Polityka to nie Biblia, ale z pewnej materii bata nie ukręcisz

Prześlij dalej:

Patologią i to skrajną jest taki stan, w którym WYBORCA musi się krygować przy zadawaniu pytań i okazywaniu faktów, żeby broń Boże jakiś świeżo upieczony mesjasz nie poczuł się urażony i nie poszedł do diabła. Mam ten komfort, że jestem tylko i wyłącznie biernym obserwatorem szulerni, nie siedzę przy stole, nie ryzykuję dorobku życia, chociaż gra toczy się za moje i Twoje pieniądze. Jednocześnie zgadzam się, że siedząc przy stole nie można zgasić światła i przystawić sprężynowca do gardła, ale można i trzeba pokazywać asy w rękawie, a nawet trzymać własne pod stołem. Nigdy nie zrozumiem i nie chce zrozumieć ludzi, którzy wierzą, że wchodzenie w spółkę z szulerami będzie początkiem wielkiej uczciwej zmiany. To jest tak proste i krzyczące, że pozostaje się skupić tylko i wyłącznie na strategii. Wiemy z kim mamy do czynienia i zastanówmy się, co z tym pasztetem zrobić, bo niekoniecznie prostolinijność i wywalenie bebechów jest skutecznym antidotum. Na takim poziomie percepcji mogę rozmawiać, reszta jest ględzeniem i dokładaniem ogniw do złotego łańcucha wiszącego na krótkim karczku.

Strony

37269 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

49 (liczba komentarzy)

  1. Jak mawia Mordka Morozowski.
    A 6 września to doskonały termin na grzybobranie. I niekoniecznie grzyby są tu najważniejsze.
    I to nie jest NASZ wynalazek (to grzybobranie:)

  2. ...do drugi mentalny Wałęsa, który siedząc w donosach po uszy, knół w swojej naiwnej główce plany wykiania komuchów. Czy Kukiz zdaje sobie sprawę z tego, że stoją za nim szumowiny - przynajmniej kilka - które w swoim mniemaniu uważa, że wykiwa???

  3. dwa (2) razy glosowal na PO. a wiec rowniez po 10.04.
    mozna sie w zyciu pomylic.mozna pomylic sie nawet 2 razy. z tym, ze po drugim razie nalezaloby uderzyc sie w piersi. tymczasem Ciasteczko uderzalo takich jak ja, ktorzy mu sie na pewnym forum z glupimi pytaniami wyrywalo. wtedy jednak traktowalam go jak odjechanego artyste alkoholika. jego kandydatura na Prezydenta byla wydarzeniem dla mnie b. smutnym: przypomniala mi, ze Polakow  casus Tyminskiego niczego nie nauczyl.

  4. g@llux
    właśnie przypomniałeś to nieszczęsne referendum.
    bojkot,czy głos na "nie"?
    moim zdaniem bojkot.

  5. na JOW-y, bo chcemy koalicji z Kukizem, bo to zbawca Polski, który pogoni złodziei, a 6 września jedziemy do Sopotu na lody, albo na grzyby pod Kościerzynę:-)

  6. a jednocześnie chciałbym zdementować, jakoby pod Kościerzyną były grzyby. Chyba że o 4 rano ;)

  7. tylko na co. No więc, moim zdaniem, na referendum nie idziemy, im niższa frekwencja, tym mniejszy Pawełek.

  8. .

  9. i głosowanie na "nie" robi frekwencję, tak było w przypadku HGW, którą uratował brak wymaganej ilości osób uprawnionych do głosowania. Drugi taki przypadek to referendum ws wejścia Polski do UE, gdzie zrobiono dwa dni głosowania i walono w Polaków jak w bęben, żeby tylko poszli. Poszli i zrobili wymaganą frekwencję, barany...

  10. avatar

    klęska za kleską, czekanie na cud  a na co dzień agrecha, smród i brud

  11. Strony