Opera mydlana na deskach Trybunału Konstytucyjnego

Prześlij dalej:

Niemocy ciąg dalszy, żadnego pomysłu na obalenie faszyzmu pisowskiego, w kółko te same rozpaczliwe modły skierowane do bożków brukselskich. Nic nie pomaga, ani tłumaczenie, ani cierpliwe pokazywanie palcem na opadające słupki. Dodatkowo podkręconą do komediowych rozmiarów frekwencję protestów ulicznych, ośmieszyły prawie wszystkie redakcje od lewa do prawa. Impotencja i indolencja w równym stopniu dotyczy miejscowych, jaki i europejskich ośrodków, którym redukuje się dostęp do koryta. Dla Polski są to bardzo dobre informacje, bo z taką formą uprawiania polityki Jarosław Kaczyński radzi sobie między porannym siusiu i pierwszą kawą. Kontekst międzynarodowy również sprzyja. Na dniach w Wielkiej Brytanii odbędzie się referendum, a to kraj poważny i tam PSL nie miałby szans przejść progu wyborczego. Nastroje Brytyjczyków są takie, że w ostatnich dniach zmienił się kierunek, więcej chce wyjść z Unii Europejskiej niż w niej pozostać. Jest to podwójnie korzystna sytuacja, która pokazuje, że kolejne decyzje Unii zwłaszcza w kwestii „uchodźców” skutecznie leczą narodowe państwa z europejskiego entuzjazmu. Po drugie to brukselscy biurokraci są w tej chwili w pełnej defensywie i czego się nie tkną, zaraz dostają po łapach. Żadna komisja nie odważyłaby się wszcząć jakiejkolwiek procedury przeciw państwu, które podobnie jak Wielka Brytania może sobie pozwolić na ogłoszenie referendum w kwestii opuszczenia Unii. W Anglii i na kontynencie nieskażonym realnym socjalizmem nikt z tego powodu histerii nie dostaje. Potrzeba kilku lat i nowych wyborów, żeby za Wyspiarzami poszli Austriacy albo Francuzi. Ku rozpaczy marksistowskich demiurgów Europa w wielu miejscach zaczyna normalnieć i dostrzega to nawet wieczny koniunkturalista Tusk, który nagle sobie przypomniał o narodach.

Mając na uwadze powyższe i bardzo pobieżnie zebrane okoliczności, z pełną odpowiedzialnością można stwierdzić, że poza operą mydlaną nic się nie dzieje. Główni aktorzy politycznego tasiemca stroją swoje wyuczone miny i nie ma co liczyć, że Franc Timmermanns okaże się synem Angeli Merkel albo Beata Szydło nieślubna córką Grzegorza Schetyny. Innymi słowy, w przeciwieństwie do seriali wenezuelskich i brazylijskich, zwrotów akcji nie będzie, to i przed telewizorami tłumy nie zasiądą. Na dwa słowa „Trybunał Konstytucyjny”, przeciętny Polak sięga po pilota z najbardziej znanym polskim przekleństwem na ustach i dodaje: „wasza była mać”. Byłoby źle, gdyby ta nuda działała na zasadzie goebbelsowskiego kłamstwa, czy rzucania błota na oślep z nadzieją, że zawsze coś się przyklei. Dziękować Bogu działa zupełnie inaczej, próby wywoływania konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego nie robią najmniejszej krzywdy partii rządzącej, natomiast opozycję pokazują w beznadziejnym i pełnym politycznej impotencji świetle. Opozycja ma skrępowane ruchy, postawiła wszystko na temat, którego Polacy nijak nie chcą kupić. Wypadałoby pomyśleć nad zmianą, ale kto miałby to zrobić, poza tym „obrońcy demokracji” zainwestowali zbyt wiele, żeby się tak po prostu wycofać. PiS i Kaczyński ma dla odmiany pełną gamą możliwości, o czym już pisałem. Zechce Jarek to przykręci śrubę na potrzeby wewnętrzne i zewnętrzne. Jeśli będzie miał ochotę i potrzebę to urządzi kolejne spotkanie opozycji, oczywiście dzieląc i napuszczając na siebie poszczególne partyjki.

Strony

21975 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

16 (liczba komentarzy)

  1. się niektóre nazwiska w TK nie podobają, to było przegięcie. Zacznijmy od tego, że mu się takie naazwiska, jak Duda, Szydło i Kaczyński, też nie podobają. A my, biedne misie, musimy z tym żyć:-)

  2. mieszkania są dostępne na podobnych zasadach. Działa to tak, że państwo pożycza- BEZ POŚREDNICTWA BANKÓW . Przeciętną turecką rodzinę stać na opłaty i "wykup" po -bodajże 30 latach właśnie. Amortyzuje się po prostu. 

  3. obchodzi jakiegoś Niemca tak samo jak stan wojenny w Polsce i Jaruzel w telewizorze. Czyli wcale. 
    Może to obchodzić tamtejszych macherów ale oni są tak samo podzieleni jak towarzysze w Polsce.

