Prześlij dalej:

Jako obywatel przeczołgany przez „wymiar sprawiedliwości”, który z bliska widział, że prawo nie znaczy nic, gdy na salę sądową wchodzi sędzia, mam głęboki szacunek do prawa. Trzeba prawa przestrzegać, dlatego nie zamierzam agitować i powydawać wyników sondaży, jedynie informuję, że dziś jest bardzo ważny dzień dla mnie, mojej rodziny i całej Polski. Z wyjątkiem nagłej śmierci nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, w której nie dotrę do urny. Byłbym strasznie głupi i bardzo zły, gdybym dziś, w poczuciu obowiązku nie sprawił sobie wielkiej przyjemności oddania głosu na PiS.

Całymi latami piszę, skąd taki wybór, to dziś sobie daruję powtarzanie oczywistych oczywistości, natomiast chciałbym napisać coś innego. Z tego co zauważyłem zachowania wyborców PiS można podzielić na dwie grupy. Jedni uważają, że jest „pozamiatane” i co więcej poprzeczka 50% nie spadnie, ale zostanie przeskoczona. Drudzy trzęsą portkami i wieszczą zwycięstwo tęczowej koalicji od „narodowców” po lewactwo. Jedna i druga postawa jest bezsensownie emocjonalna, wystarczy chwilka oddechu, spokoju, mały spacer, aby dojść do jedynie słusznych wniosków. Jeśli każdy przyzwoity Polak dopełni prostej formalności, to reszta stanie się sama. Nie ma co Ameryki odkrywać, piętrowych analiz budować, w psychologię się bawić.

Należy po prostu pójść i zagłosować, bo w tych wyborach wygrają ci, którzy poczują przyjemność z głosowania. W moim przypadku przyjemność będzie potrójna. Pierwszy raz do urny w pobliskiej szkole pojedzie moje Dziecko, potem do urny podwiezie moją Mamę, a na końcu oboje z Żoną załapiemy się na tego „stopa”. Frajda niesamowita, ale najważniejsze, że wszystko razem, pomnożone przez tysiące rodzin, daje nam coś, czego przodkowie bronili całymi wiekami – wolność. Tak, Szanowni Rodacy, dziś bijemy się o wolność i nie ma tym żadnej przesady, czy taniego szantażu emocjonalnego.

Tydzień temu po sieci poszła fala śmiechu, bo mało roztropna aktoreczka wieszczyła „zamykanie Internetu” po wyborach. Nie ma się z czego śmiać, jeśli zdarzyłaby się tragedia, którą wykluczam, to „liberalni demokraci” zamknęliby nie tylko Internet, ale wszystkie mechanizmy demokratyczne i tak popadlibyśmy w niewolę. Oni w warunkach demokratycznych, o równowadze medialnej nie wspominając, nie mają żadnych szans na zwycięstwo, dlatego ich powrót do władzy, przy pomocy manipulacji, byłby po pierwsze jedną wielką krwawą zemstą, po drugie budowaniem „prawnego” więzienia.

Głosuję za wolnością, w której najgłupsi obywatele mogą dowolnie krytykować władzę, a Policja wynosi ich z manifestacji na rękach. Głosuję za modelem demokracji, bez dodatków, „ludowa”, „liberalna”, w której władza jest reprezentacją większości narodu, a nie zdegradowanych „elit”. Głosuję za szacunkiem dla człowieka, mężczyzny i kobiety, a nie na bezpłciową religię dewiantów. Głosuję z Bogiem, Honorem, Ojczyzną, chociaż sam jestem ateistą, a nie na bożka poprawności politycznej, nihilizm i kołchoz. Głosuję na PiS z dziką przyjemnością i z poczuciem polskiego obowiązku. Polaków do niczego nie będę namawiał, Polacy wiedzą sami, co mają zrobić.

Źródło foto: 
14473 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

11 (liczba komentarzy)

  1. Zainspirowany twitterowym komentarzem MK (czyli mojego ulubionego blogera) nt. wylewania wiader z lodem na głowy mam taką propozycję testu wiarygodności liberalnych demokratów: nabranie do wiadra wody z Wisły w Warszawie  poniżej zrzutu ścieków po ulewnym deszczu i wylanie jej na swoje czaszki i czaszki swoich rodzin (z humanitarnym wyłączeniem dzieci do lat 7). Jeśli to uczynią, to znak, iż jednak są wiarygodni i MK nie ma racji (po raz pierwszy)

  2. avatar

    Bardzo boli mnie i niepokoi , ze PiS  nie zadbał o głosy grupy pracowników oświaty.  Podczas kwietniowego strajku nauczyciele zostali przez Morawieckiego wykpieni i ukazani w złym świetle.  Prawda o strajkujących została przekłamana. 
     

