Prześlij dalej:

Wielu ludzi w geście rozpaczy, gdy nie ma już siły płakać, zaczyna się śmiać i w taki właśnie stan przechodzę. „Niezłomny” Andrzej Duda w ostatnim miesiącu popisał się serią zachowań na poziomie małego Andrzejka ze szczepu „Motylków”. Zaczął nasz zuch od wygłoszenia kilku płomiennych mów, na temat ustawy o IPN, gdzie padł cały zestaw firmowy groźnych min i zapewnienia, że „ja jako prezydent” będę bronił dobrego imienia Polski. I jeszcze na parę dni przed głosowaniem nowelizacji w sejmie Andrzejek oświadczał, że jest to ustawa bardzo potrzebna i służąca Polsce.

Potem było już tylko gorzej. Andrzej Duda swoim zwyczajem: „chciałbym, ale się boję”, podpisał ustawę i nawet dodał, że nie widzi w niej żadnych zagrożeń, jednak na wszelki wypadek kieruje wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Co ciekawe, dopiero po podpisaniu ustawy wypowiedziała się cała grupa prezydenckich doradców i autorytetów. Najwięcej dyplomacji wykazała babcia Romaszewska, która nazwała ustawę idiotyczną i pogroziła, że natychmiast trzeba ją zmienić. Złośliwi zauważyli, że idiotyczną ustawę może podpisać tylko idiota i dlatego szybko babcię odstawiono do kąta, a uruchomiono Olszewskiego i Cenckiewicza, wiernego ucznia Macierewicza, który nagle stał się najlepszym przyjacielem wroga swojego mistrza.

W końcu pojawiła się treść i uzasadnienia wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, ale mało kto zadał sobie trud i przeczytał ten dokument. Mnie się ta sztuka udała i mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że jest to dzieło na poziomie Michnika, w każdym razie argumenty są iście Michnikowskie. Prezydent uznaje ustawę za niedemokratyczną, zagrażającą fundamentom państwa i wolności słowa, a także niezgodną z prawem międzynarodowym. Dokładnie taka jest podstawa prawna wniosku, zbudowana na następujących artykułach:

Art. 2.
Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

Art. 31.
3. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

Art. 42.
1. Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia. Zasada ta nie stoi na przeszkodzie ukaraniu za czyn, który w czasie jego popełnienia stanowił przestępstwo w myśl prawa międzynarodowego.

Art. 54.
1.Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

Dziś „Niezłomny” Andrzej Duda przestał się bawić w ceregiele i mówi otwartym tekstem, że zmienia zdanie i skłania się do opinii, że ustawę trzeba zmienić. Proszę Państwa w żadnym poważnym kraju, żaden poważny prezydent nie tylko tak się nie zachowuje, ale po prostu nie zostaje prezydentem. Mamy kolejnego malowanego polityka, który nadaje się tylko do śmiesznych i wzruszających zdjęć oraz klepania po ramieniu. Z takimi politykami możemy zapomnieć o godnej i suwerennej Polsce, o ile sami o taką Polskę nie powalczymy. Temu prezydentowi ustawy trzeba pisać po hebrajsku, inaczej nie ma pojęcia, co jest dla Polski dobre.

Źródło foto: 
20496 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

24 (liczba komentarzy)

  1. ciężko pracuje na tytuł  "Jaja_Kobyły" prezydent...  i chyba się nie zawiedzie na Polakach

  2. Po doradcach poznacie polityka. PAD chwali się Solochem i gen. Kraszewskiego.

    Wspólna dywizja Polsko-Litewska, tak jak robią Niemcy. Cała reszta "współpracy wojskowej "nadaje się tylko do kosza.

    Karta stałego pobytu dla obywateli Białorusi i Ukrainy, którzy pracują u nas legalnie od 1,5 roku i zielona karta dla tych, co pracują 4 lata. Karta stałego pobytu automatycznie przedłużana, jeśli przez następne dwa lata rok legalnej pracy w Polsce. Czyli uprawnienie do bycia rezydentem w Polsce, takie półobywatelstwo za pracę i lojalność wobec Polski. Wspaniały sposób na poprawę rynku pracy i oddziaływanie polityczne na Białorusi i Ukrainie.