    Niemcy mają przesrane, ale to ich problem.

    Kontynuując, polskie przygłupy mają podstawowy problem, jak żyć i tego się nie da już odkręcić. Kluczowe sprawy to destalinizacja "wymiaru sprawiedliwości" i szczyszczenie złogów. Pociągnięcie z nowym systemem podatkowym skończy się wzrostem 6%. 

    A przygłupy, no cóż, nawet feministki "zachodnioeuropejskie" to coś ładniejszego od czerwonej swołoczy. 

  4. bo jakby były to by już zostały użyte.
    Dopisać wypada tylko jedną oczywistość
    Gdyby tamci byli madrzy i/lub mieli czas, to by zaczęli budować coś z perspektywą 8-12 lat, że wtedy być może uda im się odzyskać władzę.
    Tyle tylko, że oni nie mogą czekać nawet pełnej kadencji - bo wszystko co zrobili zostanie skasowane. Stąd ta nerwowość i czepianie się niczym pijany płota najdrobnieszych nawet popiskiwać z Brux.

  5. 1. W UK wyjscie z UE jest uwazane za kleske polityki emigracujnej: UE bez glosu sprzeciwu wobec emigracji ze strony UK zaleje jeszcze wieksza fala uchodzcow.

    2. Tanie mieszkania?

    1000 zl/mies X12 mies = 12 000 zl rocznie
    X20 lat = 240 000 tys za 50m2
    X30 lat = 360 000 tys za 50m2

    Nie nazwal bym tego tanimi mieszkaniami. Rata kredytu w zlotowkach bywa nizsza a i cena mieszkania nawet we Wroclawiu (gdzie sam mam mieszkanie) jest nawet do 50 tys nizsza a co dopiero w Polsce B.

    I co to dokladnie oznacza ze czesc czynszu bedzie splacala mieszkanie? Jak duza czesc?

    Beda to glownie mieszkania dla rodzin z dziecmi z przydzialu. Dla osob ktore nie maja zdolnosci kredytowej. Jak juz pisalem rata kredytu w zlotowkach bywa podobna. Chodzi o to, ze tak czy siak ten tysiac rodzina bedzie musiala miec, ale nie z programu 500+ z ktorego pieniadze powinny byc przeznaczone na dzieci, a nie na inne cele. Podobie jest w UK - tzw. child benefit to pieniadze na dzieci a nie na wynajem i jest to sprawdzane (wyrywkowo).

    Program na starcie to bedzie okolo 3 tys mieszkan.
    Kropla w morzu potrzeb w skali kraju. W 25- tysiecznym miasteczku w ktorym mieszkam obecnie (w UK) ruszyla budowa 1000 domow z czego 300 komunalnych (plus infrastruktura: szkola, sklepy i przychodnia)... Nie pisze tego zeby porownywac Polske do UK ani jako krytyke. Absolutnie nie. Zastanawiam sie tylko nad szczegolami a wlasciwie nad ich brakiem.

    Skoro program ma trwac 30 lat to chyba nalezy sie spodziewac jego kontynuacji? Rozszerzenia?

  6. 50 m.kw x 3000 = 150 000 zł
    Kredyt ma byc na preferencyyjnych warunkach. Zysk: ożywienie rynku budownictwa i wszystkie co jest z tym związane. Proszę nie pytać o szczegóły, trzeba ich szukać na stonach rządowych.

  7. Gdzieś czytałem, ze królowa wybiera się na emigracje z Anglii, co z kolei wskazuje na wybory typu austriackiego z frekwencja wynoszącą ponad 100% i wzrostem o ponad 80% źle wypełnionych kart do glosowania. Wynikiem wyborów będzie odrzucenie brexitu.

  8. Akurat siedziałem w poczekalni u dentysty i z telewizora ustawionego na TVN leciał nieustanny ciąg propagandy o wszelkich nieszczęściach, kompromitacjach i aferach rządu. Wypowiedzi wyłącznie ludzi z PO i reszty. Co kilka minut gęba Petru. Raz mignął Kaczyński w tle.
    Normalnie nie oglądam, więc byłem zaskoczony, że aż tak lecą na całość.

  9. avatar

    a rodziła się nadzieja, że po zmianie właściciela TVN znormalnieje. Ale właściciel ten sam , no może nacinany tym razem z lewej do prawej.Przez mańkuta

  10. avatar

    Akcja TVN ma na celu podnieść morale we własnym obozie, a obniżyć w przeciwnym. Tyle, że może również powodować obniżenie czujności i mobilizacji we własnym, co już bywało 
    (po co babcie denerwować, niech się babcia cieszy - tak już było i jak się skończyło !)

     Nie dawno oglądałam Wielowieyską, cierpi kobieta, aż zmizerniałai trzyma się wersji, że na PiS gosowało 18% a reszta była przeciwna, tylko się nie zmobilizowała

  11. Strony