Polskie problemy i wizja Fort Trump...

Prześlij dalej:

Więc jednak mimo tylu zmian zachodzących w obrębie “nowoczesnego” świata dla Polski problem pozostaje ten sam, również dziś mamy potężnych sąsiadów przywykłych do stosowania swoich historycznie ukształtowanych strategii, których zwieńczeniem zawsze było zniszczenie Państwa Polskiego. Trzeba tu uczciwie dodać, że nie jesteśmy w stanie samodzielnie oprzeć się któremu kolwiek z naszych sąsiadów. Dlatego dla polskich sztabowców, jak i polityków powstaje problem wejścia w ściślejszy sojusz wojskowy z USA, w celu wykorzystania strategicznych interesów tego supermocarstwa.

 

Marszałek Józef Piłsudski doprowadził do zawarcia paktów o nieagresji z Rosją Sowiecką (1932 r.) i Niemcami (1934 r.) próbując utrzymać politykę równej odległości między Warszawą, a Moskwą i Berlinem, choć wiedział, że taka polityka nie może trwać “wiecznie”. Jego marzeniem był sojusz z ówczesnym światowym mocarstwem Anglią, co udało się min. J. Beckowi tuż przed wojną. Jak się niestety okazało był to sojusz czysto teoretyczny i miał samym sobą powstrzymać Hitlera przed dalszą ekspansja terytorialną. Wszyscy wiemy jaki był koniec koncepcji powstrzymania Hitlera, kiedy Stalin podał mu pomocną braterską dłoń...

 

Są ludzie uważający się za nowoczesnych, którzy chcą rzucić Naród Polski pod walec Unii Europejskiej, gardzą polskością, naszą kulturą, tradycjami, religią uważając to wszystko za przeżytek już nie potrzebny  postępowym Europejczykom. Ich nie interesuje wzmocnienie militarne kraju. Część szlachty przed rozbiorami wyznawała pogląd, że będziemy tym bardziej bezpieczni im mniej będziemy wydawać na wojsko i obronność. Ta słabość miała być właśnie gwarancją, że nikt z sąsiadów nie będzie się czuł zagrożony i nas nie zaatakuje. Jak było naprawdę? Czy potrafimy wyciągnąć wnioski z historii? Rzymianie twierdzili, że historia jest nauczycielką życia, nie oblejmy i tego egzaminu...

 

W tej sytuacji wypada się zbroić, rozwijać własne zdolności, potencjał, przemysł zbrojeniowy, wojska obrony terytorialnej  i oczywiście wchodzić w sojusze, które mogą jak najmniej zagrażać naszemu bezpieczeństwu.

 

Jak spojrzymy na historię to zauważymy, że nasza Niepodległość w pewnym sensie związana była ze Stanami Zjednoczonymi A.P. poczynając od 13 punktu prezydenta Wilsona, postulującego powstanie niepodległego Państwa Polskiego z dostępem do morza (wpływ Ignacego Paderewskiego). W drugim rozdaniu trudno nie zauważyć wpływu prezydenta Reagana (z papieżem Janem Pawłem II) na upadek Sowieckiego Imperium i wyłonieniu się dla nas szansy, nad którą ciągle pracujemy, aby ją pełniej urzeczywistnić.  Nie oszukujmy się, nigdy takiej szansy nie będziemy mieli w zbliżeniu z Niemcami, czy Rosją (już to przerabialiśmy).

 

Strony

Źródło foto: 
5260 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek K.M.

Autor artykułu: Jacek K.M.