PiS pokazał własną siłę, ale kto wznieci spontaniczny gniew ludu

Prześlij dalej:

Na portalu kontrowersje.net przeczytałem komentarz, który zwolnił mnie z dyżurnego pytania: „Byłeś, widziałeś?”. Nie, nie byłem, ale widziałem w telewizji szerokie i wąskie kadry, które powiodłoby mnie do tego samego wniosku, jaki wyczytałem z bezpośredniej relacji. Brakuje w ludzie potrzeby buntu, spontaniczności, a Ci, którzy przyjechali nie przekonali się, że żyjemy w dennej rzeczywistości, ani wczoraj, ani dziś. Daleki jestem od zabijania i tej iskry, która jednak została wskrzeszona, ale mam swój domowy przekrój. Mnie obrazki z TV nie są potrzebne, bo jestem przekonany, niestety pozostała, ładniejsza i nie posiadająca czasu na politykowanie część rodziny, ziewała przeciągle. I tutaj warto zadać sakramentalne pytanie. Czy lemingi? Przeciwnie, do niczego nie namawiana i nie zmuszana latorośl, wparowała do domu ze wściekłością na ustach, że: „Pan nie uczy nas trzeciej zwrotki „Roty”, bo poprawność polityczna”. Młoda nauczyła się całej „Roty”, wstała ze szkolnego krzesła i oświadczyła, że zaśpiewa wszystko albo w ogóle. Pan otrzeźwiał i dał diabłu ogarek. Jak chcesz, to śpiewaj, nie mogę zabraniać Ci prawa do własnych poglądów. Trzecia zwrotka „Roty” mówi o Niemcu, który nie będzie pluł nam w twarz i dzieci nam germanił. Sprawa zakończyła się pomyślnie i wszyscy są szczęśliwi, tylko wnioski fatalne. W szkołach nie potrzeba żadnej indoktrynacji, wystarczy powiedzieć, że może się uczyć mniej, a i tak dostaniesz piątkę. Klasa popatrzyła dziwnie na latorośl, pan od muzyki okazał się dyplomatą. Mimo wszystko dalekie od leminga młode pokolenie ziewało na marszu, w którym Pani Łaniewska czytała poezję, a Pan Zelnik partyjną odezwę. Z kolei lepsza połowa przyznając rację słusznej sprawie, zobaczyła Czarneckiego za plecami Kaczora i stwierdziła: „że takie obrazki masowo uruchamiają piloty TV i dekoderów”.

Strony

32629 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

41 (liczba komentarzy)

  1. '''„Pan nie uczy nas trzeciej zwrotki „Roty”, bo poprawność polityczna”.''''

    ???  szkole rozpoczynalem prawie 30 lat temu, pamietam ze sie uczylem calosci.
    A oni, aktualnie, tak na serio w tej szkole latorosli?

    Co sie stalo, zmienilo???

  2. avatar

    Prawdę mówiąc III zwrotka to jedyna, którą pamiętam do dziś. A w szkole tak jest, nie na żarty.

  3. nie mozna bylo spiewac.
    Wtedy nie mozna bylo przywolywac Boga, dzis Niemcow.
    wychodzi na to, ze komus sie Niemcy z Bogiem na miejsca pozamieniali...

  4. Gott mit uns ...

  5. :

  6. ...sprawie właściwej oprawy."
    Proście, ale nie będzie wam dane, bo hofmana nr 1, zastąpił  hofman nr 2.
    Dlatego każda impreza w PiS to albo różaniec albo pokazywanie taaaakiej fujary. Pomiędzy nie ma nic. 

