„Szydera” i pusty garnek, czyli skuteczne trzymanie Polaka za pysk

Prześlij dalej:

Nie ma żadnej cenzury, nie ma żadnego zamordyzmu, wyznaczane są tylko trendy, a kto niemodny tego z rechotem na dno gara. Pierwszy i największym rechotem częstuje się ludzi, którzy zgodnie z prawdą dającą po oczach mówią o fasadzie normalności, o fasadzie demokracji i kolorowym kneblu zamiast wolności słowa. Nie działa Mysia, do więzienia też nie zamykają i piszę o tym z pozycji człowieka, który akurat mógłby narzekać i histeryzować, po czterech procesach, w tym jednym cywilnym. Dziś sprawy załatwia się inaczej i w zasadzie nikt nikogo do niczego nie zmusza, jedynie wyznacza modne kierunki. Rodzice posiadający dzieci w szkolnym wieku najszybciej wyłowią obowiązujący w Polsce mechanizm awansu i degradacji. Bez telefonu komórkowego i markowego ciucha jesteś w szkole nikim, ciągnie się za Tobą jedna wielka szydera. W życiu publicznym RPIII dzieje się dokładnie tak samo, owszem można napisać i powiedzieć niemal wszystko, ale trzeba się zdobyć na wyżyny nonkonformizmu i mieć świadomość, że na dnie pustego garnka rozniesie się nieludzki rechot. Bezlitosne wyznaczenie kierunków powoduje, że zdecydowana większość najzwyczajniej w świecie boi się odezwać i jeśli się komuś wydaje, że przesadzam, to niech sobie po cichu przed własnym sumieniem odpowie na dwa pytania testujące. Przyznajesz się do swoich preferencji politycznych? Wycofujesz się z rozmowy gdy padają dowcipy o Smoleńsku? Ano właśnie, nawet jeśli się przyznajesz i nie wycofujesz, to wiesz doskonale, jakie mają o Tobie zdanie w pracy i rodzinie, chyba, że masz szczęście pracować wśród „oszołomów” i cała rodzina to ciemnogród. O ile tak jest, to też nie ma się czym pocieszać, po prostu Twoja firma i Twoja rodzina nie zazna ciszy i do syta się nie naje. W RPIII komentuje się rzeczywistość na komendę i wcale nie jest prawdą, że nie można poruszać niewygodnych tematów.

Strony

17453 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

14 (liczba komentarzy)

  1. Skoro "szydera" jest taka skuteczna, to należy ją stosować "w druga stronę". Raz mi się niechcący udało - rodzina poprosiła, żebym naprawił coś tam pewnej starszej pani - z obowiazków technicznych wywiązałem się b. dobrze tłumacząc co i jak, a przy okazji, widząc włączony telewizor z TVN24, nie bacząc, że jestem gościem, że kobieta, ze wiekowa, w prosty i niewybredny sposób dałem do zrozumienia, co myślę o oglądaniu i ogladaczach tej stacji, wyraziłem swoje poglądy ad. Smoleńska, Radia Maryja oraz paru osób związanych z książkami, które u tej pani zauważyłem. Gdzieś po ponad roku znowu przyjechałem coś naprawić - mało, że nie "leciał" TVN24, to nawet telewizora nie było, za to był komputer i internet - przy okazji pokazałem, z jakich portali jako źródeł wiedzy należy korzystać.

  2. avatar

    tylko w Polsce. Dopóki jest co do gara włożyć, jest socjal od państwa oraz rozrywka w TV to nie tylko nad Wisłą, ale i w UE oraz USA pełna sielanka. W społeczeństwach zachodu nie ważne kto jest preziem czy premierem, czy Obama czy nie, bo ci figuranci i tak tylko wykonują polecenia. A jak ktoś sili się na samodzielność to kończy marnie, np. w przekopanym ma metr smoleńskim błocie.

    Będzie jakiś megakrach na giełdach i w brzuchach zaburczy, albo kolbami w drzwi załomocą to i przetasuje się scena polityczna....aż do kolejnego "cyklu koniunkturalnego".

    Ale tymczasem nie ma co marudzić tylko trza wziąć udział w festiwalu demokracji i pójść na wybory testować radzieckie algorytmy PKW :)

  3. Tak przyznaję się do swoich preferencji politycznych - choć raz jakiś czas temu nie podjąłem polemiki z osobą wyjątkowo mi nieprzyjaznej, a to z przyczyn innych. Dzisiaj mówię nie warto było - po kilku słowach była by w "narożniku".Co do tematu Smoleńska na wszelkie drwiny nawet tych z rodziny dalszej czy bliższej odpowiadam wprost - "wejdż w położenie osoby, która np. w wypadku traci kogoś bliskiego a sprawcą jest np kierujący na "podwójnym gazie" jakiś prominetny władca i na dodatek kontrola trzeżwości stwierdza że gościu był całkowicie "czysty" po kilku godzinach a winnym wypadku jest nieboszczyk" -  i co wtedy też byś tak "pyszczyła" na taki wynik dogłębnego sledztwa? - i temat cichnie. A tak przy różnych okazjach cytuję słowa Lenina o "palieznych idiotach", których tu w naszym kraju jest taki ogromny wysyp i to nawet tych co właściwie na szczawiową nie mają.

