Pięknie pogoniliśmy niemieckich gojów, ale to dopiero początek dobrej drogi

Prześlij dalej:

Wiem, że najwierniejsi Czytelnicy czekają z zegarkiem w ręku na 18.00, a to dla mnie najcenniejsza recenzja i dlatego przepraszam za spóźnienie. Jak zawsze w takich razach mam szczególnie mocne usprawiedliwienie, przydarzyła mi się wymiana kompletnej nagrzewnicy z klimatyzacją, w mojej starej Lagunie. Jest to robota tak przyjemna, że Owsiakowi jej nie życzę, a rozpoczętej pracy nie da się zostawić, bo wtedy trzeba zaczynać od nowa. Tyle prywaty, czas na sprawy wagi państwowej. Po kilku latach promowania doczekałem się praktycznego zastosowania żydowskich metod, które polecam z całego serca Narodowi Polskiemu. Cieszę się niezmiernie i z tej radości od razu przechodzę do rzeczy. Wydawałoby się, że durny żart Niemca skierowany przecież nie do polskich pływaków, ale do Nas wszystkich, nie jest wart uwagi, ale to jest właśnie podstawy błąd Polaków, którego Żydzi nie popełnią nigdy. Jeśli gdzieś pod Łodzią przechyli się o pięć stopni stara macewa, w Nowym Yorku powstaje artykuł o polskim antysemityzmie. Słowa tam nie znajdziemy o burzy i ulewach spłukujących wszystko, co trzy razy większe i cięższe od macewy, nie znajdziemy zdania na temat żydowskiego olewania grobów przodków, podobnie jak olali Auschwitz utrzymywane przez Polaków. W najlepszym razie będzie puszczone oko, że niby nikt nikogo za rękę nie złapał, ale wiadomo, jak to jest w krajach, które od zawsze nienawidziły Żydów. O żarcie na temat żydowskich pływaków, czy biegaczy przez płotki w ogóle nie ma mowy. Po drugiej stronie Talmudu, mamy te legendarne kompleksy gojów. Eeee żarty z poślednich narodów, co za histeria wśród Rumunów, Czechów, Polaków, trochę dystansu i żadnych teorii spiskowych. Bogu dziękować po wielu latach doczekałem się radosnego: „A takiego wała, jak Polska cała”. Poszedł oficjalny protest, za „dowcip” o niemieckich samochodach, które już są w Polsce. Niemiecki burak zebrał ile wlezie, na wszystkich poziomach, od potępienia ambasady, do zwykłego Kowalskiego. I gdy się wydawało, że sprawa załatwiona polscy koszykarzy zdobyli mistrzostwo świata. Najpierw skopali Niemcom zadek, potem obśmiali stereotypowe „dowcipy”, co zostało uwiecznione na załączonym zdjęciu.

Bardzo dobrze tylko za mało, trzeba jeszcze zgłosić sprawę do wszelkich organizacji międzynarodowych, które zajmują się tępieniem rasizmu na halach sportowych i stadionach. Taki sam dowcip o cyganach, czy czarnych skończyłby się zamieszkami w mieście goszczącym pływaków i w paru miastach na świecie. Talmud oparty jest na banalnej zasadzie, wszystko co dobre dla goja, jest złe dla żyda i odwrotnie. Śledźmy uważnie każdy ruch mistrzów od obrony narodowego wizerunku. Czy ktoś kiedyś słyszał o żydowskich kompleksach, o żydowskiej martyrologii, o histerii i nacjonalizmie? Gdzieś, kiedyś może i ktoś słyszał i te proporcje mają być naszym celem. Dowcipy na temat Polaków traktujmy z całą powagą i z olewaniem wszelkich apeli o dystans. Nie ma żadnego dystansu, jest rasizm, jest brak tolerancji, jest ksenofobia i inne fobie, które należy zwalczać. Natomiast kiedy z Niemca drzemy łacha, to wtedy co? Jak to co? Więcej dystansu niemieccy przyjaciele, ciągle te kompleksy wielkiego narodu i Tysiącletniej Rzeszy. Nie róbcie dramatu, to takie typowo niemieckie i świadczące o małostkowości. Lepszej metody od 4 tysięcy lat nie wynaleziono, nasi starsi bracia w wierze dają nam pełną ściągę, nic tylko brać i korzystać.

