Prezydent Andrzej Duda przerabia „przemysł pogardy” na Detroit

Prześlij dalej:

Polityki trzeba się uczyć, wiem coś o tym, bo zaczynałem jakieś 10 lat temu i przez pierwsze 5 ośmieszałem się jak ostatni idiota, pisząc o polityce bez pojęcia o polityce. Porównałbym naukę polityczną do nauki języka obcego i to na poziomie technicznym. Musisz wiedzieć, co polityk do ciebie mówi, aby zrozumieć, co polityk chce przez to powiedzieć. Większość ludzi patrzy w okienko telewizora, gdzie podaje się ochłapy z politycznej kuchni, przystrojone świeżą natka pietruszki i tyle z tego rozumieją ile odpowiednie czynniki chcą, aby było zrozumiane. Jak to się robi? Przez prawie całą kadencję poniewierano Lechem Kaczyńskim w nieludzki sposób, przy pomocy najniższych instynktów i skrajnych emocji. Było to możliwe z jedno paradoksalnego powodu. Lech Kaczyński nie potrafił się odnaleźć w tym stylu uprawiania polityki, to był prostoduszny człowiek w najlepszym tego słowa rozumieniu. Przypomnę legendarne spotkanie Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska w Juracie. Świadkowie mówią, że wewnątrz ośrodka odbyła się fantastyczna rozmowa, jak za starych czasów, między dwoma kumplami. Polało się wino, były wspominki, dowcipy i sympatyczna atmosfera. Tak też to spotkanie, naturalnie bez szczegółów, publicznie zrelacjonowała kancelaria Lecha Kaczyńskiego. A co zrobił Tusk? Wszyscy wiemy, chociaż nie wszyscy pamiętamy. Rudy i fałszywy cynicznie odwrócił kota ogonem i dostarczył mediom nowej pożywki, jaki to Kaczyński jest zacofany, nic nie rozumie i doprowadzi do wojny na wschodzie i zachodzie. Przypomniałem o tamtych podłych czasach, bo jest ku temu kilka poważnych okazji.

Niemoc towarzycha, któremu został jeszcze miesiąc ciężkiej agonii objawia się na każdym kroku. Próby bezpośredniego dyskredytowania Andrzeja Dudy okazały się bezskuteczne, a przyczyny opisywałem wielokrotnie. Zwyczajnie się nie da przerzucić wzrostu, braku prawa jazdy i kota braci Kaczyńskich na Prezydenta Dudę. Identycznie sprawy się mają z inną desperacją, mianowicie zabiegami dążącymi do zwarcia na linii prezydent i rząd. Te same brednie o awanturze, podpalaniu Polski i uniemożliwianiu rządowi prowadzenia skutecznej polityki międzynarodowej, odbijają się satyrą w kierunku prowokatorów. W ostatnich dniach mamy na tapecie kwestię kto do kogo powinien przyjść i kto ma prawo zapraszać. Widzieliśmy to setki razy, tak zaszczuwano Jarosława Kaczyńskiego RBN zwoływaną bez sensu i potrzeby, tak „odbierano samolot” i odmawiano krzesła w Brukseli Lechowi Kaczyńskiemu. Andrzej Duda pod wieloma względami jest bardzo podobny do Lecha Kaczyńskiego, w kwestii prostoduszności na pewno, ale Andrzej Duda widział od środka, jakich haniebnych metod używa klika PO wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i wyciągnął wnioski. Wiedza praktyczna pozwoliła Andrzejowi Dudzie uodpornić się na ataki bezpośrednie i nie dać się wciągnąć w prymitywne gierki oparte na prowokowaniu konfliktu.

Strony

42576 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

52 (liczba komentarzy)

  1. Zagrywka była zaprawdę piękna. I to wyczucie czasu - zaproszenie Pani Minister w dniu, w którym Pani Premier grzała fotel w Brukseli.
    Przysłowiowe pięć do zera w dziewięć minut.

  2. avatar

    bedzie ciekawiej jak sie dowiemy ilu "uchodzców" przyjeto...bez swojej wiedzy i zgody (prawa aut.St.Michałkiewicz)............

  3. Tu nie o liczby chodzi, ale o automatyzm. Zdaje się, że Terenia z Kopaczką mogły to przyklepać, bo już Merkelowa chlapnęła o tym w Bundestagu. 

  4. Wszystko by na to wskazywało, bo inaczej dlaczego Czesi i Słowacy tak by się na Polskę wkurzali? Im przecież właśnie chodziło o przymus i "kwoty". Gdyby Kopacz nie kłamała, to dlaczego mieliby mieć nam za złe?

  5. avatar

    @---> wilczyca szara...........@---> trul............
    wazna jest skala tego dealu..i co bylo ceną..kto komu co za co obiecal..ciekawe tez kiedy dowiemy sie prawdy..bo z tego co widac nik juz nad NICZYM NIE PANUJE....

