Prześlij dalej:

§ 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.

§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego.

Art. 213.

§ 1. Nie ma przestępstwa określonego w art. 212 § 1, jeżeli zarzut uczyniony niepublicznie jest prawdziwy.

§ 2. Nie popełnia przestępstwa określonego w art. 212 § 1 lub 2, kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu; jeżeli zarzut dotyczy życia prywatnego lub rodzinnego, dowód prawdy może być przeprowadzony tylko wtedy, gdy zarzut ma zapobiec niebezpieczeństwu dla życia lub zdrowia człowieka albo demoralizacji małoletniego.

Równie ważne są inne artykuły, na przykład ten o opłacie zryczałtowanej w kwocie 300 zł, czy artykuł zwalniający z konieczności ustanowienia pełnomocnika. Jest to błogosławieństwo nie dla dziennikarzy posiadających darmową opiekę prawną od redakcji i dodatkowe immunitety (tajemnica dziennikarska), ale dla „zwykłych obywateli”. W procesie cywilnym na starcie trzeba wyłożyć 600 zł, plus 5% procent od kwoty zadośćuczynienia, aby obronić się przed pomówieniem. No i jeszcze jedna bardzo ważna rzecz, każdy proces z art. 212 k.k. sąd obligatoryjnie, z mocy prawa, musi zacząć od posiedzenia pojednawczego, czyli możliwości porozumienia pomiędzy stronami i odstąpienia od aktu oskarżenia. A teraz prawdziwa perełka, dla 95% dziennikarzy oraz krytyków 212 k.k. pierwszy raz widziana. Oto art. 255 k.k. spisany w ramach rozporządzenia Prezydenta RP w dnia 11 lipca 1932 r., Kodeks karny (Dziennik Ustaw z dnia 15 lipca 1932 r.).

Art. 255.

§ 1. Kto pomawia inną osobę, instytucję lub zrzeszenie, choćby nie mające osobowości prawnej, o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć je w opinji publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega karze aresztu do lat 2 i grzywny.

§ 2. Niema przestępstwa, jeżeli zarzut był prawdziwy. Jeżeli zarzut uczyniony był publicznie, to dowód prawdy przeprowadzić wolno tylko wówczas, gdy sprawca działał w obronie uzasadnionego interesu publicznego lub prywatnego, własnego lub cudzego, a nadto dowód nie dotyczy okoliczności życia prywatnego lub rodzinnego.

§ 3. Wyrok skazujący należy na wniosek oskarżyciela ogłosić w czasopismach na koszt skazanego.

§ 4. Ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego.

§ 5. W razie zniesławienia urzędnika, ściganie może nastąpić również na wniosek władzy przełożonej.

Jak widać prawie kropka w kropkę to samo stało w przedwojennym kodeksie karnym w art. 255 k.k., co w dzisiejszych art. 212 i 213 k.k., ale to jeszcze nie koniec. Współcześnie oskarżony z 212 k.k. jest chroniony na wiele sposobów, nie tylko w ramach 213 k.k. Nawet jeśli oskarżony wypełnił znamiona czynów zabronionych, czyli pomówił, to nie musi być skazany, do skazania niezbędna jest ocena szkodliwości społecznej czynów, co regulują odpowiednie przepisy. Jeśli sąd stwierdzi nieznaczną szkodliwość wówczas postępowanie jest warunkowo umarzane, na okres próby, zwykle jest to rok:

Strony

Źródło foto: 
16951 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

2 (liczba komentarzy)

  1. Piotrek, czyli moja niekonstruktywna krytyka PiSu w komentarzach na portalu kontrowersje popada pod 212, i to jest tylko dobra wola asystentów w biurach poselskich PiS że to tej pory nie dostałem zawiasów?

    Przy okazji chciałbym stanowczo zaprzeczyć, że moja krytyka działań i bezczynności PiSu ma jakikolwiek wpływ na ewentualne nieuzyskanie 50%. Tylko sobie PiS mógłby za to podziękować.

  2. jak to mówią - uprzejmości nigdy dość
    chyba zapowiada się nowy standard wymiany uprzejmości pomiędzy dyplomacją żydowską, a polską na spotkaniach bilateralnych:
    Żydzi twierdzą, że Polacy pomagali Niemcom zabijać Żydów podczas Holokaustu, a zaraz za tym na prośbę strony polskiej idzie uprzejme sprostowanie, że mowa jest o pojedynczych Polakach, a nie o polskim narodzie ani państwie.
    W uprzejmym dyplomatycznym rewanżu Polacy powinni wyartykułować twierdzenie, że Żydzi przyczyniali się do ludobójstwa na Żydach swoją bezczynnością przy powstrzymaniu ogromu niemieckich zbrodni pomimo posiadania pełnej wiedzy na ten temat.
    W ewentualnym sprostowaniu na prośbę strony żydowskiej powinno iść wyjaśnienie, że nie dotyczy to całego narodu żydowskiego, a pojedynczych jego przedstawicieli (głównie z USA).

  3. Strony