PO przegrywa, PiS wygrywa, Solidarność pokazuje siłę!

Prześlij dalej:

Pierwsze i najważniejsze pytanie odgaduję bez pudła: „Czy te wyniki są reprezentatywne?”. Tak i nie, ale znacznie bardziej tak niż nie. Na pierwszy rzut oka widać, że jedna z propagandowych tez PO pada, aż się za nią gruzowisko kurzy. Nie jest prawdą, że okręg rybnicki to typowa pisowska wioska, skrzydło B, czy inne przezwisko elektoratu PiS. Rybnik był jednym z mateczników PO, co więcej wybory odbyły się z powodu śmierci, nie afer z udziałem senatora PO. W samym Rybniku, czyli najbardziej wielkomiejskim obwodzie, kandydat PO przegrał z kretesem, ale nie wygrał też PiS: Józef Makosz (były prezydent Rybnika) 33,14%, Bolesław Piecha (PiS) 24,77%, Mirosław Duży PO 7,58%. Polecam ten zestaw wszystkim rozgorączkowanym, którzy postulują szaleństwo w postaci walki z Dudą i Kukizem. Ślepy widzi, że PiS bez Solidarności nie ma co liczyć na wygraną, trzeba się z Dudą dogadać, zanim Duda pójdzie na wybory samodzielnie. Dalej nie rozumiem dlaczego Kaczyński potrafi ugryźć się język, by nie zrobić krzywdy Rydzykowi, chociaż niejeden razy by się należało, natomiast z Dudą usiłuje grać w otwarte karty, co się może skończyć fatalnie. Publiczne dyscyplinowanie lidera Solidarności, potrafiącego uzyskać tak wysoki wynik bez większego zaangażowania, wydaje się politycznym samobójstwem. Kaczor będzie musiał przygiąć karku i złożyć poważną ofertę Dudzie. Równie mocno rzuca się w oczy wynik wyborczy obu konkurujących partii uzyskany w 2011 roku, on jest niemal identyczny, jak wynik w wyborach ogólnopolskich, PO miała 45%, PiS 29% i to jest poważny argument za reprezentatywnością wyborów w Rybniku. Owszem frekwencja była niższa niż ogólnopolska, owszem w Rybniku pojawiły się ruchy i kandydaci lokalni, specyficzny zestaw dla regionu, owszem były wybory senackie nie sejmowe, co też ma znaczenie, ale to wszystko jest i tak dużo mniejszą wadą, niż badania sondażowe.

Mamy wartość samą w sobie, realny wynik, który z definicji nie daje się porównać z żadnym badaniem, zresztą były jakieś exit poll, które pokazywały zwycięstwo Mikosza. Ważąc wszystkie wady i zalety reprezentatywności wyborów rybnickich, jedno nie ulega wątpliwości, legendarne „tendencje” zostały wyeksponowane wyraźnie. PO bała się porażki jak ognia i porażkę zaliczyła, ponieważ była tak sparaliżowana, że nie podjęła żadnej walki. PiS i SLD poszli na całość, ale tylko PiS na tym wygrał, Miller zaliczył widowiskowy nokaut. Nieźle trzyma się PSL, Nowa Prawica JKM powinna padać na kolana przed księdzem, żeby zioło bardziej się kojarzyło z JKM niż bimbrownikiem, pewnie w końcu dziadek Korwin będzie musiał zajarać skręta. Biorąc korektę na niższą frekwencję z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że w tej chwili PiS wygrałaby wybory ogólnopolskie, nie z taką przewaga jak w Rybniku, ale jakieś 32% do 26% jest całkiem realne. Widełki z każdym dniem będą się rozszerzać, niekoniecznie bardziej w górę dla PiS, ale na pewno w dół dla PO. Pozostaje uzupełnić analizę o parę ciekawych detali. W polityce jak we wszystkich dziedzinach przewaga psychologiczna ma olbrzymie znaczenie, rybnicki epizod daje parę PiS i upuszcza krwi PO, cokolwiek będzie ze służbowych sms-ów odczytane, psychologii zwycięstwa nie oszuka.

Strony

6614 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

4 (liczba komentarzy)

  1. Po Elblągu teraz Rybnik pokazał "faka" partii obywatelskiej. Masz rację co do konieczności dogadania się Kaczyńskiego z Dudą.
    P.S. Dziś prokurwatura nie zaprzeczała już Gmyzowi (który jak widać ma bardzo dobry dostęp do biegłych z CLK) i potwierdziła, że na czytnikach pojawiały się nazwy czterech materiałów wybuchowych (Gmyz podaje też nazwę piątej substancji). Nawet ci z NPW podali fachowe skróty tych substancji. Nie wiem czy Lasek i Tusek dostali dziś sraczki, ale tak jak pisałem parę razy - sprawa robi się sama, aczkolwiek oczywiście gdzieś latem prokuratura poda, że nic nie znaleziono (nie wierzę, że ruscy dali 5 grudnia 2012 ten sam zestaw próbek, który pobrano 2 miesiące wcześniej). A jaki ma związek Rybnik ze "śledztwem" - mam maleńką nadzieję, że taki związek, że "prokuratorzy" widząc tendencje wyborcze zaczną się obawiać swoich krętactw, kłamstw i zaniechań i pod koniec 2015 roku może ich czekać niemiła niespodzianka, na tym jedynie polega moja nadzieja.

  2. 1. Z NPW miałem takie samo skojarzenie, że chłopcy płynnie ustawiają się z wiatrem.
    2. (NIe)ciekawą analizą nt wygranych przez PiS wyborów uzup. do Senatu popisał się Paweł Chojecki - JAROSŁAW KACZYŃSKI POŁKNĄŁ HACZYK? http://naszeblo...

  3. W każdym razie JOW nic nie zaszkodził, skoro celebryta odpadł. Inna sprawa, że ludzie głosowali z przyzwyczajenia na partie. Odmienne systemy wyborów do sejmu i senatu całkowicie mieszają w biednych głowach.
    Nie żebym zachwycał się JoWami typu Kukizowego, ale obecna ordynacja jest skandaliczna, a w połączeniu jeszcze z dyscypliną partyjną ociera się o kpiny z jakiejkolwiek demokracji.
    Posłom nie wolno głosować zgodnie ze swoimi poglądami - koszmar.

  4. avatar

  5. Strony