Opozycja ma program, ale złodziejstwo i zaprzaństwo kiepsko się sprzedaje

Prześlij dalej:

Wołanie na puszczy, tyle można powiedzieć o wszelkich próbach namawiania opozycji do przedstawienia programu. Nowoczesna i PO to dzieci tej samej patologicznej matki, dlatego nie ma sensu się rozwodzić oddzielnie nad jednym i tym samym, a dla uproszczenia warto wrzucić PSL. Jedyna forma opozycji, która pozostaje to Kukiz’15. Dorosły człowiek nie ma wątpliwości, co to za jedni i że bliżej im do tego co było, niż do jakiekolwiek alternatywy. Biorąc jednak pod uwagę, że jest to klasyczna zbieranina „postpolityczna”, czyli taki wentyl i jednocześnie rezerwuar dla wszystkich zbłąkanych wyborców, twór ten może sobie pozwolić na pseudo program. Tak też się dzieje, Kukiz’15 to tak zwany „antsystem”, czytaj oportuniści, którzy wydłubują swój kawałek tortu. JOW-y i referenda, walka z partiokracją, tak wygląda ulotka Kukiz’15.

Oczywiście dla kogoś, kto polityką zajmuje się na poważnie, podobne inicjatywy są politycznym kabaretem, który jednak ma swoich widzów i pozwala napsuć krwi partiom aspirującym do przejęcia władzy i o to dokładnie w tych politycznych wygłupach chodzi. No, ale to w żaden sposób nie tłumaczy braku programu opozycji aspirującej do przejęcia władzy i tą bezwątpienia są połączone siły PO-Nowoczesna-PSL. Co przeszkadza tym partiom, pojedynczo lub koalicyjnie, przedstawić choćby zarys programu politycznego, gospodarczego, społecznego? Po pierwsze nie mogą sobie pozwolić na wygłupy w stylu Kikiz’15, bo to ich automatycznie skazuje na opozycyjność niszową i kolorytową. Po drugie rzeczywisty program takiej koalicji został zdefiniowany przy konsumpcji ośmiorniczek i carpaccio z żubra. Oni musieliby powiedzieć wprost „chcemy kraść i pozwolić kraść naszym”, czego zrobić nie mogą.

W zamian co jakiś czas miotają się z głupotami typu puszcza, koń, czy 27 do 1. Takimi sygnałami usiłują przemycić główne hasło programowe, które są zmuszeni przemilczeć. Jest też inna możliwość, wystarczy złodziejstwo rozbić na kilka mniejszych planów, które w nazwie nie będą kradły. Na samym początku PO i Nowoczesna dokładnie tak usiłowały postąpić, wtedy zaczęła się ostra krytyka 500+, obrona banków i korporacji przed podatkami i do tego walka o „demokrację”. Wszystko razem wzięte bardzo szybko okazało się strzelaniem nawet nie kulą, ale ślepakami w płot. Na programie zabrać biednym, dać bogatym, ogołocić Polskę, tyrać u Niemca, olać dzieci i dać premię bankierom, żadna partia nie ujedzie dalej niż 7% poparcia. Pożal się Boże opozycja jest na tyle głupia, że na własnej „d” musiała przetestować tę oczywistą oczywistość, aby całkowicie zmienić „narrację”.

Po refleksji wpadli na trzeci wariant bezpiecznego programu. Tak narodziły się hasła dotyczące krzywdzenia pierwszego dziecka, bo wszystkim kasa się należy, tak też najgorszy sort stał się obozem patriotycznym. Oni nagle zaczęli kochać biedne dzieci i Polskę. Ba! Odkąd nauczyli się słów „Mazurka Dąbrowskiego”, zawodzą hymn przy każdej ulicznej hucpie. Problem polega na tym, że ta wersja programu jest kopią tego, co robi PiS, ale w wykonaniu opozycji przybiera to formę groteski, kompletnie pozbawionej wiarygodności. Koło się zamyka i pozostaje jedno. Tłuc dzień i noc, że „Kaczyński powiedział”, co jak wiadomo przynosi identyczny efekt, jak w przypadku wszystkich pozostałych „programów opozycji”.

