mobilizacja



share

Istnieją dwie teorie niekoniecznie ze sobą sprzeczne. Pierwsza głosi, że polityczna konkurencja PiS jest nieskończenie głupia. Druga mówi, że oni nie mają innego wyjścia, ponieważ dostają jasne polecenie od „liberalnej międzynarodówki”. Jak wspomniałem, jedno nie wyklucza drugiego i sam jestem zwolennikiem teorii mieszanej. Oni są nieskończenie głupi i dodatkowo realizują, co im każą. Aby nie pomylić powyższej tezy ze zwykłymi inwektywami, śpieszę z dostarczeniem argumentów i zaczynam od nowości, które chyba i do opozycji dotarły.



share

Takie są plany, ale jak będzie naprawdę to się okaże w niedzielę. O czym lub o kim trzeba napisać felieton, aby zgromadzić milion osób przed ekranami komputerów? Jeśli to pytanie do mnie, to od razu odpowiadam, że nie mam bladego pojęcia. Piszę w ciemno, taki jest ambitny plan, może łut szczęścia albo nadzwyczajny zbieg okoliczności zdecydują o popularności tekstu? Na nic więcej nie liczę, bo nie zamierzam pisać felietonu o kotach, prawdziwych gigantach Internetu, nie będę też epatował kalectwem, ciężką chorobą, ani pokazywał pikantnych filmików z żeńskiego akademika.



share

Istnieje taka mało zabawna prawda życiowa, która mówi, że ofiara złodzieja, napastnika, czy gwałciciela ma niewielkie szanse na uzyskanie pomocy, jeśli krzyczy „ratunku”. Najskuteczniejszą formą zwracania uwagi osób postronnych jest zupełnie inny alarm, mianowicie: „pali się”. Głupot nie chcę wypisywać, ale dam głowę, że gdzieś czytałem, nie „eksperta” TVN w typie Dziewulskiego, tylko poważne opracowanie naukowe, w którym ta prawda życiowa była zweryfikowana jako fakt ze sfery zachowań społecznych. Coś jest takiego w człowieku, że do pewnego rodzaju zagrożeń podchodzi obojętnie, a do innych z pełną powagą.

Strony