Strony

12703 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

7 (liczba komentarzy)

  1. Aż się we mnie krew zagotowała, Panie MK, po przeczytaniu powyższego. Ja sobie wypraszam żebyś Pan proponował talmudyczne zasady dla nas Polaków. Koszykarze piękny gest wykonali (jakoś Kozakiewicz mi się przypomniał), ale to nie ma nic wspólnego z talmudyczną strategią. To nie jest podnoszenie giewałtu, to jest pokazanie, że kpimy sobie z niemieckiego dowcipu i że jesteśmy ponad ich kiepskie docinki, ot i co.

  2. Akurat gest koszykarzy jest idiotyczny. Zgadzam się z MK, że powinniśmy być jak Żydzi. Powinniśmy mieć swoją Anti-defamation League i wybijać ze łba Polish-jokes bez żadnego pardonu. Ale zdjęcie koszykarzy z przedpotopowymi mesiami jest tak durne że aż strach. Nijak sie nie wpisuje w opisane poważne traktowanie siebie.

  3. oni nam caly kraj i kilka milionow obywateli a my im kilka aut? paczpan!

    to sa proporcje na dzien dzisiejszy... zig im w hajl

  4. Tekst oczywiście słuszny i sensowny.
    Fair play wymyślono dla frajerów, bo wygrać trzeba za wszelką cene.
    W kwestii historycznej. Niechęć systemowa Żydów do Polski to nie jest wymysł ostatnich 25 lat, nawet nie ma znaczenia okres od 1945 roku.
    To się zaczęło po 1918.
    Jak się w ówczesnej Polsce potrzaskało paru chłopaków na wiejskiej zabawie, a przy okazji jakiś Żyd stracił 5 zębów, to w gazetach w NY pojawiały się artykuły, że oto zamordowano 50'000 żydów w Polsce. Potem oczywiście szły marsze przeciwko polskiemu antysemityzmowi przez NY.
    Czysta socjotechnika i propaganda - nic więcej.

    Ci nasi koszykarze zrobili mniej więcej tyle samo dobrego dla polskiego wizerunku, co Rosiewicz wyśpiewując kuplet o płonącej tęczy przeciwko lobby pedalskiemu - bardzo ważna i istotna zmiana retoryczna.
    Obśmianie przeciwnika ideologicznego, tak niemców jak i srodowisk LGBT, jest ważniejsze niż tysiące sążnistych naukowo podpartych artykułów.

  5. MK jak nigdy nie zgadzam się z Twoją koncepcją, uważam ją wręcz za szkodliwą. W tym kontekście hołduję zasadzie "tylko martwe ryby płyną z prądem". Dlaczego? Okaże się, gdy (nie daj Boże) znów przyjdzie nam stanąć zbrojnie przeciwko najeźdźcy. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że takiego morale jak u nas na zachód od Polski się nie znajdzie i Europa będzie to zawdzięczać tylko i wyłącznie poprzednim pokoleniom Polaków. Poza tym świat w końcu zrozumie skutki "talmudycznej" strategii i ją znienawidzi, wtedy będzie szukał "normalnej" alternatywy. Polecam na polski "romantyzm" popatrzeć z perspektywy wielu pokoleń, wtedy okaże się, że może to być o dziwo "realpolitik" - jakkolwiek trywialnie to nie zabrzmi, ostatecznie świat potrzebuje miłości. Los Majów czy Komanczów nam nie grozi, zbyt mała przepaść technologiczna. Nie będę nikogo przekonywał, bo audiencja jest tutaj ponadprzeciętnie inteligentna, niech każdy sobie zrobi eksperyment myślowy na własną rękę.

  6. Wymuszenie szacunku wymaga niestety sporej siły i możliwości zastraszania, w innym wypadku pozostaje pojedynek na dowcipy, tak jak z tymi pływakami.
    Muzułmanie i Afrykanie są na Zachodzie nietykalni, bo mogą solidnie przy...ić i podpalić komuś dobytek zaś Żydzi z zemsty potrafią narobić takiego smrodu w bankach i w swoich międzynarodowych mediach że strach podejść.
    Tutejszy rząd może tylko (gdyby chciał) poruszać jakieś ponadnarodowe instytucje powołane teoretycznie do walki z rasizmem czy ksenofobią, ale one mają ściśle ograniczoną definicję rasizmu.
    Antypolskie kawały przestaną być publicznie głoszone w Niemczech dopiero wtedy gdy to niemcy bedą pracować na nasze wypasione zasiłki montując dla polskich fabryk samochody, lodówki czy telewizory.
    Osiągnięcie takiego stanu gospodarki może trochę potrwać.

  7. Mamy naszą polską Anti-Defamation Ligue. Wejdźcie na stronę: reduta-dobrego-imienia.pl

  8. Strony