Sąd umarza postępowanie, bo Jerzy Owsiak jest bardziej znany niż Matka Kurka!

Prześlij dalej:

Pojawiło się całe morze nowych materiałów, dokumentów i mali od wielu ludzi, którzy wskazują na najnowsze osiągnięcia pierwszego filantropa RP III Jerzego Owsiaka. Wśród nich mamy ustawione konkursy ofert – wiem, co napisałem i w najbliższym czasie przedstawię dokumentację – są też pisma z samej WOŚP i relacje handlowców, którym „Pokojowy Patrol”, na wzór swojego szefa, grozi wywracaniem stoisk. Ciągle toczą się też postępowania, właściwe w tej chwili można mówić o kilku, dwóch cywilnych i jednym karnym. Z tak bogatego wyboru zdecydowałem się opisać najnowsze postanowienie Sądu Rejonowego w Złotoryi. Parę miesięcy temu, zgodnie z publiczną obietnicą, wniosłem do Sądu Rejonowego w Złotoryi prywatny akt oskarżenia przeciw prezesowi Fundacji WOŚP Jerzemu Owsiakowi. Większość Czytelników wie o co chodzi, a resztę informuję, że chodzi o art. 216 i 212 kk, czyli znieważenie i zniesławienie. Prawie dwa lata temu Jerzy Owsiak poszedł do sądu z „królem żebraków” i sąd uznał prawomocnym wyrokiem, że Matka Kurka zniewagi się dopuścił, jednocześnie wymierzył karę w kwocie 5,5 tysiąca złotych. Tuż po wyjściu z sali sądowej oświadczyłem, że poproszę ten sam Sąd o wycenienie: „pierdol się”, „będziesz miał w dupę”, „wariat ze Złotoryi”, „nierób”, „mur (menel)”, „głęboko upośledzony nienawiścią człowiek” i tak dalej i tym podobnie. Jak obiecałem tak zrobiłem i po wielu perypetiach związanych ze składem sędziowskim w końcu przyszło postanowienie. W treści tego wiekopomnego dokumentu pojawiają się sformułowania, jakich jeszcze wymiar sprawiedliwości RP III nigdy nie sporządził, a obywatel RP III nigdy nie widział. Podejrzewam, że przez moich wrogów tytułowe zdanie zostało odebrane jako bujda, przez zwolenników jako zgrany zabieg stylistyczny przykuwający uwagę. Nic z tych rzeczy, wręcz złagodziłem stanowisko Sądu Rejonowego w Złotoryi, który umorzenie postępowania przeciw oskarżonemu Jerzemu Owsiakowi ze względu na niską szkodliwość społeczną czynu, uzasadnia tak:

Tym niemniej, zdaniem Sądu zarówno oskarżony Jerzy Owsiak, jak i oskarżyciel prywatny Piotr Wielgucki w swej publicznej działalności używają wobec siebie co najmniej nieeleganckich i niekulturalnych określeń, wyrażają wobec siebie mniej czy bardziej dosadną krytykę i negatywne opinie. Okoliczność ta nie mogła ujść uwadze Sądu przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości zarzuconych Jerzemu Owsiakowi czynów. W zakresie rozmiarów ewentualnej szkody, jaką miałby ponieść oskarżyciel można tu mówić wyłącznie o szkodzie niematerialnej związanej z ewentualnym poniżeniem w oczach opinii publicznej czy też utratą zaufania potrzebnego do prowadzenia działalności publicznej, lecz w tym zakresie wydaje się, iż samo wniesienie skargi z oskarżenia prywatnego, czy też kontynuowanie tego procesu, mając na uwadze ogromną popularność oskarżonego, przyczyniłoby się do powiększenia popularności oskarżyciela, a zatem przyniosłoby odwrotny efekt.

