Prześlij dalej:

Dr David Mackereth jest strasznie głupim lekarzem. Mógł dostać niezłą fuchę w Department for Work and Pensions (UK), ale coś mu się ubzdurało, że płeć człowieka jest determinowana biologicznie. Idiota uznał, że nie będzie identyfikował faceta w sukience jako kobiety, więc uznano, że się nie nadaje. No bo przecież to oczywiste, że płeć, jak zresztą wszystko czego dusza zapragnie, można sobie wybrać. I żaden głupi lekarz nie będzie siał defetyzmu. Tako rzecze filozofia postępu.

Ok, a teraz poważnie, bo to kurwa wcale śmieszne nie jest. Dr Mackereth na podstawie Aktu Równości 2010 został określony jako niezdolny do pracy (sic!), bo stwierdził, że wg niego to poród determinuje płeć. I nic nie pomogło zaklinanie, że tak naprawdę to nikogo nie atakuje, ale broni swojej wolności słowa. Zapamiętajcie sobie raz na zawsze: to nie ma końca. To jest wojna ideologiczna oparta na schemacie prześladowca-ofiara, w której role rozpisują politycznie poprawni terroryści. Doktor jest tutaj “prześladowcą”, a “ofiarami” osoby, które z różnych powodów uznają, że ich biologiczna płeć jest bez naczenia. Tyle że ten “prześladowca” nawet nie miał szans na poznanie swoich “ofiar”. I to według prawa jest równość. 26 lat lekarskiej praktyki… Takich i podobnych przykładów można przytaczać w nieskończoność. Kto nie wierzy, niech sam poszuka. Identity politics, czyli polityka tożsamości jest absolutnie niebezpieczna i istnieje ryzyko, że każdy z was jest prześladowcą, tylko jeszcze o tym nie wie. A gdy się dowie, będzie już za późno.

https://www.telegraph.co.uk/news/2018/07/08/government-drops-doctor-says-gender-given-birth/amp/

1. Kolejne kłamstwa Guardiana

Napisać, że The Guardian kłamie to tak jakby stwierdzić, że Adam Michnik jest wielkim polskim patriotą. Już sam lead zawiera piramidalną bzdurę: “Wielu Polaków pamięta żołnierzy sowieckich wyzwalających ich spod nazistowskiej okupacji. Ale rosnąca liczba odrzuca tę NARRACJĘ”. Matthew Luxmoore doskonale wie, że to nie żadna narracja tylko zwykla bujda sprzedawana przez lewaków i lewicujących intelektualistów, mająca na celu wybielenie komunistów i bagatelizowanie ich zbrodni. Sowieci napadli na Polskę 17 września 1939 roku, a w 1945 nas nie wyzwolili, tylko zniewolili, m. in. dzięki rodakom Luxmoore’a, którzy sprzedali nas w Jałcie. I to też nie jest żadna narracja, tylko historyczna prawda, z którą czerwoni na całym świecie walczą zaciekle piórami swoich pożytecznych idiotów.

Generalnie najlepszym wyjściem z sytuacji jest przemilczanie podobnych wynurzeń, ale niestety w tekście znajdują się także ordynarne kłamstwa, jak np. twierdzenie, że biały orzeł na czerwonym tle jest godłem skrajnie prawicowego Ruchu Narodowego – “a white eagle on a red background, the emblem of the far-right National Movement”, czy absurdalne zdanie nazywające PiS partią nacjonalistyczną. To jest kolejny przykład na to jak ideolodzy prowadzą swoją politykę tożsamości, w której fakty nie maja żadnego znaczenia. Wszystko co nie pasuje do obrazka musi zostać przejaskrawione i zohydzone. Ckliwe historie o sowieckich żołdakach nie są w stanie zmienić faktów, dear Matthew. A mieszanie do tego polskich komunistów pokroju Jerzego Tyca uwłacza wszystkim pomordowanym przez rosyjskich siepaczy, w szczególności włączając Żołnierzy Wyklętych.

Strony

Źródło foto: 

własne

6191 liczba odsłon

Autor artykułu: nurniflowenola

4 (liczba komentarzy)

  1. Na półkach Łysiak, obok stoi strat. Jak bym był u siebie w pokoju.

  2. To nie strat:)

  3. Pewnie! To przecież tzw. superstrat. A może nawet to być wyntydżowy Ibanez Roadster?

  4. Superstrat. Ibanez. Ale niestety tylko GSA...

  5. Strony