Prześlij dalej:

Słowami można się bawić, słowami można zwodzić, ale na końcu zawsze są czyny. Podsumowując dwa lata zagranicznej polityki PiS można powiedzieć, że nie ma żadnej polityki, nie ma żadnych czynów, co najwyżej są gesty i jeden jedyny sukces w polityce z Niemcami. Obojętnie, w którą stronę spojrzymy nigdzie nie zobaczymy konkretów. PiS opowiedziało Polakom piękną bajkę o suwerenności, a potem w gabinetach przeszli do prozy życia, oddając kolejne skrawki polskiej suwerenności i nie uzyskując w zamian nic. Chciałbym być gołosłowny, ale wystarczy przywołać najbardziej podstawowe fakty, żeby pozbyć się złudzeń.

Na Wschodzie bez zmian, Ruscy chcą spawać rurę, to sobie będą spawać i jeśli ktoś im stanie na przeszkodzie, to na pewno nie Polska. Argumentu TVN i GW, który przypomina, że TU-154M nr 102 nadal leży w ruskiej wiacie, przytaczał nie będę, bo to demagogia, ale paradoksalnie jest to trafna symbolika polskich relacji z Rosją. Po prostu nie prowadzimy żadnej polityki, ani presji, ani kontaktów, siedzimy nad Wisłą i udajemy, że Putina nie ma. Dalej można wspomnieć o Litwie, gdzie nie zostały załatwione podstawowe oczekiwania Polaków, reszta krajów nadbałtyckich jest poza naszym obszarem zainteresowania.

O Ukrainie wolałbym nie wspominać, bo o ile Rosja jest mocarstwem i ugrać tam cokolwiek jest bardzo trudno, o tyle Ukraina jest bezpaństwowym ugorem, gdzie większe interesy robi czeczeńska mafia niż polski rząd. Fakt, że jesteśmy rozgrywani przez bankruta historycznie i ekonomicznie, to prawdziwy dramat. Przyjmujemy milion albo i lepiej ukraińskich robotników, w drugą stronę nie ma praktycznie żadnej wymiany handlowej, a przy tym Ukraina wygrywa bitwę o pamięć historyczną i nawet nie chodzi o odradzającą się wielomilionową armię banderowców, co jest fobią naszych „narodowców”, ale o tak podstawowe rzeczy jak prawda o Wołyniu, czy szacunek dla miejsc pamięci – patrz „Cmentarz Orląt Lwowskich”. Pozostaje Białoruś, gdzie nikt, poza Karczewskim nie wie, co się dzieje, przypomnę, że na Białorusi Karczewski był pod wrażeniem uroku Łukaszenki i tyle bilateralnych kontaktów.

Strony

Źródło foto: 
14024 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

20 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    a'propos

    przełomem  rządów PO ;a tym samym momentem ich upadku był sobotni kwietniowy poranek...jakie wydarzenie równie straszne w skutkach będzie przełomem dla rządu PADa i PiSu??

  2. Dodam złośliwie że teraz rząd zacznie prowadzić niemiecką politykę zagraniczną. Po to był ten cichy zamach stanu zwany rekonstrukcją rządu. Chyba już tylko Bóg może Polsce pomóc....

  3. avatar

    Najbardziej mi się podobało, kiedy premier Morawiecki był w Berlinie. Wezwanie naszego premiera, żeby Niemcy więcej wydawały na zbrojenia, żeby się szybciej zbroiły.

    Swego czasu podobno wzięto RFN do NATO, aby mieć baczenie, żeby potęga Niemiec nie odrodziła się i ponownie nie zagroziła Europie i światu. Po to USA trzymają tam swoje bazy.

    Aż tu nagle premier największego poszkodowanego w II Wojnie Światowej kraju naciska na zbrojenie się agresora. No, usiadłem wtedy z wrażenia. Jak to się wszystko zmienia. Kto coś z tego rozumie?

  4. Nie o takę Polskę głosowalismy - chciałoby się rzec, parafrazując Bolesława. Nie pozostaje chyba nic, jak przestać się kompletnie interesować polityką. Nawet nie ma na kogo głosować.

  5. avatar

    Ostatnio pocieszamy się filmami z Herkulesem Poirot i Panną Marple bo tych gadających łbów głoszących chwałę Dudescu i "jego premiera" oglądać się nie da. 

  6. avatar

    Przypomina mi to czasy zamierzchłe (ooooo, dawno, jeszcze 20 wiek). W dzienniku telewizyjnym tak strasznie rośliśmy w siłę, tak kwitła gospodarka, takie mieliśmy sukcesy (w całej ojczyźnie brakowało tylko sznurka do snopowiązałek, ale to przecież drobiazg). No oczywiście tylko w TV. 

     

  7. avatar

    W sumie to najlepszym komentarzem jest sama fotografia na wstępie --- mina i gest "si git" ministra.

  8. z obecnej rzeczywistości jasno wynika, że  PiS  robi politykę zagraniczną dokładnie taką samą jaką robiła to PO i PSL z tą uwagą, że ci przez 8 lat nie kryli się ze swoją polityką uległości,  a  PiS  od 2 lat udaje patriotów...

     

    ... ciekawi mnie kiedy PiS nas poinformuje o bilateralnych ustaleniach jakiej wysokości raty i na ile lat Żydzi rozłożyli nam spłatę... 

    300 000 000 000 $ ????

     

     

     

  9. Faktycznie, PiS nie prowadzi żadnej polityki zagranicznej, ale Polska i jej obywatele lepiej na tym wychodzą niż za czasów politykierów zagranicznych III RP, w okresie ostatniego ćwierćwiecza.

  10. Niestety, z bólem, nie mam na kogo głosować w tym kraju. Fakt, że prowadzenie polityki zagranicznej to coś, w czym brakuje nam doświadczenia ogólnie. Niemniej jestem zawiedziony. 

  11. Strony