Prześlij dalej:

Siła najbardziej popularnych pasji tkwi w prostocie, namacalności, czymś do czego się można przytulić, co daje przyjemność, frajdę, satysfakcję, popularność, identyfikację z grupą. Na koniec muszę wspomnieć, że pasja wcale nie tak rzadko prowadzi do poważnych kłopotów, a bywa, że i do tragedii. Pasjonaci zapatrzeni w znaczki potrafią zapomnieć o odebraniu dziecka z przedszkola, z kolei zagorzali kibice gotowi się pozabijać za swoją drużynę, której jako martwi nigdy już nie będą kibicować. I tak też jest z marszem, pasją kilkudziesięciu tysięcy Polaków, takim kotkiem, takim akwarium, takim golem Domarskiego, mylonymi z Polską. Gdy tylko padnie hasło „marsz”, cała reszta przestaje mieć znaczenie, obojętnie, czy skutkiem pasji będzie Austerlitz, czy Waterloo.

Strony

Źródło foto: 
14697 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

19 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Zdaje mi się, że stulecie odzyskania niepodległości jest zarazem jej końcem.

    Został nam się ino kot

  2. avatar

    Autor, autor, autor!  Inaczej: Burnyje apłodismienty prochodiaszczeje w owaciju. 

  3. avatar

    Gdzie tu jakaś polska tradycja? Na Świętego Marcina idzie gęś do komina!

  4. avatar

     Słusznie, słusznie, ale nie róbcie z tego zagadnienia. Najważniejsza jest tradycja. Podzielimy się jajeczkiem.

     

  5. avatar

    Mamy znaki cytowania: taki " i taki '; warto imho stosować choćby po to by uhonorować Marksa co o spirali postępu był nawijał.

  6. avatar

    Teraz jest taka moda, żeby na znak cudzysłowu pokiwać na wysokości uszu palcami wskazującym i środkowym obu rąk. Możliwe, ze słabo było to widoczne, no to ja do beg your pardon

  7. avatar

    Gęsi zagubione nieco

  8. avatar

  9. avatar

  10. Strony