w największe afery od Smoleńska po miliardowe przekręty. Jednocześnie zaleta Schetyny i jego ludzi jest dyskwalifikującą wadą dla „salonu”, bo tacy, którzy nie są umoczeni stanowią śmiertelne zagrożenie. Co niektórzy mogą się zdrowo uśmiać, gdy czytają, że jeden z bossów PO, znany w całym Wrocławiu niemal wyłącznie z „interesów”, uchodzi za czystego. Cóż, nic na to nie poradzę, proszę pamiętać, że mówimy o Platformie i skali złodziejstwa, która za tą upadającą partią stoi.

Strony