  4. Tak przyznaję się do swoich preferencji politycznych - choć raz jakiś czas temu nie podjąłem polemiki z osobą wyjątkowo mi nieprzyjaznej, a to z przyczyn innych. Dzisiaj mówię nie warto było - po kilku słowach była by w "narożniku".Co do tematu Smoleńska na wszelkie drwiny nawet tych z rodziny dalszej czy bliższej odpowiadam wprost - "wejdż w położenie osoby, która np. w wypadku traci kogoś bliskiego a sprawcą jest np kierujący na "podwójnym gazie" jakiś prominetny władca i na dodatek kontrola trzeżwości stwierdza że gościu był całkowicie "czysty" po kilku godzinach a winnym wypadku jest nieboszczyk" -  i co wtedy też byś tak "pyszczyła" na taki wynik dogłębnego sledztwa? - i temat cichnie. A tak przy różnych okazjach cytuję słowa Lenina o "palieznych idiotach", których tu w naszym kraju jest taki ogromny wysyp i to nawet tych co właściwie na szczawiową nie mają.

  5. że stać mnie na otwarte mówienie co sądzę sytuacji w moim Kraju. Mogą mnie cmoknąć w hejnał, wyczesać pukiel i skoczyć na akselbanta.
    Ale wiem, że większość ludzi po prostu boi się rozmów o Smoleńsku lub przyznania, że w 2005 roku głosowało na Lecha Kaczyńskiego.
    Ostatnio w Rumi wsiadłem do taksówki i po paru zdaniach mówię: Panie ja głosuję na PiS, może Pan sobie mówić co chce. A on zwolnił, popatrzył na mnie, wyciąga rękę i mówi: ja też tylko na Kaczyńskich. Szkoda, że to był krótki kurs, jeszcze przy bramie nawijaliśmy z parę minut.

  6. g@llux czy mógłyś może doprezcyzować o którego ci akselbanta chodziło?
    Okucie, sznur..?:)

    Przeciętny widz po lobotomii reżimowych mediów zwykle wykazuje aktywność zombie. On jest wytrenowany w silnych emocjach w wersji TV: przed ekranem przeżywa zastępczo życie innych w serialach, w róznych x-schowach ma "real" i poczucie że to inni są popieprzoni a on jest boski, natomiast Widomości to już kolorowy komiks. Co ważne leming woli dziś pożar i trupy z wypadku niż politykę. Natomiast w żaden sposób nie przekłada swojego w/w matrixa na działanie: jego "real" to harówa za drobne przez 12h, a nie przejmowanie się czymkolwiek z matrixa (zwróćcie uwagę, że żadna inicjatywa Ubecji nie miała dużego poparcia: od czekoladowych orłów po nawoływania do frekwencji: lomingoza olała ich całkowicie, oni nie reagują na NIC co związane z ruchem poza fotelem).
    Taki efekt dało częściowo znieczulenie po 10.10 (gdzie dostał niezwykle niszczący impuls sprzeczny: TVN w poniedziałek nienawidzi prezydenta-debila, we wtorek kocha męża stanu: lemingi poczuły ogromny dyskomfort, przerwano im czynność spokojne trwania w letargu). Miecugow plujący nienawiścią z problemem wpowiedzenia jednego słowa prawdy nagle się prześciguje z Kraśko czy Durczokiem w pokazywaniu ŚP L.K. wręczającego obywatelstwa czy analizując przemówienia (Gdzie nie tylko nie sepleni, ale mówi całe zdania i to z sensem).

    LEmingi zbaraniały, co umknęlo powszechnej uwadze dzięki okresowi żałoby za której to wzięto objawy. A lemingi miały sądny dzień: musiały się dużo mocniej wycofać w siebie, bo tylko tam mogły poradzić sobie z popieprzoną rzeczywistością, która się właściwie rozleciała.
    Dlatego dziś mają poziom debila, ten stan pozwala trwać, ale ma konsekwencje jak wyżej.
    Wszelkie bardziej złożone problemy omija, bo umysł w takim stanie może przyjąc tylko proste treści np. lekarze-brak pieniędzy-kolejki-minister "pół roku" będzie załatwione ( przy czym wiadomo, że leming pamięta maksymalnie info sprzed 72h).
    Widzom całkowicie się zlewa afera hazardowa, stalowa, pendolino czy IT z Magdą od mordowania, mordercami z PRL-u na ulicach czy aktualnym zdechłym pod gruzami dziennikarzem TVN. Nośnośnoć i waga jest dla niego podobne, bo brak możliwości powiązania tak skomplikowanych faktów jak podnoszenie średniej krajowej do absurdalnych 5 tys. umożliwia mordowanie DG poprzez zwiększanie do ponad tysiąca stawki min. ZUS. To bardziej przekracza jego możliwości poznawcze niż wyliczenia wałów Owsiaka u MK. Można ich nazywać frajerami, bo się nie zbuntują, w końcu wiedzą, że to najsłabszy ze słów które ich prawdziwie opisuje.
    Dlatego właśnie w tym upatrywałbym w/w zjawisko bezwyborczych wyborów w Polsce. Dodatkowo obywatele są jak Gołota w 12 rundzie: tak poobijani, że nie czują już nic, nawet bólu. Emocje może wywołać co najwyżej mecz piłkarski i obiżenie piwa w Biedronce na 3 zł/l. Polacy się poddali i nie chcą nawet udawać, że mają jakikolwiek wpływ na rzeczywistość, a działania PO przez 7 lat dobiły nawet najsilniejsze jednostki.

