Prześlij dalej:

W maju zeszłego roku (2017) przed sądem w Canterbury odbywał się jeden z wielu procesów w sprawie „grooming gangs”. Yaxley-Lennon prowadził relację, którą nazwał „Tommy Robinson w Canterbury demaskuje muzułańskich gwałcicieli dzieci”. W jej trakcie, zarówno przed budynkiem jak i w środku, nazywał oskarżonych „muzułańskimi pedofilami”. Poinformowano go, że robi to nielegalnie, że łamie prawo i kazano przestać. Robinson nic sobie z tego nie zrobił, więc dostał trzy miesiące w zawieszeniu za obrazę sądu. Znów: prawda jest kwestią formy. Co z tego, że sprawę przez lata zamiatano pod dywan, że skala tego bestialstwa przekracza granice wyobraźni, skoro takie zachowanie nie można nazwać inaczej niż zwyczajnie durnym, bo bardziej szkodzi niż pomaga? Pomijam nawet fakt nazywania oskarżonych, powtarzam oskarżonych, gwałcicielami i pedofilami. Może z publicystycznego punku widzenia nie jest to nic nadzwyczajnego, ale prawo z emocjami nie ma nic wspólnego.

Robinson wiedział, że jeśli jeszcze raz dokona próby relacjonowania tego procesu wyrok zostanie odwieszony i że do więzienia może trafić nawet na dłużej niż na te trzy miesiące. I co zrobił? Dokładnie to samo: przed sądem w Leeds próbował filmować oskarżonych, a także postronne osoby, które mogły być członkami ławy przysięgłych. I dlatego został aresztowany i natychmiast skazany. Oczywiście w zestawieniu z tą sprawą, z tym niewyobrażalnym obrzydlistwem jakim były zorganizowane gwałty na nieletnich dziewczynkach, które wciąż czekają na wymierzenie sprawiedliwości, sprawa Robinsona, jego skazanie, wydaje się ponurym żartem. Ale o jego winie nikt rozsądny wątpliwości mieć nie może.

Czemu sąd zabronił dziennikarzom tworzenia materiałów na temat Robinsona? Wielka Brytania uchodziła niegdyś za ostoję wolności słowa a te praktyki raczej są z nią sprzeczne.

Strony

Źródło foto: 
5527 liczba odsłon

Autor artykułu: nurniflowenola

2 (liczba komentarzy)

  1. "Europo, wstań z kolan albo umieraj. Europo, mordują twoje dzieci. Strzelają do nich, rozrywają je na kawałki, obcinają im głowy. A ty co? Urządzisz kolejny żałosny marsz z tysiącem przerażonych, zmanipulowanych dobrych ludzi? To wszystko, na co cię stać? Wyrwali ci z piersi duszę? Całkowicie? Zrobili ci to specjaliści od poprawności politycznej, robiący interesy na ogłupianiu ludzi? Ci, którzy wmówili milionom Europejczyków, że prawdziwe wartości i cnoty są powodem do wstydu? Że męstwo to nienawiść, a odwaga i instynkt samozachowawczy to zbrodnia? Czemu dopuściłaś, Europo, żeby rządzili tobą słabi, tchórzliwi politycy?"

  2. Wszystko to zostało zapisane. Kolorową kredą na chodnikach i afaltach €Uropy.

  3. Strony