Stefan Michnik sądowy morderca czy ofiara homoseksualnej miłości?

Prześlij dalej:

Czy aby nie zapędzają się oskarżyciele Michnika w atakach na tego wówczas młodego i wrażliwego zagubionego w swoich uczuciach człowieka.
Czy aby tzw"ofiary" nie były same sobie winne odrzucając uczucia Stefana Michnika?
Czy aby nie jest najwyższy czas  na zweryfikowanie polskiej historii pod kątem homofobii wobec kochających inaczej?

Czy Stefan Michnik nie jest przypadkiem ofiarą a nie katem? Jak długo jeszcze  ten zasłużony dla propagowania miłości i tolerancji człowiek nie będzie mógł przyjechać do Polski aby złożyć kwiaty na grobach swych zawiedzionych miłości , o ile oczywiście wcześniej wskaże te groby.

Zaprawdę powiadam wam poczekajcie jeszcze trochę a tekst o Stefanie Michniku jako  stłamszonym przez homofobów z AK wrażliwym młodym człowieku zmuszonym z miłości do zbrodni ukaże się w  "Gazecie Wyborczej".
 

 

Strony

11401 liczba odsłon

Autor artykułu: Mareczek