Prześlij dalej:

Ziobro uniknął dymisji z wyżej opisanego powodu, ale też obronił się politycznie, jego dymisja wiązałaby się z olbrzymim tąpnięciem w ramach prawicowej koalicji. Przypomnę, że Ziobro to nie tylko sam Ziobro, tylko cała grupa rozpoznawalnych i wpływowych polityków, dość wymienić Patryka Jakiego. Wreszcie zdymisjonowanie Ziobry, przy jednoczesnym wystawianiu oskarżonych, podejrzanych i prawdziwych „hejterów” na listach POKO, byłoby politycznym samobójstwem. Nie wspominając o tym, że dymisja Ziobry to jasny komunikat do społeczeństwa, że cała reforma wymiaru sprawiedliwości okazała się porażką. Plan był prosty, żeby nie powiedzieć prostacki, zaszczuć, zakrzyczeć, zaszantażować i w końcu wymusić dymisję Ziobry, tak jak wymuszono dymisję Kuchcińskiego.

Nic z tego nie wyszło i nie wyjdzie, również dlatego, że wielu analityków ciągle nie potrafi przyswoić podstawowej wiedzy. Takie „afery” zawsze zaczynają się od bomby, potem lecą wyłącznie odłamki, które nie robią na publice większego wrażenia. Jest po aferze, nic więcej głośnego i przełomowego nie usłyszymy. Koniec marzeń na rozbicie koalicji rządzącej, co mogłoby rzeczywiście być „gejmczendżerem”, czyli mówiąc po ludzku zwrotem akcji. Koniec tej „afery”, ale z pewnością będą kolejne, rozpisane według identycznego scenariusza, bo innej strategii na kampanię opozycja nie ma i mieć nie będzie.

Strony

Źródło foto: 
54000 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

7 (liczba komentarzy)

  1. Ziobro, obok Kaczyńskiego, jest chyba drugim politykiem, którego najbardziej nienawidzi opozycja. No, może jeszcze Macierewicz, ale ten jakoś jest ostatnio odsunięty.

  2. Matka Kurka zauważył kiedyś, zresztą bardzo słusznie, że dzisiejszy Ziobro, to zupełnie inny polityk niż ten z czasów „słynnego kardiochirurga biorącego łapówki“, czyli z czasów rządu koalicyjnego z Samoobroną. W tej chwili nienawiść do Ziobry bierze się przede wszystkim z niezwykle bolesnego naruszenia interesów potężnych niedyś grup wpływów w czasach rabunkowej gospodarki, a także z coraz skuteczniejszego ścigania mafii i gangsterów podatkowych i -  częściowej coprawda, ale jednak konsekwentnej reformy wymiaru sprawiedliwości.

    Zgodnie z zasadą: „pokaż mi twoich wrogów, a powiem ci jakim jesteś politykiem”, atakowany minister Ziobro wypada niemalże wzorowo, a i sam z cała pewnością niewiele się tymi atakami przejmuje. Jak to tam było u Helmuta Kohla? „Pieski poszczekują, a karawana jedzie dalej”, miał on ponoć powiedzieć o swoich wewnątrzniemieckich krytykach.

  3. Kaczyński testuje swoich przybocznych i sprawdza jak sprawują się na stanowiskach ministerialnych, gdzie trzeba czymś zarządzać. Tylko Ziobro zdaje ten test. Brudziński poległ totalnie, a Błaszczak ledwie prześlizguje się nad poprzeczką. Dlatego utrudniają Ziobrze życie. Swoi z zawiści, a opozycja dlatego że zaczyna dostrzegać w nim następcę Kaczyńskiego.

  4. avatar

    Z tym zatruwaniem to już pan przesadza, Rząd RP to nie z przeproszeniem ratusz w Inowrocławiu.

  5. Nie pisałem o zatruwaniu ale o utrudnianiu życia. Oba pojęcia znacznie się różnią. Nie pisałem nic o rządzie, ale o środowisku. Ziobro nie jest tam lubiany, szczególnie przez otoczenie Dudy.

  6. O hejcie słyszeli wszyscy chociażby przy okazji zaszczuwania się  uczni w internecie więc nie przesadzaj z tą niby ignorancją u ludzi.Prawda jest gorsza.Prawnicy uważani są za pazernych krętaczy  ..i  nie ma znaczenia skąd są..Sąd,kancelaria ministerstwo.....jeden piniądz.

  7. Ziobro poszedł dalej odpowiadając pani Gersdorf na jej ataki - "Jest bezkrytyczna wobec siebie i najwyraźniej zalicza się do tej nadzwyczajnej kasty"

  8. Strony