Prześlij dalej:

Państwo w końcu zaczyna zdawać egzamin i piszę te słowa przed pierwszym terminem posiedzenia sądu, ponieważ w sądach jeszcze długo nie będzie normalnie. Wyrok jest zupełnie odrębną kwestią i tematem nie na felieton, tylko na rozprawę naukową. Faktem pozostaje, że nazwisko i epatowanie opozycyjną przeszłością nie wpłynęło na prokuraturę i przestrzeganie prawa i ten przełom jest krokiem milowym w stronę normalności. Czegoś podobnego nie mieliśmy w Polsce nigdy, o ile nie liczyć postawienia przed sądem Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, co nie jest ilustracją normalności, ale patologii, pomimo tego, że oskarżono polityków. Narzekanie, narzekaniem, ale kto uczciwy ten przyzna, że ta jaskółka sporo wiosny uczyniła, a gdy się jeszcze pamięta, że w celi siedzi Staszek Gawłowski, do którego prawdopodobnie dołączy szanowna małżonka, to można mówić o wiośnie może nie pełną gębą, ale powoli rozkwitającej.

Strony

Źródło foto: 
14261 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

11 (liczba komentarzy)

  1. "Brzuchaty kierownik Polmozbytu, właściciel floty tirów, którą nabył zaraz na początku lat 90-tych, chociaż rzekomo był biednym jak mysz kościelna, grzmi, że bieda jak za Niemca nastała. Jemu się wszystko w… głowie przewraca, ponieważ wszystko zdobywał odwrotnie niż uczciwi Polacy. „Legendzie opozycji” udało się zdobyć kredyt w pakiecie ze zleceniami i działo się to wówczas, gdy masowo bankrutowali zadłużeni rolnicy razem z początkującymi biznesmenami. Dla Frasyniuka, który był jednym z beneficjentów patologii okrągłostołowej, obecny stan rzecz w zasadzie może się kojarzyć ze stanem wojennym i ZOMO. On ma się czego obawiać, wszak kredyty preferencyjne i zlecenia od kolegów siedzących na stołkach władzy, najpewniej się pourywały"

  2. Strony