  6. Wczoraj Szczerski wyjaśnił, że dzięki mechanizmom wynegocjowanym przez śp Lecha Kaczyńskiego można było wspólnymi siłami odroczyć sprawę kwot na jakiś czas, czyli sprawa kwot zostałaby na jakiś czas zawieszona. To nie byłoby veto, ale też dezycji  by nie podjęto i gra by się zaczęła od nowa za jakiś tam czas, ale Makrela nie ma już czasu ( 25X są wybory w Polsce). Wszyscy byli dogadani i policzeni na tyle aby ten mechanizm zadziałał włącznie z Finlandią i pribałtyką, więc sam rozumiesz, że wnerw jest uzasadniony ponieważ w dyplomacji takich rzeczy się nie robi. Jeśli już Kopaczowa z Tuskiem chcieli zrobić Merkelowej laskę to powinni od razu dać do zrozumienia Wyszehradowi, żeby na Polskę nie liczono, zamiast tego PO odwaliła cyrk na kółkach po to aby na koniec zostawić resztę z ręką w nocniku. Z tego co już od wczoraj wypłynęło to okazuje się, że cały ten szczyt, w którym udział brała Terenia nie wymagał takiego pośpiechu ponieważ te obradowane kwoty i tak będą do rozdziału chyba za rok czy ileś tam miesiecy, więc nie była to sprawa pilna. Tu tak na prawdę nie chodzi o tych imigrantów, bo dla Makreli oni są jedynie mięsem armatnim, ale o utrzymanie niemieckich wpływów w EŚ poprzez zdominowanie, narzucenie na siłę własnych reguł i skłocenie krajów z naszego regionu i mogła  to osiągnąć tylko teraz póki przy władzy ma jeszcze swoje uczynne pieski, które dla swojej promotorki gotowe pójść rympał. A w czwartek to co dzień wcześniej było tylko podejrzeniem potwierdziła pełnym tekstem sama promotorka w Bundestagu.

  7. To co się dzieje za naszą zachodnią granicą i za wielką wodą -  chodzi oczywiście o VW.
    Mamy po prostu nową wojne gospodarczą -  sądzę, że Amerykanie od dawna wiedzieli o przekrętach "Nazistów" z Wolfsburga  i czekali tylko na właściwy moment by to wykorzystać.
    A teraz dali ostry wpierdo* Niemaszkom jak i samej Anegeli - że to jest przypadek, że to tak akurat teraz wyskoczyło to nie wierze. 
    Amerykanie moim zdaniem mówią wprost: "przesadzicie w Europie Niemaszki, zaczniecie znowu budować IV Rzesze  to dostaniecie takiego łupnia w d**** że się nie pozbieracie. My Amerykanie tu rządzimy i my decydujemy jak ma wyglądać Europa a nie ty Angelo z Władimirem."
    A jak trzeba to wypłyną dokumenty, archiwa czy filmy, że Angela to STASIA.
    A i z Oskarkiem, mimo, że nikt tam się nim nie przejmuje i nikt na niego nie zwraca uwagi  też może być nieciekawie przy okazji.

    Zresztą Angela też już niedługo skończy - komusze - NRDowskie brzydkie babsko przesadziło. POwczaki kiepsko i krótkookresowo zainwestowali trzymając się matuli z NRDa i Wladimira zamiast wuja Sama, bo wuj  namaszczony przez diaspore NY zaczyna wyciągać swoje zabawki i dopominać o swoje. Ciekawie się zaczyna robić.

    Wracając do VW to dopiero zacznie się robić ciekawie jak sprzedaż spadnie o 1 czy 2 mln sztuk/ rocznie i zyski spadną o  kilkadziesiąt mld $  przez ileś kolejnych lat. A Amerykanie potrafią rozdmuchać bojkotowe akcje i robić syff producentom. Czy nawet rozłożyć gospodarczo niejeden kraj. Dojczland stoi przemysłem, przemysłem motoryzacyjnym więc trafili w samo nazistowskie serducho. 
    Amerykanie wyszykowali Niemaszkom niezłą CHujn* a odbije się to też naszym Volskdojczom po dupa**

    Na koniec warto jeszcze wspomnieć jak fajna cenzura w naszym medialnym rynsztoku zarządzanym w dużym stopniu rzez Niemaszków jest odnośnie VW. Przez kilka dni w naszych mediach maintremowach była totalna cisza o VW,  1-2 dni temu  gdy nie dało już się tego ukryć bo świat już o tym tłucze ostro to zaczeli manipulować faktami, że niby usterki, że niby coś się wyłączalo (a nie podawało falszywe wyniki) itd. A dzisiaj jest już przekaz taki diesle muszą kopcić, muszą smrodzić, nic się nie da zrobić a nam Polakom to i tak nie przeszkadza, a nawet bo "lubimy smród"  i sami wyłączamy, niszczymy te wszystkie tłumiki, katalizatory itd.
    Polecam zajrzeć na np parówki - można się ostro pośmiać zarówno z tych cyngielków jak trolli którzy agitują na rzecz wspaniałego VW.

    http://natemat....