    I nawet się nie dziwię: spuszczanie z celebrą w Sejmie wszystkich inicjatyw obywatelskich do kibla , bezczelne śmianie się ze śmierci, bezkarne kłamstwa do kamer i seria wyroków uniewinniających nawet tych bandziorów z żelaznymi dowodami, niemożliwe "wyniki wyborcze" i fałszerstwa uznawane przez Sądy i ostatnie kropla....Nowakowanie: jestem winny i mam to w dupie, bo co mi kurwa zrobicie?...nie pozostawiła złudzeń. Na to nakłada się pasywność PiS-u i zaprzestanie nawet słownej reprymendy co powoduje, że nawet nadzieja na zmianę w wyborach dziś dogorywa.
    Już nawet Republika czy Pospieszalski dzisiaj zblakli i widać jak uszło z nich powietrze.
    Historia uczy, że może to zmienić tylko impuls, przywódca który stanie obok Tuska i pokaże na zasadzie kontrastu jaki to debil, a póżniej spokojnie nasadzi go na pal rozpieprzając całe to towarzystwo miernot, cwaniaczków i złodzieji które dzisiaj obsiadło i paraliżuje całą Polskę.

  7. avatar

    tylko  pozazdrościć. Ja  niestety  miałam  ostatnio  nieszczęście  trafiać  na  samych zaczadzonych. Dałam  im  szansę   "coming  out-u" poprzez  otwarte  wyrażenie  swoich  preferencji, ale  nie  skorzystali ;) Jeden  z  nich powiedział, że  jak PiS  wróci  do  władzy  to  on  będzie  musiał  się   modlić  3  razy  dziennie (nawiasem  mówiąc:  zgroza, że  takie  debile  zamieszkują  naszą  Ojczyznę)  a  dwóch  pozostalłych  uderzyło  w  starą  śpiewkę, że  "tak tak... jest  beznadziejnie... te  PO  to  złodzieje, ale  jak  przyjdzie PiS  to  nie  będzie  lepiej, bo  politycy  to..... itp., itd.)

      Już  przestałam   wierzyć  w  nasze  społeczenstwo. Choćby  im  kubeł  pomyj  wylali  na  głowę  to  obliżą  się  ze  smakiem.
      Tzw. inteligentni  i  wykształceni  z  mej  rodziny  berliński  blamaż  Kopaczowej  potraktowali  jako  efekt  tremy. Bezmiar  zrozumienia  i  tolerancji... Już  nie  muszę  sobie  wyobrażać, ile  by  mieli  uciechy, gdyby  taka  "trema"  spotkała  Lecha   lub  Jarosława  Kaczyńskich.
       

  8. szkoły katolickiej jak pani minister oświaty, polityczna prostytutka dwojga nazwisk haha!!!

  9. avatar

    "Powazny czlowiek musi byc schizforenikiem ale uswiadomionym, jak ten Czlowiek Radziecki co mial swoje poglady ale sie z nimi nie zgadzal." 

    Rzecz w tym, że jak zauważył  transhumanista Lejba Dawidowicz Bronsztejn znany jako Lew Trocki:
    Lejba Dawidowicz Bronsztejn znany jako Lew Trocki

    "W kraju, gdzie jedynym pracodawcą jest państwo, opozycja oznacza powolną śmierć głodową. Starą zasadę: kto nie pracuje, ten nie je, zastąpiła nowa: kto nie jest posłuszny, ten nie je."
    Słowo 'jedynym' okazało się nadmiernie ograniczające i to jest nasz wkład do teorii.

    Ponadto, nasze mniemania i rozeznania  zwykle "są owocem brudnych, zatęchłych lędźwi Ministerstwa Edukacji Narodowej" co stanowi dodatkową trudność.

    Szczęśliwie, już wiadomo, że "idee są kuloodporne". Kłopot w tym, że "głupota jest motorem tego świata".

  10. avatar

    Leonardo di Caprio :) Chyba ostatnio zjadłem za dużo popkultury.

  11. Strony