Prześlij dalej:

Jestem przyzwyczajony do schematycznego myślenia, czy też braku myślenia, które często widać w kręgach medialnych, eksperckich i politycznych. Z drugiej strony, kto nie wpada w kalki myślowe i nie chadza drogą na skróty, niech pierwszy rzuci kamieniem. Tak, czy siak gdzie tylko się da, trzeba takie „oczywiste” wnioskowanie na podstawie jednej informacji najpierw prostować, a potem analizować kompleksowo. Wczoraj mieliśmy występ cyrkowy przed TSUE z naczelnym klownem, którym jest przewodniczący tego gremium i jedyny konkret, jaki padł to oświadczenie, że 23 maja Rzecznik TSUE wyda opinię – nie wyrok!

Po tej informacji mniej więcej trzy czwarte politycznego i medialnego świata wydało inne orzeczenie, mianowicie takie, że będzie to centralny element europejskiej kampanii wyborczej. Od razu napiszę krótko i stanowczo – BZDURA i to kompletna bzdura, ale nim podam argumenty, warto przywołać okoliczności. Na początek taka ciekawostka. Czy Szanowni Państwo wiedzą w jaki sposób powoływany jest skład TSUE? W identyczny, jak skład KRS, sędziowie są wybierani przez polityków, ściśle przez rządy poszczególnych państw. Polityczni sędziowie TSUE są jeszcze bardziej bezczelni i aroganccy, niż lokalna „najwyższa kasta” i czują się całkowicie bezkarni. Prezes, Koen Lenaerts, którego nazwiska prawie nikt w Polsce nie kojarzy, według wszelkich norm prawnych sam się powinien wyłączyć z orzekania po tym, jak publicznie się wypowiedział, przed merytorycznym rozpoznaniem wniosku Komisji Europejskiej.

Naturalnie niczego takiego nie zrobił i co więcej wykpił wniosek polskiego przedstawiciela prokuratury, bo TSUE to ciało stricte polityczne i poczucie wyższości kasty, jest tam większe niż w polskim Sądzie Najwyższym, co trudno sobie wyobrazić, ale tak jest. Każdy wyrok TSUE jest polityczny z definicji, ponieważ dotyczy przestrzegania traktatów, czyli politycznych umów międzynarodowych. TSUE nie zajmuje się żadnymi „wartościami europejskimi”, takie pojęcie prawne nie istnieje, TSUE zajmuje się wykładnią prawa, rozpoznawaniem skarg i pytań prejudycjalnych i znów wszystko to razem wzięte jest czystą polityką. Podsumowując, wyrok w sprawie Polski wyda organ polityczny, powołany przez polityków i reprezentowany przez byłych polityków, na przykład byłą członkinię hiszpańskiego rządu Rosario Silva de Lapuerta, obecnie wiceprzewodniczącą TSUE. Treścią wyroku będzie to, czy Polska może mieć takim sam system prawny, jak Niemcy, Dania, Czechy, czy też nie może, no i dokładnie to usłyszymy 23 maja.

Skąd przekonanie, że to nie będzie miało znaczenia dla wyborów europejskich? Powodów jest wiele. Każdy kto wie, jak funkcjonują sądy i jak zachowują się sędziowie, wie też, że opinia Rzecznika TSUE będzie polityczną rozgrywką i z całą pewnością znajdą się tam zastrzeżenia do Polski. Nieważne, czy będą to zastrzeżenia o charakterze ogólnym, czyli klasyczne ględzenie, bez konsekwencji prawnych, z tego i tak się zrobi przekazy dnia, co nie wpisuje się w moją optymistyczną diagnozę. Na szczęście są to pozory. O tej nudnej grze wszyscy, wszystko wiedzą i rewolucyjnego zapału resztkami paliwa się nie wznieci. Po drodze Timmermans dołącza do Trzaskowskiego, Rabieja i Broniarza, robiąc PiS prezent swoim udziałem w kampanii SLD i Biedronia.

Strony

Źródło foto: 
11245 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

16 (liczba komentarzy)

  1. Zapewne jest tak, jak to opisuje MK. Trzeba to jeszcze łopatologicznie wyłożyć naszym rządowym trzęsidupom. W wielu podobnych przypadkach mieliśmy nieodparte argumenty, a mimo to nasi galaretowaci przywódcy tchórzyli.

