Reforma edukacji to konieczność i polityczna odwaga Czy PiS na to stać?

Prześlij dalej:

Za likwidacją gimnazjów musi iść powrót do podstawy programowej i systemu rekrutacji. Edukacja stała się rajem dla statystyków, wbrew zdrowemu rozsądkowi i normalnemu społecznemu rozkładowi, w Polsce pod niebiosa wystrzelił wskaźnik obywateli z wyższym wykształceniem. Jak mnie strzelić, skoro do LO przyjmują z ZEREM, a studia i to z medycyny, można sobie kupić za klika tysięcy od semestru. Gdy mnie ktoś pyta, co w takim razie zrobić, odpowiadam jednym zdaniem. Wziąć podział na szkoły, podstawę programową i system rekrutacji z roku 1980, wyciąć z niego, w sumie nie wielki wrzód PRL-u, głównie tyczy to historii i paru lektur, a stanie się światłość. W żadnym razie nie żartuję, jeśli ma być szybko, solidnie i z natychmiastowym skutkiem, to nie ma lepszego pomysłu, niż powrót do szkół sprzed 40 lat. Ten sam układ: podstawówki, licea, ale koniecznie technika i szkoły zawodowe. Koniec z „testami”, pełne pisemne egzaminy do LO i techników, pełna pisemna matura i egzaminy na studia. Pytanie, czy jakakolwiek partia, w tym PiS, zdecyduje się na obcięcie sobie statystyk?

Pewne jest, że przy powrocie do normalności, nie będzie w Polsce 99,9% obywateli z wyższym wykształceniem. Boję się, że w tym miejscu odwaga PiS się skończy tym bardziej, że samo ruszenie tego edukacyjnego bagna, wiąże się z bardzo dużymi kosztami politycznymi. Jako żywo przypominają mi się rozmowy przy świątecznym stole, w których powalał mnie dyżurny „argument”. Po co to zmieniać jak się ludzie przyzwyczaili? Przyzwyczailiśmy się nie tylko do beznadziejnie głupiego systemu edukacji, przyzwyczailiśmy się, że mnożymy obywateli z wyższym wykształceniem jak króliki, ale realny poziom intelektualny wygląda mniej więcej tak. Peerelowska zawodówka to dzisiejsze LO, peerelowskie LO to dzisiejszy… doktorat, bo na pewno nie studia śmiechu warte. Na razie PiS zrobił pierwszy odważny krok, ale jeśli nie zrobi następnych będzie to wyłącznie odhaczenie obietnicy wyborczej bez żadnej realnej zmiany w edukacji.

Strony

25670 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

41 (liczba komentarzy)

  1. żaden cymbał czy inny malarz kominów nie miał szans na bycie premierem.

  2. Duńczycy czytali krowom Hamleta. Stoi Panie krowa i ma dylemat: być albo nie być...eeee to może mleka narobię...

  3. O tym mleku duńskim, wyprodukowanym przez wykształcone chłopstwo duńskie to pieprzyli na okrągło w telewizji za Gierka. Widzę że nikt nie pamięta.

  4. Studio 2, Historię muzyki rozrywkowej, Colombo, Kojaka, Studio Gamma przekształcove na kabaracik OL, pamiętam Kobry i klasyki z Teatru TVP *ciranno be Bergerac, Fryferyka Wielkiego, Igraszki z Diabłem, a nawet tetatr sensacji 3x W. Łysuiak.
    W niedzielę paiętam teleranek i program dla rolinków gdzie podstawowym problemem był skład kiszonki co mnie mędliło.O 12przechodziało się na IIII PR i IV PR - Jerzy Janiszewski i dyskokgrafia The Beatles trwala to t\chuba 1,5 roku)

  5. Tak, to dziwne, ale praktycznie ze dwa pokolenia żyły w tej samej rzeczywistości. No może to mnie odroznia: widziałem w telewizji jak Lubański , lat 16 po raz pierwszy wbiegł na boisko. Coś pamiętam z roku 1968, w Dzienniku pokazywali masówki antysyjonistyczne. Jakaś transmisja ze zjazdu Partii, Gomułka powiedział, że każdy by wolał emeryturę od pracy i on na to nie pójdzie.Aaaa, i niesamowite tłumy gdy Polskę nawiedził sam Gagarin. Uciekłem ze szkoły żyby zobaczyć transmisję.
    Podobnie z lądowaniem amerykanów na Ksiezycu, pamiętam jak dziś, kurde.

  6. http://wpolityc...
    Co do szczegółów dopiero zobaczymy - np. czy będą egzaminy na każdym szczeblu jak kiedyś.

  7. Do technikum musiałem zdać egzamin z polskiego, matematyki i chemii. Było trzech kandydatów na jedno miejsce, nauka trwała 5 lat, nie jakieś śmieszne 4 jak w ogólniakach.

  8. avatar

    " wyciąć z niego, w sumie nie wielki wrzód PRL-u, głównie tyczy to historii i paru lektur"

    Nie udowodnię tego ale jestem prawie pewien, że "niewielki wrzód" to raczej wszechogarniający rak.  
    Nie ma i nie będzie letko a likwidacja gimnazjów to, imo, takie sobie polityczne "pizdolenie". Władowano forsę w konstrukcję, właduje się forsę w rozbiórkę, ch..d.. i k..k..., w zasadzie bez znaczenia.

  9. Prof. Piotr Jaroszyński nie ma dobrego zdania o edukacji z czasów komunizmu.

  10. avatar

    fachura znaczy się, stwierdził był: ".. , musimy wysilać się aż do bólu, żeby rozumieć".

  11. Strony