Reklama

Njus żaden i znaczenie też takie. Kolejny bąbel smrodliwego gazu wydobywający się z kadzi pełnej żywego gówna i nic poza tym.
Po prostu III RP w pigułce.
Mógłbym napisać o przekleństwie 45 lat "wadzy" ludowej, o socjologicznych konsekwencjach sojuszu robotniczo-chłopskiego, o pozbawionym jakiejkolwiek kontroli procesie awansu społecznego będącego jednocześnie milowym krokiem ku powszechnemu upadkowi obyczajów i ludzkiej przyzwoitości w imię hasła: "Mieć to BYĆ!"
Mógłbym, gdyby nie prawnuk Noblisty i jego slowa o istocie Państwa Polskiego – ale może Bartłomiej Sienkiewicz jest jednak obrzydliwym wyjątkiem potwierdzającym regułę, że jednak są w tym kraju ludzie porządnie wychowani, porządnie wyedukowani i w ogóle – jak na przykład Prezydent elekt Andrzej Duda – porządni?
Pewnie i są, ale wyborcy i tak z reguły wybierają podobnych do siebie.
Wykombinować, ukraść, załatwić i najlepiej wleźć wyżej niż można i się powinno – tego, po łopatologicznym tłumaczeniu przez demiurgów PRL-u uczą na kursach przyspieszonych wszelkiej maści Tymochowicze obecnej wolności, równości i demokracji.
Efekt – schamienie powszechne, skundlenie i tzw. poruta.
I nie dziwmy się, że taki Stonoga upublicznia przy nieprawdopodobnym szumie medialnym gówno warte kwity i lezie pod Sejm, by tam beknąć, jak wokół źle i bez sensu, że taki Bury śni o Midasie, że taka Kopacz klepie na konferencji, co ślina na język przyniesie – bo to wszystko kurwa i złodziej jedynie.
I to bardzo podrzędnej klasy, niestety.

Reklama