Strony

41866 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

27 (liczba komentarzy)

  1. Nie będzie Kurka w bluzgach Owsiaka się grzał ni ludzi odtumaniał.
    O ja cierpie dolę.

  2. Dzięki MK, oskarżony Owsiak zdobywa coraz większą popularność :)

  3. Panie Piotrze! Niech Pan walczy dalej. Konsekwencją ich pobijemy.

  4. że postanowienie sądu w Złotoryi to kuriozum prawne. Nie chcę się tu wymądrzać, ale zażalenie ograniczyłbym do wielkości tego felietonu. Minimum słów, maksimum treści, paragrafów, Konstytucji.

  5. avatar

    a co to jest Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej?

    Obserwując POlitykę przez duze PO ostatnich ośmiu lat pogubiłem się.
    Sądy robią z siebie POśmiewisko na cały świat , premier i minister SZ skazują jak ofiarne jagnię na ścięcie polskiego inżyniera w Afganistanie, minister ON robi z żołnierzy których wysłał na wojnę bandytów, POlitycy olewają zapisy w Konstytucji. Czy my Polacy jesteśmy jeszcze u siebie?
    Żaden cywilizowany kraj nie traktuje tak swoich obywateli.

  6. Aby to kuriozum w oryginalnym brzmieniu wraz z dodoatkiem złąmanych artykułów Konstytucji w jednym kawałku zamieścić najpierw na Kontrowersjach,a następnie rozpropagować (tu z chęcią zapewne wezmą udział komentujący) w necie.Sądzę że nie będzie to żadna obraza instytucji sądu,natomiast śmiech,pogarda i dyskretne splunięcie  wielu będą wystarczającym policzkiem dla tych pożal się Boże "szermierzy Temidy".

  7. Panie Piotrze, wypadło "nie".

    W zdaniu:

    "w Złotoryi ma mowy o żadnej interpretacji, czy subtelnościach"
    Trzeci akapit.

    Majstersztyk w odwracaniu kota ogonem!
    Moim zdaniem ten salomonowy werdykt znakomicie ukazuje pokrętne meandry sędziowskiego rozumowania...

    Zakrztusiłam się ze śmiechu...

    Napisałam kiedyś taką "ulotkę" pt.: "Na Temidę".
    Na swoim blogu zamieszczę ją później. Właśnie jestem w trakcie "przeprowadzki" do Wordpressa.

    Ze specjalną dedykacją dla "Matki Kurki":

    Na Temidę

    Warto się zastanowić,
    refleksja się przyda:
    Czemu tak, nie inaczej
    wygląda Temida?

    W jednej ręce miecz dzierży
    w drugiej wagę trzyma.
    Zwykle z przewiązanymi
    opaską oczyma.

    Niekiedy filuternie
    spod opaski zerka:
    Czy zagrać w ciuciubabkę?
    czy bawić się w berka?

    Jak wybrać nieomylnie?
    A co za tym idzie,
    Co się bardziej opłaci
    bezstronnej Temidzie?

    Czasami, jak się trafi
    jakiś sprytny wyga,
    Nigdy go nie dosięga,
    Choć zawzięcie ściga.

    Wszak Temida, gdy trzeba
    oczęta przymyka,
    zwłaszcza gdy przyjdzie sądzić
    jakiegoś kacyka.

    Jeśli chodzi o wagę:
    Czy coś nam pozwala
    zgadnąć, na którą stronę
    przechyli się szala?

    Już takie są zasady
    prawa i logiki:

    zależy, kto na wadze
    Stawia odważniki!

  8. żeby wszyscy byli równi wobec prawa?

  9. Szlachcic na zagrodzie...
    Choć w praktyce wyglądało to różnie.

  10. avatar

    A to może mieć kluczowe znaczenie.
    Bo nie wiadomo czy to sprzed 24 w konwencji
    "nasze i tak będzie na górze" - wtedy mało groźne
    czy po 24 w konwencji
    "a takiego, żadne nowe nie idzie".
    O wtedy trzeba urwać łeb przy samej dupie

  11. Strony