Prześlij dalej:

Co mogę napisać innego, niż zostało napisane i powiedziane na gorąco? Nic, poza tym, że dołączam do chóru „antysemitów” i „oszołomów”, którzy nie zostawiają suchej nitki na PiS. Nie da się tego w żaden sposób obronić, ani politycznie, ani przez pryzmat polskiej racji stanu i prawdy historycznej. Po serii kuriozalnych decyzji i więcej niż tragikomicznych zachowań w wykonaniu PiS, niestety przekładających się na kompromitację Polski, mamy gorszy stan niż na starcie. PiS i rząd najpierw wykrzyczeli całemu światu, że kłamstwa o Polsce to zbrodnia, a potem pod wpływem żydowskich i amerykańskich nacisków wprowadzili zapisy, które kłamstwa o Polsce czynią bezkarnymi.

Taka krótka ocena stanu rzeczy w zupełności wystarczy, resztę można sobie doczytać w Internecie, jeśli ktoś jeszcze nie ma dość masochizmu po występach polskich „orłów” na MŚ w Rosji. Zamiast powtarzalnej publicystyki, swoim zwyczajem chciałbym się ściśle odnieść do przepisów prawa, jakie zostało właśnie przez sejm uchwalone, bo tu mamy czarno na białym pokazane, jak Polska pada na kolana. Czego konkretnie dotyczy nowelizacja nowelizacji ustawy o IPN? Zabieg prawny jest bardzo prosty, niczym konstrukcja cepa. Po prostu polski ustawodawca wykastrował dwa najistotniejsze zapisy i w związku z tym musiał znowelizować jeden artykuł, który tych zapisów dotyczył:

Art. 1. W ustawie z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. z 2016 r. poz. 1575 oraz z 2018 r. poz. 5, 369 i 1000) wprowadza się następujące zmiany:
1)art. 45a otrzymuje brzmienie:
„Art. 45a. Prokurator oddziałowej komisji wszczyna śledztwa w sprawach o przestępstwa określone w art. 54 i art. 55.”;
2) uchyla się art. 55a i art. 55b.

Jak to się przekłada na rzeczywistość i szarego człowieka? Równie trywialne. Art. 55 ustawy to nic innego jak podstawa prawna do ścigania tak zwanego „kłamstwa oświęcimskiego”, czyli podważanie zbrodni dokonanych na narodzie żydowskim. Art. 55a i 55b były bliźniaczymi zapisami do art. 55, ale dotyczyły kłamstw na temat udziału Polski w zbrodniach holokaustu i odpowiedzialności za niemieckie obozy koncentracyjne. Szybko okazało się, że co jest dobre dla narodu wybranego, dla gojów jest zakazane i pod naciskami Żydów polski ustawodawca tak oto „znowelizował” ustawę o IPN:

Treść ustawy przed nowelizacją:

Strony

Źródło foto: 
30559 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

51 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Toć tłumaczyłem:

    - JOW + SWOBODNY dostęp do broni + Zakaz cenzury

    Nie ma innego rozwiązania. Cos takiego miały Stany, podobno, chyba że to też hagada :)

  2. avatar

    BTW, bym zapomniał. 
    Następne głosowanko w Sejmie konieczne. Dodajemy: 
    Art. 55a
     Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego określonego w Art. 55 jeżeli dopuścił się tego czynu w ramach działalności artystycznej lub naukowej.

  3. Czas nadziei minął. Wszystko stało się jasne. Zamiast Polski będzie Polin. 500+ okazało się inwestycją w siłę roboczą... morda w kubeł, bo nadchodzą Pany!

    A przez dwa lata było tak pięknie...

  4. "Robienie laski" Żydom przez większość posłów polskiego? Sejmu. Hańba zdrajcom Polski i Polaków

  5. Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że nieprzypadkowo głosowanie odbyło się właśnie dziś.

    Białystok jest miejscem szczególnym, o czym można przeczytać: tu

    Cóż powiedzieć... po co nowelizować ustawę dopiero co znowelizowaną?

    Niech wygadują bzdury o polskim antysemityzmie. W swojej codzienności, przechodząc obok tego miejsca niekiedy zostawiam tam kamyk. Bo tak mnie nauczono.