Strony

17908 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

14 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    a dziś sąd POstanowił odebrać sędziemu-prezesowi sądu w Krakowie immunitet..i nic POza tym..tylko na to ich stać...będą się bronić do "ostatniego".....

  2. Ziobro chciał startować na Prezydenta. Zobaczymy jak sobie poradzi z reformą.

    Jeśli ktoś ma ochotę na organizację i znajdzie sponsorów, można zaprosić dzieciaki z Aleppo na kolonie do Polski z opiekunami. Maj, czerwiec, dwa tygodnie. Wcale nie musi być tak drogo jak się wydaje.

  3. avatar

    Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Pokazać piękny kraj, a potem odesłać do piekła?

    Żeby tylko te dzieciaki nie wróciły tu kiedyś na tratwach!

  4. Oj chyba jeszcze nie za dobrze działa ten instynkt samozachowawczy. W końcu Totalni mają (przynajmniej jeśli wierzyć 'niezależnym sondażowniom', które są tak samo niezależne jak sądy) całkiem niemałe poparcie - w każdym razie o wiele większe niż na to zasługują.

    Co zaś do słynnego 'krzywdzenia pierwszego dziecka', to jest to najlepszy przykład mizerii PRowskiej PiS. Zrobiono tyle, a nikt nie potrafił powiedzieć (co jest oczywistą prawdą, a nie żadną kazuistyką), że pieniądze nie są na pierwsze dziecko, drugie dziecko i kolejne, a że są to pieniądze wspierające rodziny mające od dwójki dzieci wzwyż (z małym ukłonem w kierunku szczególnie biednych rodzin z jednym dzieckiem). Czy tak trudno ripostować sterowanym z Niemiec mediom, że 500+ to program, który wspiera rodziny, a nie poszczególne dzieci (niby od drugiego)? Gdzie tu jest jakaś polityka informacyjna?

    Nie bez powodu rozsądni ludzie gremialnie piszą bardzo niepochlebne słowa o panu Czabańskim. Ten facet nie zrobił nic, poza szkodami. Nie potrafił ustawić zespołów poszczególnych programów. Dalej w TVP ciekawe programy zaczynają się po 22:00. Nie uporał się z egzekwowaniem abonamentu, za to bierze udział w różnych destabilizujących RTV zawieruchach.

    Kolejna sprawa, to zapraszanie do programów studiów rtv Totalnych i traktowanie ich nie jak na to zasługują, a jak dostojnych gości dbających o dobro Polski.

  5. No właśnie minister Rafalska na swoich konfach bardzo wyraźnie i głośno tak to podkreślała,  że 500+ to wsparcie dla rodzin wielodzietnych i nie dawała się wpuszczać w tanią erystykę, a to że inni posłowie dali się wpuścić to tylko znaczy, że nie powinni kłapać bezmyślnie dziobami jeśli nie mają umiejętności dobrze ripostować. Po moich ostatnich obserwacjach mizeria polityki informacyjnej rządu tak na prawdę bierze się z mizerii prawicowych mediów, które wolą się okładać sztachetami z niemieckimi polskojęzycznymi tabloidami i ich mało znaczącymi wrzutami dla zwykłego zaganianego Polaka zamiast dementować i informować o konkretnych już wprowadzanych projektach rządowych z łopatologicznym wyjaśnieniem o co w nich chodzi. Wiele ciekawych inicjatyw i projektów w ogóle nie przebija się do zwykłych ludzi, bo "niepokorni" wolą gównoburze i zajmowanie się jakimiś bełkoczącymi postaciami z niszy, o których nawet nie miałam pojęcia, że tacy istnieją. Rezultat jest taki, że promuje się różnych Hadaczy a o pozytywnych działaniach rządu nie wiele się mówi i pisze, bo to nudne i nie wywołuje emocji. Tak więc zaczynam mieć wątpliwości, czy akurat z takimi mediami wydawanie szmalu przez PiS na agencje PR nie byłyby pieniędzmi wywalonymi w błoto.