  3. avatar

    a'propos

    jak dla mnie to jest to przygotowanie pod przyjęcie ustawy "dziesięć-sześcdziesiąt-sześć"

  4. Jesli chodzi o Pana Prezydenta Dudę to mam dylemat: nie wiem czy jest on cipą czy pizdą?

  5. avatar

    Uhm...... słownik języka polskiego zawiera tak wiele słów i fraz, którymi ewentualnie "można obrażać" Pana Prezydenta - np. wystarczy napisać, że jest (musi być?) bezmyślnym judeofilem (jak podkreślił to Szef Kontrowersji). To straszne, jest 2018, gdy się pomyśli, że pono była ich garstka (czy ocalili się z holokaustu jako judenratowi dowódcy, żydowskiej policji gestapowcy, czy bezlitośni dla swoich matek i dzieci żydowscy szmalcownicy, żydowscy wysoko-zorganizowani współsprawcy? jak ocenili sami żydzi/Hannah Arendt), a całą Polskę za Israel mają, robią co chcą, w Polsce defekują się na dywanach w hotelach i smarują tymi michnikowszczynami ściany, odpędzają karabinami maszynowymi Uzi od pomników na Majdanku (zostałem odpędzony), gdzie PLAŻUJĄ uczestnicy żydowskich wycieczek nienawiści do Polski, machają bezmyślnie flagami, czyniąc sobie nadzieję, że odbiorą tym wrednym Polaken ich świętą ziemię, tak jak wymordowali w 99% ludy Kaannan czy Jerozolimy. Liczba zbrodni żydowskich przeraża, ale nowa religia- holokaustowa spaja zbrodniarzy (ustawa Israela o zaniechaniu ścigania zbrodniarzy żydowskiego pochodzenia....). Czy 'Polacy', którzy finansowali Hitlera, budowali super burdele w gecie warszawskim (w ich Jerozolimie) są winni? NIE, to są żydzi, czyli niewinni

    a tu.. cipa? i reszta na p. to bezmyślne, od GW pochodzi, naprawdę, wstyd. ktoś tu Panu MatkaKurka robi koło piórka...

  6. Lekceważony i nazywany przez naszego Gospodarza Andrzejkiem czy smarkaczem Andrzej Duda jest niezwykle niebezpiecznym politykiem. Swoją destruktywną rolę spełnia znakomicie. Zniszczył Szydło i Macierewicza, teraz niszczy dobrą zmianę, a w końcu zniszczy i bezradnego Kaczyńskiego. Przez niego nasze nadzieje wylądują w kiblu.

    Jego nominacja na prezydenckiego kandydata może być dowodem na to, że kadrowym w PiSie jest jakiś kret. Niech Bóg ma nas w swojej opiece.

  7. avatar

     "kadrowym w PiSie jest jakiś kret"

    Toć powtarzam od dłuższego czasu: JOW  (+reszta pakietu oczywiście)

  8. avatar

    Taką naJOWność można zgłosić do Księgi Rekordów Guinnessa.  A co do kretów, przecież w każdej parafialnej grupie modlitewnej jest jakaś, dajmy na to, Janeczka, która skrzętnie kabluje komuś tam na tylko jej znanej "górze".

  9. avatar

    Mnie też się już zaczyna nudzić znajdż więc proszę inne rozwiązanie ale takie które nie obraża rozsądku.

  10. Zgadzam się z tą opinią. Komorowski ukrywał się pod płaszczykiem "rubasznego wujaszka", a Duda przywdział maskę "przerażonego Adrianka".

    W rzeczywistości obaj to bezwzględne jednostki.  Duda w dążeniu do osiągnięcia swoich (a raczej zadanych) celów kroczy po trupach bez najmnieszych sentymentów

    I ,co gorsza, bardzo skutecznie.