Donald Trump



share

W pierwszej reakcji na wynik wyborów w USA przypomniał mi się stary i mało śmieszny dowcip o teściowej, która w wpadła do studni. Z jednej strony radość, z drugiej nie będzie co pić. Dziwna i naiwna jest ta powszechna radość polskiej prawicy z wyboru Trumpa, żałosne i pocieszne dla odmiany są zachowania „elit” RPIII. Klasyczna teściowa w studni, ale warto by to jakoś uporządkować i spróbować ocenić, co Polska będzie mieć z tej zmiany lub czego mieć nie będzie. Aby uzyskać pożądaną odpowiedź trzeba wcześniej odpowiedzieć na kilka pytań pomocniczych, zaczynając od najbardziej oczywistego. Co się stało i jak to się stało?



share

W republikańskim wyścigu do prezydentury z początkowych 17 kandydatów pozostało czterech, a praktycznie liczą się jedynie dwaj: 69-letni miliarder deweloper Donald Trump i 45 letni senator ze stanu Teksas, Kubańczyk z pochodzenia, konserwatysta Ted Cruz. Oczywiście w zmaganiach uczestniczą jeszcze: kubańskiego pochodzenia 44-letni senator ze stanu Floryda, Marco Rubio, oraz czesko-chorwackiego pochodzenia 63-letni gubernator stanu Ohio, John Kasich, obaj ściśle związani z establishmentem Partii Republikańskiej.



share

Chociaż wokół zima, Amerykę trawi przedwyborcza gorączka. Obydwie partie obstawiają szanse swoich kandydatów, aby z nich wyłonić po jednym zwycięzcy, który stanie do walki o prezydenturę.

http://media.breitbart.com/media/2015/12/Trump-Cruz-Vegas-GOP-Debate-Getty-640x480.jpg

Strony