Polska jak trawa, pomalowana na… czerwono

Prześlij dalej:

Świętej pamięci Jerzy Popiełuszko, Anna Walentynowicz, Lech Kaczyński, gnojeni za życia i po śmierci. Krzysztof Wyszkowski, Joanna i Andrzej Gwiazdowie, Antoni Macierewicz, Jan Olszewski, Jarosław Kaczyński i dziesiątki ludzi o niezłomnych charakterach, latami płaciło najwyższą cenę: zdrowia, ostracyzmu społecznego, procesów sądowych, a wielu zaznało życia na skraju nędzy. Najpodlejszy sort esbecki przejął i okradał Polskę przez 25 lat, przy tym szczuł, szydził i eliminował ludzi, którzy powinni stanowić elitę narodu. Tego nie wybaczę nigdy, o tym będę przypominał na każdym kroku bo oni nadal „moralizują”, oni nadal łżą o „fałszywkach” i „dzieleniu” Polaków. Nie ma litości, z najgorszym sortem nie ma żadnej dyskusji, porozumienia, kompromisu, czy nawet izolacji. Czas najwyższy zrobić z tym ludzkim śmietnikiem porządek, a taki nastanie dopiero wówczas, gdy Michnik posmakuje wszystkiego, co zrobił Walentynowicz, gdy Balcerowicz będzie „Macierewiczem”, gdy wszystkie Platformy, Nowoczesne i ZSL-e telewizja pokaże na obraz i podobieństwo ZCHN-u. Najmniejszej empatii, cienia współczucia, w kibitki i do swoich za Ural.

Strony

43629 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

31 (liczba komentarzy)

  1. Piszą, mówią, mądrzą się, że upadła III RP, że skończyła się komuna itp. pierdoły. Szafa generała czekała, czekała aż generał zechciał zejść. Szafa sensacji pewnikiem nie zawiera i nie skrywała niczego co by było groźne dla nich, dla towarzyszy z resortu czy KC. Ich hipoteka spłonęła na wysypisku historii, w ,,Psach’’ słowami …tu się kurwa robi politykę…. To dlatego generał dożył sędziwej starości i nie podzielił losu premierostwa Jaroszewiczów. Następnym zagadnieniem jest miejsce archiwizacji, czyli piwnica własnego, czy szafa własnego domu. Dobre, dobre dla czytelników tabloidów. Nie dla takiego fachowca jak spec,generał, on ‘’pereł’’ nie trzymał by pod własnym tyłkiem jak bomby z czasowym zapalnikiem. W trybie profesjonalnym poważne zasoby, zmikrofilmowane do objętości skrzynki po cygarach, zdeponowane by były w skrytce bankowej w Zurichu, z dyspozycją i pełnomocnictwem notarialnym dla banku, na wypadek śmierci lub innych okoliczności. Cokolwiek znaleziono w willi i wyniesiono do analizy w IPN było doraźnym gównem uderzy li tylko w walący się konstrukt III RP i doleje paliwa do przygasającej temperatury rządów PiS. Gdy się nie daj Panie okaże iż fabuła z Bolkiem sięgnie szeregów prawych i sprawiedliwych, będzie się działo. Czyż nie o to w tym chodzi ? Czerwonych generałów szafa nie dotyczy. Patrząc na całość i ogarniając ją wychodzi jakby ktoś zupełnie z zewnątrz chciał wszystkim zamieszać i zbełtać pewną klarowność sytuacji, polaryzację na my oni, i zakłócić stopniowe oczyszczanie się nowych struktur władzy. Zadając pytanie komu akurat w obecny czas zachciało się walnąć granat w szambo ? Nieodparcie nasuwa się jeden wniosek i pytanie, komu zależy da dekompozycji sceny politycznej, dezorientacji społeczeństwa i na osłabianiu państwa a na koniec abyśmy się złapali za łby. Pytanie zostawiam bez odpowiedzi. Wrogów jest wielu.

  2. avatar

    Znaczy, rodziny by nie narażał.
    Wniosek: cała ta historia śmierdzi.

  3. avatar

    Czas start.

