nacjonalizm



share

Może czas najwyższy oddzielić nacjonalizm i myśl narodową, od wyzwisk wobec innych i poniżeń skierowanych w stronę tych, których uważamy za „gorszych”, bo bazują one wyłącznie na głupocie oraz ograniczeniu powielaczy takich stereotypów i tak naprawdę zaśmiecają naszą myśl polityczną.

Świadomość-w-starym-i-nowym-matrixie-2012

Subiektywnie każdy z nas jest inny, więc nie ma tu podstaw do zakładania jakichkolwiek partii i stronnictw, ale obiektywnie jest coś co nas wszystkich łączy-to uznanie życia każdego z nas, za daru unikalnego i przynależnego każdemu z obdarowanych, co za tym idzie, podlegającemu ochronie bezwzględnej.



share

Niemcy mają w najgłębszym poważaniu, nie tylko Ukrainę, ale historyczny obszar rozbiorów i okupacji. Kiepsko to wszytko wygląda, jeśli nawet wziąć pod uwagę, że komsomołka Merkel ma swoją teczkę na Kremlu, a ma na pewno, to jeszcze za mało, aby sobie wytłumaczyć współczesny pakt z Rosją Radziecką. Sami Niemcy, to znaczy tacy najzwyklejsi, w ponad 70% nie chcą żadnych konfliktów z Putinem i Bóg jedyny wie, czyja to zasługa. Odwieczny dylemat jajka i kury. Czy to Merkel robi uniki, bo ma takie i nie inne nastroje wewnętrzne, czy też nastroje wewnętrzne są efektem działań Merkel? Co by nie było pierwsze, znaleźliśmy się w parszywym położeniu, tak kiepskim, że skóra cierpnie. Odmowa jakiejkolwiek interwencji ze strony Niemiec i to na prośbę samej Ukrainy zapowiada nieciekawe czasy. Posłuchajcie jak to brzmi: „Niemcy rządzą w Europie i nie chcą wyrządzić żadnej krzywdy Rosji”. Jakieś skojarzenia?



share

Tresura ma swoje zalety, ale też przypomina robotę sapera, wystarczy się raz pomylić i niekoniecznie lew odgryzie głowę, równie dobrze poradzi sobie zaszczuwany kundelek. Tresowanie i zaszczuwanie obrzydliwym nacjonalistycznym neologizmem „antysemityzm” trawa mniej więcej od lat 50-tych, bo wówczas narodziła się najnowsza odmiana żydowskiej wyniosłości – „holokaust”. Produkt jest rozprowadzany coraz agresywniej i coraz głośniej przekuwany na ciężki pieniądz, który finansuję politykę nienawiści do obcych, czyli gojów. O przedsiębiorstwie holokaust pisałem kilka razy, o indoktrynacji żydowską wyjątkowością na każdym poziomie życia zdarzało mi się pisać jeszcze częściej, ale stosunkowo rzadko przypominam, jak się moim zdaniem cała ta zabawa w drażnienie lwa i przerobionych na kundelków skończy. Będzie kiepsko, tyle mogę powiedzieć, a nawet zapewnić.