POWSTANIE WARSZAWSKIE – GENEZA I KONSEKWNCJE

Prześlij dalej:

Czekamy Ciebie

Czekamy Ciebie  czerwona zarazo
Byś wybawiła nas od czarnej śmierci

(...)Warszawa, 26 sierpnia’44, autor „Ziutek”
 
UWARUNKOWANIA W PRZEDEDNIU

Optymistyczny realizm Premiera i Naczelnego Wodza gen. Wł. Sikorskiego odnośnie możliwości utrzymywania stosunków z Rosja Sowiecką, załamał się po odkryciu zbrodni katyńskiej. Stalin oburzony za przypomnienie mu o zbrodni, zerwał stosunki dyplomatyczne z Rządem gen. Sikorskiego w Londynie.

Bijąc Niemców, pod Warszawę w wyniku operacji białoruskiej, największej ofensywy II wojny światowej, nadciągała Armia Czerwona. Wcześniej, jedyną nadzieją był plan gen. Sikorskiego (przedstawiony Rooseveltowi w 1942r.) uderzenia przez Bałkany, Polska mogłaby mieć ciagle jeszcze szanse na niepodległość. Jak szybko zmieniała się sytuacja militarna zamykając wczorajsze i otwierając nowe polityczne opcje?

Jeszcze do kwietnia 1944, N.W. gen. K. Sosnkowski twierdził, że pierwsi do Polski dotrą alianci zachodni. W kraju pracowano nad planem powstania powszechnego połączonego z lądowaniem Brygady Spadochronowej gen. S. Sosabowskiego i poważnych zrzutów uzbrojenia, szkolono i przygotowywano jednostki (szacowanej na ok. 350 000 żołnierzy) podziemnej Armii Krajowej.

Przygotowywano również akcję „Burza”, która zakładała akcje dywersyjne i sabotażowe i atakowanie tylnich, wycofujących się jednostek niemieckich, aby współdziałając z Armią Czerwoną występować, jako gospodarz, jednocześnie reprezentując uznawany przez zachodnich aliantów rząd londyński.

Kiedy w Teheranie, Roosevelt z Churchillem i Stalinem podzielili się strefami wpływów jesienią 1943r., Polska w sensie politycznym wojnę już przegrała. Z powodów geograficznych Polska znalazła się w strefie sowieckiej. Przywódcy Narodu, tak spiskujacy w podziemiu, jak i ci w Londynie i w szeregach wojska na obczyźnie wiedzieli, czego można się było spodziewać od Sowietów. Katyń, Syberia, zdradzieckie aresztowania współdziałających z Armią Czerwną jednostek AK i ujawniajacych się podziemnych władz nie pozostawiały niedomówień. W tradycji naszych zachodnich sojuszników (wcześniej Francja, później Anglia i Ameryka) było przedmiotowe traktowanie Polski, jako pozostawionego w sowieckiej sferze wpływów sprzymierzonego elementu, do rozgrywania na europejskiej szachownicy.

Nowym rozgrywajacym był Roosevelt, który pomagając Anglii, przejmował jej międzynarodową rolę i znaczenie, a pomagając Rosji cenił w niej partnera w wojnie z Niemcami i (w przyszłości) z Japonią. Zwycięski pochód Armii Czerwonej, mający wspaniałą prasę na zachodzie, utwierdzał go w przekonaniu żeby Stalina nie drażnić, aby odpędzić czarny scenariusz oddzielnego pokoju między Stalinem a Hitlerem (powtórka z 23 sierpnia 1939). W tej sprawie, otoczony lewakami i rosyjskimi szpiegami, Roosevelt był bardzo naiwny.

Los Polski był dla niego o tyle kłopotliwy, o ile myślał o 7mln wyborców z polskimi korzeniami i nostalgią, dlatego demonstracyjnie przyjmował gen. Sikorskiego (koniec 1942 z Mikołajczykiem) ofiarując na działalnosć podziemną w Polsce 10 milionów dolarów i póżniej premiera Mikołajczyka ( z gen. Tatarem, latem 1944 - Mikołajczyk mówił o 90 milionach dolarów w ratach dla Sikorskiego i 10 milionach dolarów uzyskanych przez siebie; Tatar to ostatnie potwierdza), kłamliwie zapewniajac o pełnym poparciu dla przyszłej silnej i niepodległej Polski.

Strony

3714 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek K.M.

Autor artykułu: Jacek K.M.