    Tak łatwiej.  Ale kto, to pojawiają się nowe możliwości :)^:)

    PS http://wybranowski.dorzeczy.pl/id,8127/Jest-kolejne-archiwum-SB.html

  4. Jest jeszcze inna ciekawa sprawa. Cenckiewicz pisze, że kiedy Wałęsa, jako gwiazda opozycji, przyjeżdzał w latach 80. do Warszawy, zatrzymywał się w hotelu Solec. Zaraz ustawiała sie do niego kolejka pań chętnych na bliski kontakt z taką osobistością, a on im nie odmawiał. Ruchem kierował Wachowski, ustalał kolejność wizyt.
    Jakie panie mogły mieć do niego dostęp? Pewnie w  dużej mierze dziennikarki, bo przeciez byle kogo nie dopuszczano. Przy czym pokój hotelowy, w którym Wałęsa się zatrzymywał, był naszpikowany podsłuchem i podglądem. Tak więc są filmy. Kim są teraz te panie? Oto jest pytanie.

  5. 18 lutego 2016 jest najważniejszym dniem w historii TVP Info - dziękuję panie Rachoń, to była uczta.

    To co dzieje się z esbeckim konfidentem bolensą może przełożyć się na dwie realne sprawy - niektóre skurwysyny z prokuratur i sądów z obawy przed tym, że nawet bolkowi można zrzucić koronę z łba - po prostu jakaś ilość sędziów i prokuratorów może być mniejszymi skurwielami niż dotąd i to już teraz - jeszcze przed wejściem Ziobry (4 marca) i jeszcze przed zmianą konstytucji (zdaje się, że da się to zrobić w tym sejmie, bo rozwój wypadków przyspiesza w dobrym kierunku).
    Druga sprawa to jednak zwiększenie prawdopodobieństwa, że ktoś widząc co się dzieje z wałęsą i fakt, że po 46 latach też można wpaść - sam może podać trop jak to chłopaki z BOR (sfingowanie badań pod kątem materałów wybuchowych oraz słynna apteczka techniczna) i pułku 36 (żołnierze dyżurujący na wojskowym Okęciu wyłączyli monitoring z kamer i terminale poświadczające tożsamość wchodzących uprawnionych) w nocnych godzinach z 9 na 10 kwietnia dokonywali ostatecznego szlifu przed zamachem smoleńskim. Panowie podopieczni janickiego i bodzia k. - do Ziobry i Berczyńskiego z tym oming outem, w nagrodę świadek koronny (tak myślę).

  6. ...i znow wspaniala Notka! 

  7. i na tle ostatnich bardzo optymistycznych, niezwykle dołująca. A dołujaca, bo prawdziwa i przedstawia niepokoje Gizbernowe w całości.

    Gizbern jednak chciałby zwrócić uwagę na to co się dzieje wokół IPN-u i Wałęsy. Za dużo się dzieje, za duzo deklaracji, zrobił się hejt i znów podział. Może warto poczekać z gilotynami aż IPN upubliczni Kiszczakowe teczki? Jeśli wszystkie zostaną upublicznonie a nie zachowane w tajemnicy żeby mieć haki/dla dobra Polski/ dla dobra bla, bla.

  8. Żadnego przebaczenia,do kamieniołomów wszystkich!!!

  9. Wiele osób z pierwszej "S" z dystansem traktowała osobę Lecha Wałęsę. O planowanych działaniach starano się przy nim nie rozmawiać. Tak było z opracowaniem udziału "S" w nadchodzących, wiosną 1982 r, wyborach do Rad Narodowych, czyli stopniowym i mieszczącym się w granicach ówczesnego prawa przejmowaniu władzy. Pierwszą rozmowę na ten temat zaplanowano tak, by na posiedzeniu prezydium KK nie było Wałęsy. Żadnej z osób, które podejmowały tą decyzję nie widać przy stole w Magdalence.

  10. .
    "Pierwszym premierem „wolnej Polski” został donosiciel z czasów stalinowskich, poseł PRL – Tadeusz Mazowiecki"

    Panie Piotrze, to nieprawda.

    Pierwszym premierem po czerwcu 1989 był Kiszczak Czesław (2-24 sierpnia). Tyle, że nie udało mu się sformować rzadu. W legendzie III RP to bardzo chętnie pomijany szczegół. Warto też przy okazji pamiętać, że od 12 września 1989 Kiszczak był wicepremierem w randze ministra MSW, zaś od 25 IX również przewodniczącym Komitetu Koordynacyjnego Rady Ministrów do Spraw Przestrzegania Prawa.
    Niezła fucha, co?

    Formalnie Kiszczak Czesław "wycofał się z życia politycznego" 6. lipca 1990 roku. Wtedy wszystko co najważniejsze było już poukładane jak należy na najbliższe ćwierć wieku.

  11. Strony