  7. Prosi się, jeśli nie rozpaczliwie błaga, o nadanie słusznej sprawie właściwej oprawy, nie partyjnej, tylko ludzkiej.
    Żaden ze mnie kandydat na lidera, bardziej obserwator, ale tak sobie myślę, że to co MK napisałeś, to też jest objaw naszej niemocy, braku ducha, indolencji, niewiary..? Cholera wie, jeszcze czego? Dlaczego? Bo prosi się, bo się błaga, zamiast zrobić, pójść, przebić się, pokazać tak, żeby odebrało mowę, żeby powstała masa krytyczna, nie tylko wymiarze obalania tego systemu, ale w samym środku środowisk, które dobrze wiedzą jak jest i nie robią DOBREGO POLITYCZNEGO SHOW.
    Czy to jest pretensja do Ciebie? W żadnym wypadku, tym bardziej, że robisz coś z dużym sensem i cholera, jak na mój rozum, to Ciebie antysystemowe media, powinny jakoś szerzej przedstawiać, omawiać, to co robisz, no już nie mówię, że nosić na rękach ;)
    To jest pretensja do mnie samego, do nas wszystkich. Rozkłada się to na wiele czynników. Twój opis marszu, potwierdzam. Byłem i kilka słów o tym napisałem. Brak w tym napiętej sprężyny, atmosfery groźnej powagi, gdy tłum zaciska pięści, ale i fety, gdy tłum wyśmiewa.
    Jaka jest przyczyna? Obawiam się, że nie jest nią tylko indolencja Kaczyńskiego, szerzej PiSu. Mam takie wrażenie, że piękne harce, fety, bunt, ta siła, która napędzała młodych Solidarności, Pomarańczową Alternatywę, już w nas nie występuje. Starzy się wypalili, wyprali z pomysłów, nie czują też, to normalna kolej rzeczy, świata młodych (ba! młodych! nawet starych koni po 40!). Młodzi, nie są tak naładowani energią skupioną w jedne punkt, bo punktów jest wiele. Jest milion pasji, które można mieć, jest gonitwa za kasą, jest wreszcie to, co jest przekleństwem, bo upuszcza pary najwięcej, czyli emigracja.
    Nie znaczy to, że nie mam nadziei! Mam, ale obawiam się, że ta masa krytyczna, która się zbiera, przyrasta za wolno. Boję się, że gdy już się uzbiera, to braknie jej, na wybuch tak duży, żeby zmiótł NOWY WSPANIAŁY POMYSŁ NA TO BY BYŁO INACZEJ ALE TAK SAMO.

  8. avatar

    A wyobrażasz sobie Charlie Chaplina w roli Hamleta? Widzisz Irenę Santor jako gwiazdę studniówki. Dlatego napisałem, że tym się powinni zając odpowiedni ludzie. Nie Kaczyński, nie ja, nie Ty, ale fachowcy.

  9. ZGADZAM SIĘ! Wśród znajomych, rodziny zawsze to tak przedstawiałem, że trzeba przyjąć do wiadomości fakt, że ludzie reagują na to, ale na tamto już nie i wyciągnąć z tego wnioski. System, układ czy jak to zwać, doskonale się na tym zna, ma fachowców i efekty są. To także kosztuje. Kosztuje to też moralnie, bo powiedzmy sobie szczerze, aby nakręcić ludzi, którzy są bierni, obojętni, albo zatruci papką propagandy, to trzeb im podać także papkę (to jest ból! że to nie będzie PIĘKNA PRAWDA) o smaku tak słodkim i tak gorzkim, że pobudzi i obudzi. To musi być uproszczone. My tutaj wiemy dużo i dużo rozumiemy. Ludzie na marszu, to de facto MY, czyli ta sama grupa. Reszt musi mieć papkę. Tę papkę robią specjaliści. Kaczyński nie lubi papki?
    W ogóle uważam, że nie będzie dziś żadnego rządu dusz, jeśli nie będzie ten rząd dusz sprawowany przy pomocy popkultury. I nie ma co nad tym płakać, czego się wstydzić.

  10. avatar

    Bingo! Ale to nie musi być odosobniona popkultura. Trzeba kultury masowej i wyższej, a w środku pop. Tego nie ma, są straszne smuty, różaniec, godzinki, przeboje z patefonu. Po co robić wiec, który nie porywa tłumów, ale jest wycieczką zakładową?

  11. Strony