Koalicja Europejska



share

Prawie cztery lata ostrej jazdy, przekraczającej kolejne granice, zrobiły swoje. Stare porzekadło pszczół mówi: „Człowiek nie świnia, do wszystkiego się przyzwyczai” i najwyraźniej tak się dzieje. Początek i środek kampanii europejskiej miały swoją temperaturę, ale była to praktycznie jednostronna seria ciosów, po której Koalicja Europejska musiała odzyskiwać przytomność. Najpierw „Piątka Kaczyńskiego”, co praktycznie ustawiło całą kampanię, potem błąd za błędem opozycji. Od LGBT, przez ACTA2, aż po fatalny w skutkach, również wizerunkowych, strajk nauczycieli i popis trolla Jażdżewskiego.



share

Przez bełkot polskojęzycznych mediów przebił się wywiad z Jeanem-Claudem Junckerm i to jest pierwszy cud, bo jak wiadomo akurat ten wywiad wielu chciałoby przykryć koniem z Janowa albo kornikiem z puszczy. Drugim cudem jest sama treść wywiadu, rujnująca fundamenty kampanii Koalicji Europejskiej. Trzeci cud to moment, gorszy byłby tylko ostatni tydzień przed wyborami, ale i tak stało się fatalnie dla Schetyny i jego „programu”. Czwartym cudem jest medium, w którym opublikowano wywiad, a jest to gazeta Hajdarowicza, kumpla Tuska i Grasia, gdzie na froncie propagandy orze jak może Nizinkiewicz i Kolanko. Jest jeszcze piąty cud-zagadka, kto Junckerowi pozwolił na takie „herezje” albo komu Juncker i dlaczego się postawił.



share

Na polityce znają się wszyscy, to mnie też wolno coś napisać, choćbym się nie znał. W życiu bardzo często kieruję się wykpiwanym chłopskim rozumem i podpieram intuicją. Pierwsze prawie nigdy mnie nie zawiodło, z drugim bywa trochę gorzej, ale też narzekać nie mogę. Na mój chłopski rozum i intuicję Schetyna gra wyłącznie pod siebie, a cała reszta jest teatrem dla ciemnego ludu. Schetyna wie, że z PiS w tym roku nie wygra, nie ma na to środków, czasu i przede wszystkim ciągle walczy o ostateczne przejęcie PO. Gdy masz konflikt wewnętrzny, nie zbudujesz armii zdolnej pokonać najgroźniejszego przeciwnika. Postaram się poukładać tę odważną diagnozę w jedną spójną całość i w tym celu posłużę się danymi, które wszyscy muszą przyjąć za fakty, o ile choć trochę znają się na polityce.

Strony