    Opowiem ciekawą anegdotę z piątku 11 października 2019roku.  Wój pewnej gminy w województwie mazowieckim wzywa do siebie podległych mu dyrektorów szkół (podstawówki).  Na spotkaniu zadaje dyrektorom oficjalne pytanie , które szkoły przystępują do nowo planowanego "strajku włoskiego".  Bla bla bla .... różne deklaracje padły.  Następnie wójt wygłasza krasomówczą przemowę , jacy to nauczyciele są źli ... i że powinni poszukać sobie pracy w innym zawodzie.  Wielu ze stałych czytelników portalu Kontrowersje przyklaśnie słowom wójta , bo przecież wolny rynek pozwala  kierowcom TIR zmienić zawód na lekarza ,  piekarzom na dżokeji , fryzjerom na cyrkowców , a nauczycielom ... na co tylko chcą.  Ale dalej do przemowy wójta: ... pan wójt się zapędził w szczerość , i wyznał obecnym na sali dyrektorom , ze jak żyje - nigdy !!! nie słyszał , żeby przyszedł do niego jakiś nauczyciel i powiedział:  "panie wójcie , byłem na dwudniowej wycieczce szkolnej z dziećmi , proszę mi odliczyć od pensji dwa dni pracy , bo w tym czasie nie prowadziłem lekcji - tylko ! - przebywałem na wycieczce". 
     

     .... no i uszy ludziom zwiędły.  Sam "Bolek" by tego nie wymyślił. 

  3. "Prawda o strajkujących została przekłamana. "

    A jaka jest to prawda?

    Patrząc z boku polscy nauczyciele są niedouczeni, niezbyt bystrzy, reprezentują zazwyczaj niski poziom zawodowy, są niezbyt zaangażowani i obdarzeni już obecnie sporymi przywilejami w porównaniu do innych grup zawodowych. Nauczyciele strajkujący zaprezentowali się w mediach w sposób błazeński i niepoważny. Poza całkowicie niezrozumiałą miłością do POstkomuny, do Platformy i do KOD-u, nie wydali z siebie ani jednego sensownego komunikatu. Czy polscy nauczyciele chcieliby poprawić funkcjonowanie polskich szkół i polskiego szkolnictwa, czy jedynie zabiegają - w niezwykle drapieżny sposób - o kolejne przywileje dla siebie?

    Szkoda, że nie znana jest ani jedna grupa merytorycznych nauczycieli, która przedstawiłaby choćby jeden sensowyny postulat kierowany do rządu przez swoich strajkujących kolegów. Jest taki postulat?

     

  4. avatar

    Uczycielki udające krowy pogrzebały szacunek społeczeństwa dla tej grupy zawodowej. Nieliczne wyjątki potwierdzają tę regułę. 

  5. avatar

    Zwie się ich NAUCZYCIELĄTKA

     

  6. Rząd nie zadbał też o głosy kowali, pilotów, spawaczy i bibliotekarzy. Dobry rząd dba przede wszystkim o interesy Polaków, a nie grup specjalnych interesów. Jedyna taka grupa, która może czuć się poszkodowana przez rząd to czyściciele kamienic, członkowie mafii paliwowej i tym podobni.

  7. avatar

    Panie Markutomasz ...

    wszystkich nauczycieli Pan tak ocenia?

    kazdy jeden bez wyjątku? Nie ma dobrych nauczycieli , za którymi uczniowie i rodzice idą murem?  
     

    No to tyle w temacie. 

    .... aaaa ! i jeszcze kwestia tej prawdy , która została "przekłamana".  Jaka ona jest? - szkoda tłumaczyć. Niech już zostanie tak jak jest. Będziemy mieli fajną Polskę bez konieczności poprawy sytuacji w oświacie.  
     

     

     

  8. avatar

    Żeby oświata była przyzwoita, trzeba wytępić do gołej ziemi sierotki po Wandzie Lwownie Wasilewskoj.

  9. Z popierdywań na Nczas wynika, że Konfederacja się załapie. Jeżeli tak to już rozymiem dlaczego POKO nie prowadziło kampani wyborczej. Po prostu nie musieli, wybory mieli "zabezpieczone"

  10. No cóż, już po wyborach i niestety, jak wielu przewidywało, PIS dostał minimalną większość ale nie większość konstytucyją.  Czyli znowu przepychanki z V kolumną i UE ale gospodarczo trzeba będzie się wykazać. Na mój chłopski rozum to przymus na tuczenie gąski. którą po utuczeniu wiadome siły przejmią.  Szkoda mi Kaczyńskiego, tyle roboty w to włożył a tu dooopa, jego mina w trakcie przemówienia po ogłoszeniu wyników mówi wszystko.  Nie ważne kto i ile głosów odda, ważne kto te głosy liczy - i tu mossad jest jedna sprawniejszy....