Prześlij dalej:

Premier Mateusz Morawiecki wygłosił wczoraj fantastyczne przemówienie, rzetelne i odważne, takich słów od polskiego Premiera nie słyszałem nigdy i to jest warte odnotowania. Zachęcam do zapoznania się z pełną treścią, a skrótowo przypomnę najważniejsze zdania. Wydarzenia marca 1968 były wewnętrzną rozgrywką komunistów polskich i żydowskich. Prowokacje i masówki antysyjonistyczne, nie antysemickie, organizowała komunistyczna władza wpisująca się w geopolityczną zadymę wywołaną przez ZSRR i wojny Izraela. I najważniejsze! Premier Morawiecki podkreślił, że Polska nie ma za co przepraszać, czego się wstydzić, ale z protestów Polaków przeciw komunistycznej władzy Polska jest dumna.

Jeszcze raz gorąco polecam zapoznanie się z pełną treścią wystąpienia, bo jest tam naprawdę wiele myśli, których dotąd żaden polski polityk, na tym szczeblu, publicznie nie wypowiedział. Na zachętę przywołam jeden smaczek dotyczący udziału Żydów w bolszewickiej rewolucji. Morawiecki powiedział, że od początku istnienia bolszewizmu zawsze istniał antysyjonizm, ale nigdy antysemityzm, bo zbyt wielu wysokich bolszewickich funkcjonariuszy było Żydami. Dokładnie tak powinno wyglądać polskie stanowisko w odniesieniu do legendy marca 1968, która była wyłącznie rozgrywką pomiędzy żydokomuną i „chamami”, a i to nie jest takie proste, ponieważ „cham” Gomułka miał rozdarte serce, przez żonę Żydówkę. Przez jeden dzień było pięknie i godnie, ale na drugi dzień odezwał się Andrzej Duda, który wybełkotał coś zupełnie przeciwnego:

Za ludzi pomordowanych przez komunistów obecna Polska, moje pokolenie, nie ponosi odpowiedzialności i nie musi za to przepraszać. Wypędzonym i rodzinom tych, którzy wtedy zginęli, chcę powiedzieć - proszę, wybaczcie ówczesnej Polsce. Polska moimi ustami prosi o wybaczenie, żeby zechcieli zapomnieć, żeby zechcieli przyjąć, że Polska bardzo żałuje, że ich dzisiaj w niej nie ma.

Skojarzenie z przeprosinami Kwaśniewskiego w Jedwabnem pojawia się odruchowo i to w wielu polskich głowach. Nie chce mi się tych haniebnych, idiotycznych, słów interpretować, staram się w felietonach nie kląć, bo to zawsze trąca efekciarstwem. Powiem coś innego. Nie ma żadnej spójnej polityki międzynarodowej w obozie „dobrej zmiany”. Zaryzykowałbym, że w ogóle nie ma polityki zagranicznej, a jeśli jest to mamy do czynienia z pełną kompromitacją. Połączenie głośnych i buńczucznych deklaracji z żałosnymi czynami, sprawia jak najgorsze wrażenie. PiS krzyczy wniebogłosy, że Polska będzie walczyć o swoje dobre imię, ale tylko do Ryszarda Petru i Adama Michnika, a po jednym kiwnięciu żydowskiego i amerykańskiego palca cały PiS dostaje rozwolnienia i mówi o „zamrażaniu ustawy”. Samo PiS słusznie twierdziło przez lata, że nikt takiego partnera nie będzie traktował poważnie, o szacunku nie ma co wspominać, tymczasem postępuje wbrew własnej diagnozie.

Strony

Źródło foto: 
18639 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

25 (liczba komentarzy)

  1. Tak jak przypuszczałem, jest szansa że Kaczyński w nocy na murach Nowogrodzkiej napisze "Waszczykowski wróć!". Jak z polityki zagraniczej Polski robi się eksperyment to tak się kończy.

    Rozwiązaniem białorusinów i ukraińców na rynku pracy NIE JEST więcej biurokracji.

    Karta pobytu tymczasowego dla ukraińców którzy legalnie pracują w Polsce 1,5 roku i zielona karta dla tych co legalnie pracują 5 lat albo 4 lata... Poza tym świetnie narzędzie oddziaływania na radnych i posłów na Ukrainie, których krewni albo dzieci będą miał karty pobytu albo zielone karty. Kasa powie więcej niż tłumaczenie, że Lech Kaczyński kochał Ukrainę.

  2. Z żalem (z żalem, bo jaka to radość, że Mama na złość dzieciom postanowiła sobie odmrozić uszy; albo źle pogrupowałem - Mama to my, a ci na górze to dzieci) stwierdzam, że Gospodarz ma rację. A co do MSZ to chyba już wczoraj ktoś podał idealną receptę - oczyścić do gołych tynków.

  3. Ale tam nikt nie chce być szefem, a bez szefa nigdzie nie dojadą, z tynkiem czy bez. A przecież to taki łatwy resort, serio.

  4. Politykę zagraniczną i nadzór nad wojskiem przejął PAD. Dalej będzie już tylko gorzej...

  5. No i zamiast "dobrej zmiany" mamy "dziwną zmianę". Widać że schorowany i bezradny Kaczyński już nad tym wszystkim nie panuje.

  6. Kornel Morawiecki potrafił kilka razy bardzo celnie zdiagnozować błędy popełnienione przez nowego Premiera. Niestety, Premier Morawiecki sprawia wrażenie jakby nie miał pomysłu na rząd. Mimo wszystko wolałem, jak czele rządu stał PiSowiec...

  7. No i tli się w tym Dudzie jakaś taka murzyńskość...

    Co do MSZ to w organizacji, z której wyciekają tajne dokumenty do wrogich mediów, słowo "czystka" byłoby zbyt delikatne. Dupowaty zarządca tego wszystkiego powinien wylecieć na zbity pysk chociażby za ten numer. 

    BTW: Czy ten w mycce na zdjęciu to Gliński ? 

  8. Od dawna mam nieodparte wrażenie, że prezes Jarosław Kaczyński źle rozdał główne role:

    prezydentem powinna być Beata Szydło, a premierem Andrzej Duda.   Przy fikołkach, które wyczynia Duda szybko mógłby być odwołany...

        

              Już teraz  prezydent "jajako"  intensywnie pracuje na  "jaja_KOBYŁY".

     

     

  9. Nie kapuję. Wypowiedź Dudy nie ma sensu w związku z czystką z 68r. Wtedy komuniści mordowali Żydów?? Może chodziło mu o zbrodnie stalinowskie między 1945 a 1953?

  10. avatar

    W tamtym czasie ZSRR wszystko trzymał w tym regionie za mordę. Wypowiedzi, jakoby coś tu się spontanicznie działo, są mocno naciągane. Było to wymyślone i nadzorowane przez naszych przyjaciół ze wschodu. Ale ludzie myśleli, "że to wszystko naprawdę". Tłem był konflikt ZSRR - Izrael.

  11. Strony