Prześlij dalej:

Przekonanie o tym, że każda sytuacja w sejmie i przestrzeni publicznej jest ściśle kontrolowana i w każdym calu rozgrywana przez Kaczyńskiego, to czysta aberracja, której hołdują obie strony politycznego poru. Nie ma polityka w Polsce, który grałby w tej samej lidze, co Kaczyński, jest Jarek długo, długo nic i dopiero aspiranci. Nie znaczy to jednak, że wczoraj i w setkach innych przypadków widzieliśmy od początku do końca wyreżyserowany spektakl. Bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury. Dziś już z całą pewnością mogę wszystkich zapewnić, że nie było żadnego porozumienia między Prezydentem Andrzejem Dudą i PiS.

Prezydent miał słuszne pretensje do rażącej dysproporcji pomiędzy odpowiedzialnością, jaką musi ponieść, a zdeprecjonowaniem jego pozycji zarówno jeśli chodzi o pominięcie Prezydenta przy powstawaniu ustawy, jak i w zapisach samej ustawy. Emocje towarzyszyły również mnie, ale dziś na spokojnie nie widzę w propozycji Prezydenta niczego groźnego, nawet może się okazać, że to przyniesie pewną korzyść. PiS wiecznie rządził nie będzie i 3/5 głosów daje gwarancje na przyszłość. Poza wszystkim nowela dotyczy tylko 15 sędziów, pozostałych 10 członów KRS sejm wybiera zwykłą większością głosów. Oczywiście, że Prezydent zaskoczył, ale PiS też się nie popisał, trzeba takie sprawy załatwiać dużo wcześniej i rzeczywiście reżyserować, a nie brać się za łby w trakcie tak ważnej, najważniejszej ustawy.

Właśnie słucham Kaczyńskiego w TVP i jego wyjaśnień w związku z innymi emocjami, które od rana w mediach są tematem numer jeden. Prezes PiS twierdzi, że taką akcję w sejmie sobie zaplanował. Nie wierzę, że tak było, mógł sobie zaplanować stanowczą ripostę, ale na pewno w sejmie nie powiedział tego, co zaplanował tylko to, co w konkretnym memencie poczuł. Najzwyczajniej w świecie po serii chamskich prowokacji, trwających nie od kilku dni, ale od wielu lat, Kaczyński nie wytrzymał i rzucił wiązankę. Od razu powiem, że nie dołączam do chóru moralizatorów, wręcz mi się w głowie nie mieści, że On tak długo potrafił się kontrolować. W tym przypadku bez dwóch zdań działa zasada „Każdy normalny człowiek zrobiłby dokładnie to samo”. Za wszystkich się wypowiadał nie będę, ale sam na pewno bym nie wytrzymał i za nic nie przeprosił.

Polityka z natury rzeczy jest jedną wielką reżyserią, jedni robią to lepiej inni beznadziejnie. Nie przesadzajmy jednak i nie dopasowujmy każdej spontanicznej wypowiedzi, czy zachowania do genialnej strategii, bo to jest zwyczajnie głupie i po drugie zaciemnia obraz rzeczywistych intencji i motywacji. Kaczyńskiemu geniuszu nie ubędzie jeśli rzuci wiązankę opozycji albo poczuje się zaskoczony ruchem Prezydenta. W polityce, zwłaszcza polskiej, wbrew generalizowaniu o strategii więcej jest spontaniczności, niż reżyserii. Zaplanować można kierunki politycznej aktywności, stworzyć do tego konkretne zapisy i plan działania. Za kulisami da się dogadać, a nawet trzeba się dogadać, co do konkretnych głosowań, ale cała reszta to po prostu życie. Człowiek planuje, Pan Bóg się śmieje. Do zrozumienia tego, co się wokół nas dzieje konieczne jest analizowanie każdej sprawy oddzielnie, a nie powtarzanie złotej mantry „genialna strategia”.

Strony

19995 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

17 (liczba komentarzy)

  1. Obserwując histeryczny opór, a przede wszystkim paniczny strach, przed zmianami w polskim sądownictwie (Pani Prezes Małgorzata Gersdorf nawet tego nie maskuje) mam nieodparte wrażenie, jakbym czytał kolejny rozdział "Berka". ... Przecież Jerzy Gdula mógł mieć np. nieślubną córkę, czyż nie?

  2. Wcale się Prezesowi nie dziwię i tak ma pancerną skórę, że tyle pomyj od lat od żulerii wytrzymywał. A w ogóle to w takich sytuacjach nerwowych i dynamicznych jak wejście PAD do gry lepiej w komentowaniu stosować zasadę chłodnej głowy, bo potem może być niezręcznie, a wygląda na to, że PAD właśnie bierze na klatę  otoczenie zagraniczne, właśnie zręcznie odstrzelił Ryżego na drzewo. Nie czarujmy się, ale ataki z zagranicy pod pretekstem ustawy sądowej będą przypuszczane i nie można udawać, że żyjemy sobie na pustyni, więc argumenty jak wybór 3/5 do KRS warto mieć w zanadrzu szczególnie, że nie narusza to sensu ustawy.

  3. avatar

    :"Wcale się Prezesowi nie dziwię i tak ma pancerną skórę"

    Nie rozumiem, chodzi Ci o to, że użył eufemizmów czy  "właściwe dał rzeczy słowo"?

  4. Ująłeś to lepiej ode mnie "właściwe dał rzeczy słowo".

  5. avatar

    To, czego doświadczał Pan Prezes, nazywane jest mobbingiem i jest przestępstwem

  6. Dokładnie i powiem więcej, takie przedstawienie sprawy powinno być powszechnie prezentowane przez publicystów i rzetelnych dziennikarzy, z pewnością miało by to walor edukacyjny dla społeczeństwa.

  7. poseł Piotrowicz i Suski dzielnie walczyli i dali radę - w 1 minutę odrzucono 1300 poprawek opozycji  :-)

  8. Strony