  6. Ale chlor, dokładnie o to chodzi. Stara angloameyrakńska dewiza. 1 najlepiej walczyć z wrogiem na terytorium sojusznika przy pomocy sojuszniczka armii. 2. Jeśli armia sojusznicza jest zbyt słaba, to najlepiej walczyć z wrogiem na terytorium sojusznika. Gdybyśmy mieli 50.000 żołnierzy zawodowych i 50.000 świetnie wyszkolonych i wyposażonych żołnierzy ochotniczych, wtedy przeciwnik idący ze wschodu, zanim rozwali Białoruś czy Ukrainę 10 razy by się zastanowił, czy chce się spotkać z 5 dywizjami polskimi i jedną amerykańską, w dužej odległości od granicy Polski gdzie czeka kolejnych 5 dywizji i ściana ognia.

    Natomiast Macierewicz dobrze zaczął, zrobił z OT odrębną formację niepodlegającą wojskom lądowym i dał tam najlepszych oficerów. Gdyby zrobił inaczej, OT powtórzyła by los NSR. Wbrew temu co myśli Macierewicz, to nie był pomysł misiewicza.

    Problemem jest wykonanie...

  7. ważny jest polski przemysł i technologie (ale to w dalszej perspektywie), tu i teraz najważniejsze jest Polskie Wojsko.

    Owszem, media, sądownictwo, szkolnictwo, opieka zdrowotna to ważne i można (i należy) powoli ale skutecznie polonizować.

    Należy wykorzystać patriotyzm naszej młodzieży (i tych starszych także) i formować Wojsko. Od USA należy żądać nowoczesnych broni, jeśli traktuja nas poważnie. A czas nagli, już wiosna, ja obstawiam 13 maja 

  8. Do poprzedniego felietonu. /.../@janusz 49 wdaje sie w polemiki ze zwolennikami JOWOw?! To nie chodzi o to ze bedzie dziesiatki tych ktorzy wygraja! Wygraja ci, ktorzy POsiadaja kase, czyli MASA ugruPOwan POlitycznych UKLADU! Tacy zawsze sie POrozumia, jak DALEJ drzec polacie sukna, zwane Polska! Oczywiscie na zewnatrz beda sie "pieknie roznic", aby oglupic elektorat! Dla takich POlitykow, JEDNO jest WAZNE, "zeby bylo, tak jak bylo"! Janusz@ 49, doskonale wiesz kto POsiada kase w Polsce! Dla tych ktorzy nie wiedza, przypominam ze za komuny Kto mial wladze, ten mial pieniadze! Oni wiedzieli jak sie uwlaszczyc przy okazji transformacji po 1989! Co wazniejsze wiedziela o tym rowniez WSIowa NOMENKLATURA ze w kapitalizmie, TEN MA WLADZE, KTO MA PIENIADZE!!! /.../ Masz rację, a ja usiłowałem oględnie odpowiedzieć bo Kukiz im mózgi pierze i oni te durnoty jako prawdy objawione powtarzają. Kukiz ma kasę to wraz z tymi prokuratorami z listy najbogatszych oraz Starymi Kiejkutami do parlamentu się zabierze bo tak będą wyglądać ich JOWy. I do tego ten pogląd, że myślą, że tak sobie posłów będą odwoływać. No i broń im tak dadzą aby do posłów mogli se postrzelać. Jak czytam takie głupoty to aż mnie szarpie!

  9. PO powinna obiecać w swoim programie, że będzie robić to samo co PiS tylko szybciej i więcej. To byłoby łgarstwo, ale jakie to ma znaczenie w polityce? Nie może niestety obiecywać że sprzeda lasy, ściągnie muzułmanów, obetnie zasiłki ludności rdzennej, podwyższy wiek emerytalny dla dolnej warstwy społecznej do 70.
    Rzeczywiście jest problem z napisaniem programu PO porywającego tłumy.
    Jednak PiS musi się pilnować, bo są oznaki rozmywania i wycofywania się z obietnic. Właściwie poza 500+ reszta wisi na włosku.

  10. avatar

  11. Strony