    Co do naszego podwóreczka:
    Tusek po jednej kadencji jako "płeydent Ełropy" - wyleci na zbity pysk, zniknie, zaszyje się gdzieś w Alpach   calkowicie i będzie się modlił by nikt go nie pytał o Smoleńsk
    Ewcia po wyborach ucieknie, zostanie wykopana przez Schetyne a że nie nadaje się nawet na podrzęnego urządasa gdzieś tam w Brukseli czy Strasburgu to już jej Markela załatwiła (na 100% - bo Ewcia jest wyjątkowo pewna i chodzi jak napompowana i to nie z powodu wyborów)  jakąś posadke u nazistowskiego producenta kiedyś Sarinu a dzisiaj różnych "witamin"  i będzie robić za słupa za 2-3tys Ejro do emeryturki. 
    A Teresia jak to Teresia to oczywiście nic..... -na śmietnik podobnie jak reszta pozostawionego towarzycha, część po wyborach  ucieknie do Rycha Petru

  8. avatar

    a ja powiem tak..tusk juz dawno ma obywatelstwo niemieckie i status wspolpracownika BND...i zadne próby ekstradycji tu nic nie dadzą.(jak swego czasu pan ziobro chcial ekstradycjowac pana mazura..TU nIC TAKIEGO NIE BEDZIE MIALO MIEJSCA!!!!zgode na JEGO NIETYKALNOSC na poziomie dyplomatycznym MUSIAŁ wydac sam JK OSOBISCIE!!!!..no i za duzo wie o "unijnej kuchni" wiec kanclerowa go nie odda..nawet za "gdanski korytarz"..(czy wszystkim wiadomo ze gdansk zostal przydzielony polsce TYMCZASOWO!!! na okres 50 lat od daty zakonczenia wojny??* to jeden z  tajnych podpunkcikow traktatu poczdamskiego*..i zadne skargi..ełro-trybunaly nic tu nie dadzą)..a co do reszty..jegooxfordzka najwspanialsza ekscelencja tez nie pojdzie siedziec..bo..tu taka dykteryjka..* no bo cóz on mogl robic w afganistanie daaaawno temu i..na czyje ZLECENIE??)..a co do reszty z RESZTY...ŻADEN Z TYCH "SMOLENSKICH DOWCIPNISÓW"..obojetne..czy za swoja..czy bez swojej wiedzy i zgody (prawa autorskie St.Michalkiewicz)DO MAMRA NIE POJDZIE...!!!!!!X5...A JAK ONI "SAMI ROZSTRZYGNĄ TO W SWOI SUMIENIU???? to juz nie moj problem..

  9. też mi się wydaje, że Tusk jest nie do ruszenia.
    Na szczęście on już jest w takim stanie - wychudzony, sponiewierany, totalnie stłamszony (ostatni wywiad w tvpinfo).
    Nie spodziewał się, że tak aż  tam ciężko będzie za granicą, że będzie  pod taką presją i naciskiem Niemaszków 
    dlatego też  nigdzie się już raczej nie będzie pchał i to jest nasze szczęście. 

    Co do Kapacz jak się od kilku lat zastanawiam jak ktoś taki zdobył wykształcenie medyczne i stał się lekarzem - ktoś z ZSL już wtedy czuwał czy jak? To wręcz niemożliwe, jakiś medyczny cud :D

  10. avatar

    w przypadku doktorowej1metrodszpadla..nie wiem..znajdzie potwierdzenie stara teza.."...nie matura..lecz chęć szczera.."..w gre wchodzi chyba tez.."będąc mlodą aktywistkom..poszedłam na studia by zostac lekażem..by odwdzienczyc sie za partyjnom protekcjem.."..czy byla dobrym lekarzem??nie wiem..nie powiem..moze kilka razy uratowala zycie jakiegos dzieciaczka..
    taka dykteryjka na koniec..bedac gdzies strasznie daleko..za górami..za lasami..za morzami..na kawalku pustyni bedacej "mandatowo" kawalkiem eksterytorialnym nalezacym do terenów NAJJASNIEJSZEJ RZECZYPOSPOLITEJ..widzialem duuużo dziwnosci...mianowicie jak to panowie dowódcy..pułkownicy.majorowie..kapitanowie..czesto;gesto.wiele razy..notorycznie..tak byli NAPRUCI..ze w nie majac sil na dojscie z kantyny oficerskiej lezeli w krzakach..a mundur czasam tez byl brudny...
    exemplum...
    co w czlowieku siedzi;kim jest tak naprawde..wychodzi dopiero PO CZASIE.....

  11. Strony