     

  6. zastanawia ten pośpiech - w jeden dzień Sejm, Senat i Prezydent RP.  Coś jest na rzeczy. Kaczyński i Morawiecki wie coś, czego jeszcze nie wiemy, a pewnie dowiemy sie juz niedługo - w lipcu br? 

    Można zrozumieć rozgoryczenie, ale fakty są takie, że daleko nam jeszcze do Niepodległości naszej Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.  Zamiat gardłować i narzekać należy sie wziąć do roboty i walki. Nikt nam nie da Wolności, sami musimy ja wywalczyć jak nasi Przodkowie.

  7. Generalnie wyglada na to, ze jestesmy miedzy obrzezanym fiutem a twardym obiektem i tym razem sie juz nie wywiniemy, zreszta jak na to spojrzec to jedyny wybor jaki mielismy, to wybor innego czlonka, chociaz mi tez - do niedawna - wydawalo sie, ze jest inaczej. Taka jest rzeczywistosc i, oczywiscie, mozna sie jej wypierac, albo na nia obrazac, ale zdrowiej bedzie po prostu przyjac do wiadomosci, ze tak sie toczy historia i w tej grze nie chodzi o zachowanie dziewictwa, tylko o to, zeby z dawania dupy nie zrobic przyzwyczajenia... W moim odczuciu  J.K. zrobil wszystko co sie dalo, po prostu misja byla samobojcza, chociaz nawet on sam mogl z poczatku nie zdawac sobie z tego sprawy. Pozostaje zachowac zimna krew, zapamietac kto jest kim i czekac az swiatowa wierchuszka wezmie sie za fraki i liczyc na to, ze jakims cudem dochowamy sie na ten czas lidera wielkiego formatu. Podskakiwanie teraz skonczy sie jak WaWa '44 - wystrzelamy sie ze wszystkiego na nic. Polacy juz udowodnili, ze potrafia z honorem walczyc do konca, to jest prawda, ktorej nie zaleja zadne rzeki szamba.

  8. Z procedowania zmian ustawy o IPN wynika, że dla naszego rządu antypolonizm jest cnotą godną propagowania. Sto lat niepodległej Polski i co? Chwatit?

    Szykuje się niezły przemiał w nadchodzących wyborach. Rządzący liczą chyba na inercję wyborców.

  9. Ta ustawa była ekspresem procedowana

    w Sejmie z rana

    o pierwszej w Senacie

    o szóstej - podpisana... .

    ..że też nadążyli z przyciskaniem guzików!

    http://fraszki-ulotki.info/2018/06/guziki.html

  10. "Szykuje się niezły przemiał w nadchodzących wyborach. Rządzący liczą chyba na inercję wyborców."

    - - -

    Moim zdaniem to raczej wyraźnie liczą na przypodobanie się mocodawcom dzięki którym doszli do władzy.

    Po trzech latach już chyba doskonale widać, że PiS ma dwie lewe ręce i plącze się o własne nogi tylko tam gdzie naprawdę trzeba bronić polskiego interesu. Natomiast wszędzie tam gdzie trzeba zabezpieczyć interes obcy albo miejscowych gojów jeszcze bardziej przydusić podatkami to nagle z PiSu robi się nie ta sama partia i wszystko jest wprowadzane z nadzwyczajną sprawnością. To jakby dokładna kopia tego jak działała PeO, tyle że tam zabezpieczano w pierwszej kolejności interesy niemieckie.

    W kontekście wyborów to należy przede wszystkim zauważyć (i docenić) jak sprytnie skierowano na bocznicę projekt kontroli liczenia głosów de facto pozostawiając wszystko po staremu. Nie trzeba być jasnowidzem aby zgadnąć jaki będzie końcowy efekt, zwłaszcza w połączeniu z pozostawionym jakby nigdy nic starym i sprawdzonym składem PKW.

    Więc generalnie to bez złudzeń - wygra ten kto ma wygrać, a decyzje o tym zapadają w zupełnie innych ośrodkach. I o wykazanie się posłuszeństwem i użytecznością dla tych ośrodków toczy się cała gra. Reszta to głównie bicie piany dla Ciemnego Ludu.

     

  11. Strony