Polska-Izrael. Ostra debata między ofiarami kata...

Prześlij dalej:

Według historyka prof. dr Jana Krzysztofa Żarynia  ok. miliona Polaków zaangażowanych było w pomaganie Żydom (od form doraźnych do przechowywania). Te ponad 6,600 Polaków uhonorowanych w Yad Vashem to tylko wierzchołek lodowej góry. Lodowej, ponieważ dziwne są kryteria ogłaszania Sprawiedliwym Wśród Narodów, to Żyd ma zgłosić swojego opiekuna. Czytałem niedawno relację Polki, której rodzice narażając całą rodzinę na karę śmierci przechowywali żydowskiego chłopaka. Po wojnie mieszkał kilka ulic dalej i nie przyszedł nawet podziękować, a cóż dopiero mówić o zabieganiu o tytuł Sprawiedliwego Wśród Narodów. Znamy historię pisarza amerykańskiego, polskiego Żyda uratowanego przez Polaków Jerzego Kosińskiego, który w książce “Malowany Ptak” paskudnie obsmarował  swoich obrońców i zbawców, czym zajęła się znakomita pisarka Joanna Siedlecka w książce “Czarny Ptasior”. Innym takim niewdzięcznikiem pozostaje Bronisław Geremek, właściwie Benjamin Lewertow, którego po ucieczce z warszawskiego getta z matką (1943 r.) ocalił Polak Stefan Geremek.   

Wielu ukrywających się i ukrywanych Żydów nie przeżyło spotkania pierwszego stopnia z Niemcami. Tym bardziej nieprzyjemne są wręcz nienawistne oszczerstwa sugerujące, że pozostającym w ukryciu (czyli przed kim?) Żydom groziło bardziej niebezpieczeństwo ze strony Polaków niż Niemców. Wiadomo, nie przeżyli ci którzy spotkali na swojej drodze Niemca, więc nie ma kto opowiadać…

Panuje przekonanie, że kiedy Żyd wydawał Niemcom Żyda to bronił własne życie, a jak Polak wydawał Żyda to był to antysemityzm. W gettach policja żydowska oddając swoich braci i siostry na zagładę Niemcom bronili swojego życia. Kiedy ktoś wydał ukrywanego Żyda to przecież śmierć ponosili też (bądź podróż do niemieckiego Obozu Koncentracyjnego) ukrywający go i pomagający mu Polacy, ale to już dla nich nie jest ważne. Polacy ponosili śmierć nie tylko za pomoc Żydom śmierć groziła im również za pomoc, czy przechowywanie partyzantów. Niewiele lepsza była sytuacja  po oficjalnym zakończeniu wojny i rozpoczęciu sowieckiej okupacji, ale co to obchodzi Żydów dla których wojna się zakończyła, u nas dalej ginęli najlepsi z Polaków, często z rąk sowieckich namiestników ...

Niestety nadzieja niektórych ośrodków społeczności żydowskiej, że autonomiczne getta ocaleją pożogę wojny i będą jądrem nowej powojennej rzeczywistości zostało przekreślone w tej wojnie zdecydowanymi planami Hitlera, szczególnie po ataku na Rosję Sowiecką (a formalnie 20 stycznia 1942 r. na konferencji w Wannsee). Pozostały już tylko walki opóźniające i niestety ścisła i sprawna kooperacja z Niemcami w zagładzie własnego narodu. To właśnie te tragiczne i wstydliwe karty historii zarządzanych przez judenraty żydowskich gett czekają na ujrzenie  światła dziennego i nic tu nie pomoże zakłamywanie historii i oczernianie Polaków i Polski.

Reakcja polskich władz na brutalne ataki izraelskich czynników rządowych przypomina mi początek rozkazu marsz. Rydza Śmigłego z 17.IX.1939 r. wobec sowieckiej napaści: “Z bolszewikami nie walczyć…”. Jedno jest pewne, rozbisurmaczeni Żydzi  nie są gotowi do żadnych rozmów z Polakami. Oni żyją sobie swoją wyjątkowością i wyjątkowością swojego cierpienia. Zawsze i wszędzie czują się narodem wybranym, chodź w II wojnie światowej to na celownik wybrał ich bezbożny poganin Adolf Hitler.

Strony

Źródło foto: 
3708 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek K.M.

Autor artykułu: Jacek K.M.