Prześlij dalej:

Każda pliszka swój ogonek chwali, dlatego zacznę od Internetu. Wszystkie błazenady i spalone prowokacje oczywiście zostały zdemaskowane przez Internet, tak jest zawsze i to się już nie zmieni. Druga stała rzecz nazywa się zmulenie, zamęczenie konia, nudna hiperbola. Rozumiem, że można z 2 tysięcy zrobić 200 tysięcy, że agresywnych i często nietrzeźwych obrońców demokracji da się pokazać jako ofiary faszyzmu posłanki Pawłowicz, ale ile razy dziennie? TVN 24, przez 24 na dobę produkował hiperbole i mnożył dramatyczne sceny, których zwyczajnie nie było, no i tak dochodzimy do nowej rzeczy.

Telewizja publiczna stojąca po drugiej stronie barykady, to zupełna nowość na froncie walki o przekaz dnia. Od lat powtarzam, że obiektywne media nie istnieją, ale dostęp do dwóch różnych przekazów o tej samej skali rażenia, daje człowiekowi pełen ogląd sytuacji. Każdy mógł sobie obejrzeć „Fakty” i przełączyć na „Wiadomości” i taka przygoda dostarczała niebywałych atrakcji. Zdemaskowanie prowokacji przez Internet dotąd pozostawało w Internecie, od roku jest pokazywanie 2-3 milionom ludzi i to w sporej części takim, którzy z Internetu nie korzystają. Wszystkie trzy elementy złożyły się na porażkę TVN, a w konsekwencji ostateczną porażkę „Rewolucji 1000 kanapek”. Taki mamy teraz klimat i układ sił, co musiało do radzieckiego ośrodka propagandowego boleśnie dotrzeć .

Strony

33967 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

21 (liczba komentarzy)

  1. Jak mowi moj kolega z Chattanooga, zarzad "Scripps Networks Interactive" (obecni wlasciciele TVN), to "pedalowe lewactwo, ktore bez skrupulow promuje lewicowych degeneratow i zboczencow". 

    Okolo 40% zatrudnionych tam pracownikow, to tzw. "gay's i lesbian's"! Jest tam troche ladnych, zboczonych sexualnie Polek!

  2. Strony