Prześlij dalej:

Towarzystwo w poszukiwaniu kija na Kaczyńskiego totalnie zdurniało, do takiego poziomu, na którym nie działa już nic, łącznie z instynktem samozachowawczym. Oni uwierzyli we własne brednie i byli przekonani, że jak pokażą Kaczyńskiego rozmawiającego o miliardowej inwestycji, to ludzie uwierzą, że Kaczyński ukradł miliardy. Tak się we własnej paranoi zapętlili, że cała reszta przestała mieć znaczenie. Fakt, że Kaczyński „x” razy mówił o przestrzeganiu prawa, fakt, że Kujda „x” razy odmówił przyjęcia łapówki, fakt, że POKO blokowało inwestycję z przyczyn politycznych i wreszcie fakt, że Gerald Birgfellner nie miał faktur na swoje „usługi” i za łapówkę usiłował robić biznes, w żaden sposób do personelu i pensjonariuszy domu wariatów nie dotarły.

Normalni ludzie wszystkie te oczywistości wychwycili dość szybko i wyśmiali całe towarzystwo z domu bez klamek. „Taśmy Kaczyńskiego” rzeczywiście są komiczne, ale ów komizm wynika z bardzo niebezpiecznego stanu ducha i umysłu, twórców „afery”. Towarzystwo jest skrajnie zdesperowane, a to oznacza, że następne przestawienie może być tragedią nie komedią, oni nie odpuszczą na pewno, oni walczą o życie.

Strony

Źródło foto: 
20603 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

12 (liczba komentarzy)

  1. To jest właśnie efekt, na który liczą twórcy tej akcji. Podczas wyborów połowa elektoratu może dzielić takie przekonania. Teraz trwa akcja doklejania do nazwiska Kaczyńskiego słowa "deweloper". TVP bez Rachonia nie radzi sobie z tym wyzwaniem. Dlatego Kurski won! - za Rachonia.

  2. Przepraszam, że nie na temat ale jestem zbulwersowany tą wiadomością - Polska podobno nie będzie produkować grafenu...?!

    https://www.mon...

  3. Strony