    Twarda postawa wobec tej całej hucpy zwiększy ilość głosów na PiS. Tchórzostwo spowoduje że zniechęceni zostaną w domach i wygra na tym Soros.

  2.  

    Niemiecki kandydat na kanclerza Europy zapewnia, że rzuci Polskę na kolana i zmusi do przyjęcia niemieckiej praworządności. Naprawdę nie możemy zatrzymać tego brunatnego szaleństwa?

    sondaż ktory mowi że część wyborców opozycji zastanawia się, czy w wyborach europejskich glosowac na PiS, oddaje nastroje wyborców.

  3. Niemiecki kandydat tym więcej gada, im mniej może. USA wreszcie dostrzegły niebezpieczeństwo niemieckiej dominacji nad Europą i teraz będą robić wszystko, by wszelkie próby zdusić w zarodku.

  4. Jeżeli opinia rzecznika TSUE w sprawie reform sądownictwa w Polsce opiera się na takich bzdetach jak "wizerunek" porządku prawnego, czyli opiera się na poczuciu smaku członków sądu (na słowo "sędziowie" chyba nie zasługują), to mamy do czynienia z parodią sądu. 

    TSUE to trybunał polityczny w najgorszym sensie tego terminu. Tak naprawdę to jest niemiecko-francuski sąd kapturowy nad Polską. W metodach wyrokowania TSUE niczym nie różni się od sławetnych radzieckich "trojek": wyrok jest znany z góry a otoczka formalna pełna ideologicznego euro-bełkotu. Polacy chyba już się uodpornili na hucpy brukselskie i rozumieją, że dla TSUE żadne normy czy standardy prawne nie mają kompletnie żadnego znaczenia, że chodzi wyłącznie o uderzenie w PIS. Europejska trojka musi skazać Polskę za wszelką cenę, w imię ideologii i dla przykładu. Gdzie w tym wszystkim jest prawo? W dupie towarzyszy-sędziów. 

    TSUE udowadnia, że jest instytucją groteskową, godnym kontynuatorem metod działania radzieckiego wymiaru niesprawiedliwości. Pytanie, czy po tej hucpie ktokolwiek w Unii będzie jeszcze ufał TSUE? Przecież stanie się dla wszystkich jasne, że to nie jest żaden sąd, tylko kolegium polityków, które może skazać każde państwo na podstawie byle czego, nawet według poczucia elegancji i smaku towarzyszy-sędziów. Jeżeli PIS dobrze nagłośni ten proces w Europie, to będzie początek końca TSUE.

     

  5. TSUE zadeklarowało, że w dniu 23 maja włączy się w kampanię wyborczą w Polsce. 
    Dla PiS-u jest to okoliczność bardzo korzystna, gdyż uzasadnia konieczność dokonania głębokich reform w UE. Dzisiaj nie ma już znaczenia jak będzie brzmiała opinia TSUE dotycząca Polski, ważniejsze jest to, że ona się pojawi. Z każdym dniem przybywa PiS-owi argumentów oraz zwolenników zreformowania Unii w/g kncepcji tej partii... no, a teraz doszedł jeszcze ten unijny pajac - Timmermans.

  6. Timmermans będzie zajmował się teraz tym, żeby Biedroń mógł wziąźć ślub, urodzić dziecko i stworzyć szczęśliwą rodzinę. Czy jakoś tak.

  7. Później przyjdzie czas na wspieranie facetów zakochanych w kozach, owcach, krowach itp. Oni też by chcieli poślubić ukochaną i adoptować dzieci.

  8. I odwiedzać swobodnie w szpitalach?

  9. Myślę ,że dobrze byłoby przed wyborami dowiedzieć się jak to jest z tą ustawą 447. Na razie i rząd i opozycja w tej sprawie są zgodni -cicho sza. Nie będziemy o tym mówić. .

  10. Co chciałabyś wiedzieć w tej prostej sprawie Ela? Ja wszystko objaśnię.

     

     

  11. Strony