Proces z Owsiakiem i WOŚP – obiecany protokół prostujący kłamstwa parafialnego „redaktora” z 24legnica.pl

Prześlij dalej:

U mnie słowo droższe pieniędzy, zgodnie z obietnicą zamieszczam zapisane w protokole treści, które mają się nijak do łgarstw wyprodukowanych przez Piotra Kanikowskiego, redaktora darmowej gazetki 24legnica.pl. Paszkwil Kanikowskiego, swoim zwyczajem, przedrukowała między innymi GW. Zajmuję się tą sprawą tylko i wyłącznie z jednego powodu – dobro procesu. Budowanie fałszywego obrazu oskarżonego w oczach tak zwanej opinii publicznej, to pośrednie wywołanie presji społecznej na sąd, aby oskarżony został przykładnie ukarany za brak przyzwoitości i ograniczoną percepcję powiatowego redaktora. Podobne działanie ma odwrócić uwagę od istoty sprawy. Mecenas Zagajewski i podwójny prezes Owsiak robią absolutnie i dosłownie wszystko, żeby ukryć dowody bezpośrednie, czyli sprawozdania okresowe z ksiąg rachunkowych fundacji WOŚP i spółki Złoty Melon, które zawierają przepływy finansowe między podmiotami. Tajemnica tych przepływów polega na wielomilionowych przychodach Złotego Melona i wielomilionowych kosztach WOŚP. O tym można już mówić z całą pewnością i tego nie trzeba udowadniać, ponieważ dowody są na stronie WOŚP. Prezesa Owsiaka przeraża i paraliżuje skala finansowych igraszek i tej tajemnicy będzie bronił wszystkimi siłami, uciekając się do rynsztokowej agresji, „pogróżek’, medialnych komedii i pokazywania kolejnych chorych dzieci, które traktuje jako żywe tarcze dla swojego alibi. Nie ma takiej możliwości, abym dał się wciągnąć w prymitywną medialną grę i łgarstwa rozprowadzane na mój temat „udowadniające’, że nie mam pojęcia o czym piszę.

Mam pojęcie, piszę o skrajnej pazerności i pasożytnictwie Owsiaka, co w niedalekiej przyszłości udowodnię twardymi materiałami z księgowych rejestrów. Cyrk odstawiony na sali sądowej z dowożeniem do sądu „papierowych” faktur zamiast pliku w pamięci USB, skończył się decyzją sądu, który nakazał mecenasowi zabrać ze sobą swoje cztery magiczne pudełka. Gadżety Owsiaka sędzia odrzucił jako dowody w sprawie, a dziś uzyskałem w sądzie informację w jaki sposób doprecyzować wniosek, żeby sąd go uwzględnił. Panie Owsiak i panie Zagajewski mamy końcowe odliczanie. Panowie doskonale wiecie, że okresowe sprawozdania wyciągnięte z programu Sage Forte (życie jest bezlitosne, moja firma ma program księgowy dokładnie tego samego producenta), który w tej materii w pięć sekund robi cuda na kiju, drukuje i eksportuje dane w kilku formatach, to koniec waszej rozpaczliwej komedii. Źle trafiliście, po pierwsze nie na bogu ducha winną studentkę, czy innego dzieciaka, który sobie wkleił obrazek na „fejsie”, trafiliście na człowieka, który z was się śmieje, bo kto by się was bał, jeśli tylko wie kim jesteście. Po drugie mieliście cholernego pecha trafić na sąd z jajami, co w Polsce się rzadko zdarza, który wam pokazuje, że jesteście takimi samymi Owsiakami i Zagajewskimi, jak Wielgucki. Tak się dzieje, gdy się nie zna miary, być może ten brudny biznes dałoby się jeszcze ciągnąć parę lat, ale zachłanność i bezczelność was zgubiła. Dziś dla rozrywki prostuje idiotyzmy „redaktora” pałętającego się miedzy nogawkami milicjantów z „Pokojowego patrolu”. Za kilka miesięcy z pomocą sądu zgramy ostatni wielki finał.

Strony

26507 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

19 (liczba komentarzy)

  1. +++

  2. że pomiędzy tym co powiedziano, a tym co zaprotokołowano, może być różnica i to spora. Pamiętam jak na własnej sprawie w sądzie pracy kilkakrotnie poprawiałem sędziego, gdyż to sędzia dyktuje do protokołu, nie jest to zapis co do słowa, przecinka i kropki. Cyfrowy zapis obrazu i dźwięku, to magiczne słowa, ale to właśnie cyfrowy zapis rozprawy powinien już dawno być standardem. I na to też chyba poszły niezłe pieniądze, że o zegarkach nie wpomnę.

  3. sa w tym kraju zatrudniane po znajomości, a nie ze względu na umiejętność szybkiego pisania na tym czymś.

  4. Jako osoba delikatna zapytam: czyżby umiejętność odróżniania wskazówek?

  5. avatar

    Strach myśleć odróżniania wskazówek OD CZEGO? :):)
    Bo chyba nie chodzi tutaj o wskazówki werbalne ("wstań", "usiądź", "pochyl się") :).

  6. avatar

    komentowania, mamy tu pomylenie wszystkiego ze wszystkim, chronologii zdarzeń, pytania przypisane do odpowiedzi udzielanych na zupełnie inne pytania."

    Zaiste dziwne to "dzieło".
    Myślę, że byłoby dobrym zwyczajem ustawienie obok bramki z wykrywaczem metalu, alkoholomierza.
    Niektórzy maja bardzo stresujące życie.

  7. Nie o to tu chodzi. My wiemy, Matka Kurka wie, że Owsiak uruchomił wszystkie medialne dźwignie, jakie były do uruchomienia. Rzecz ma się w mediach. W tych kurwach co się sprzedają, dzień w dzień i minuta po minucie. W imię złodzieja. W imię kłamstwa i propagandy. Układ rulez!

  8. avatar

    Aż dziw bierze, że taką sprawą nie interesują się moraliści 3 obiegu, tuzy dziennikarstwa śledczego Panowie Gmyz, Jachowicz, Warzecha czy Ziemkiewicz, resztę można pominąc bo to nie ten kierunek.
    I co kwoty za małe czy kartofel za gorący?

  9. avatar

    Sprawa o pomówienie czy podobny paragraf wygrana a do tego wyrok w postaci opublikowania sprostowania w mediach ogólnopolskich i po pismaku. W końcu np. GóWno przytoczyło tego dziennikarzynę a że biuletyn z Czerskiej cienko przędzie to raczej nie pogardzi groszem za sprostowanie ;)

  10. avatar

    Tak właśnie postanowiłem uczynić, pan "redaktor" dostał czas do poniedziałku na usunięcie syfu i zamieszczenie sprostowania. Po tym terminie będzie musiał zabrać swój kajecik do sądu i przekonać ten sam sąd w Złotoryi, że sfałszowany stenogram sądowy jest żadnym dowodem przy autentycznym kajeciku. Przeprosiny w GW i Onet plus kasa na... Radio Maryja, chyba że ktoś ma bardziej dowcipny pomysł, to chętnie skorzystam. Sądzę, że dary niebios trzeba wykorzystywać z pożytkiem dla ludzkości. Opinie jakiegoś redaktorka na mój temat to są bąki puszczane w kosmosie, ale łgarstwa, które wpływają na przebieg rozprawy, to już inna i mało zabawna głupota redaktorka.

  11. Strony