Beata Szydło



share

Powtarzanie znanej tezy, że Internet to potęga wypierające stare media, to już banał. Kiedyś było to trochę zaklinanie rzeczywistości, ale od kilku lat w tym stwierdzeniu zawiera się wyłącznie precyzyjne oddanie stanu rzeczy. Skoro zacząłem od banału, to konsekwentnie przywołam kolejny, mój ulubiony, a właściwie znienawidzony. PR w PiS leży i kwiczy! Nie pomagają żadne narzekania, prośby i groźby ze strony elektoratu PiS. Jarosław Kaczyński i jego najbliższe otoczenie nadal trzyma się jak pijany płotu absurdalnej teorii, że fakty same się obronią. Co jakiś czas, gdy spadną wewnętrzne sondaże coś tam się w PiS dzieje, komuś skacze piłeczka po głowie, niczym pomysłowemu Dobromirowi, ale dzieci z tego zazwyczaj nie ma.



share

Choćby nie wiem co się działo, dotrzymam publicznie złożonej obietnicy i ani słowa już nie napiszę o tym jakie były okoliczności i wnioski w związku z drogowym zdarzeniem w Oświęcimiu. Nie tylko nie napiszę, ale nie podam powodów dlaczego tak czynię, inteligentni się domyślą, przyczyna jest banalna, głupiemu referatu mało. Natomiast o polityce będę pisał nadal z taką samą konsekwencją i bez żadnych kompromisów. Najdalej w sobotę, gdy w mediach niestety brylował Mariusz Błaszczak, zasugerowałem, że zamiast urządzania medialnej wokandy z urzędującym ministrem trzeba to nieszczęście rozegrać rozumem. Pierwszym pomysłem, który podrzuciłem było spotkanie Premier Szydło z młodym mieszkańcem Oświęcimia i dziś rzecz została wcielona w życie.



share

Bóg jedyny wie, jakie zgliszcza pozostawiła po sobie klika POPSL, ale z całą pewnością wesoło w kasie państwowej i rozmaitych instytucjach nie jest. Przejęcie tego całego bałaganu i racjonalne poukładanie wszystkiego na swoim miejscu zajmie lata. Jak pisałem wczoraj nie spodziewam się żadnego cudu, ponieważ jestem realistą i wiem, że samo powstrzymanie procesów patologicznych jest dla Polski zbawienne i to PiS jest wstanie zrobić bez problemu. Natomiast mleko z miodem nad Wisłą jeszcze długo nie popłynie. Mamy zatem do czynienia z klasyczną sytuacją kryzysową i to już na starcie. Oczekiwania społeczne zostały rozbudzone, bo inaczej wyborów się po prostu nie wygrywa i realizacja obietnic wyborczych będzie non stop monitorowana przez wiadome media. W takich warunkach PiS musi zrobić wszystko, aby nie wykładać argumentów na tacy i zbudować parasol ochronny nad swoim rządem.

Strony