Prześlij dalej:

Dosłownie za chwilę, bo czas w polityce płynie kilka razy szybciej niż w życiu, będziemy mieli serię wyborów. Pierwsze odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego, drogie da parlamentu krajowego i na końcu wybory prezydenckie. Żarty się kończą i zaczyna prawdziwa walka. O co? O wszystko, czy jak kto woli o Polskę! Przez prawie cztery lata narzekaliśmy na bieg spraw, krytykowaliśmy obecną władzą, co się każdej władzy z definicji należy, ale za parę miesięcy wszystko o czym mówiliśmy i pisaliśmy, może się okazać jedną wielkim NIC.

Chyba nikt nie ma wątpliwości, że powrót do władzy PO i z przystawkami to jest powrót do najgorszej przeszłości. Wystarczy spojrzeć na to, jak się mają sprawy w dużych miastach, gdzie wygrało POKO, aby wyobrazić sobie, co oni zamierzają zrobić z Polską. O takich zmianach jak likwidacja 500+, powrót do wieku emerytalnego do starej wersji, czy handlowe niedziele, nie ma sensu wspominać. Wszystko zostanie zmiecione i to w pierwszych miesiącach rządów. Trzaskowski wycofał się z okradania Warszawiaków na zmianach w użytkowaniu wieczystym wyłącznie dlatego, że Schetyna go sprowadził na glebę. W kontekście trzech zbliżających się kampanii wyborczych było to dla POKO zabójcze i stąd korekta.

Równie oczywiste są kolejne zmiany na najgorsze, a jedną z pierwszych będzie totalny zamordyzm, w znacznie surowszej wersji nie znamy to z przeszłości. Mówię o tym na co zwrócił uwagę nawet towarzysz Żakowski z GW. Sposób prowadzenia obrad Rady Miasta pod wodzą Trzaskowskiego i żony Grupińskiego urągał wszelkim standardom, łącznie ze słynnymi białoruskimi. POKO na wypadek przejęcia władzy cofnie wszystkie ustawy sądownicze, przeora Trybunał Konstytucyjny, ograniczy prawa opozycji i wolność słowa do poziomu dotąd niespotykanego. I wszystko odbędzie się zgodnie z „wartościami europejskimi” i żadne komisje, ani TSUE nie pisną. Choćby nie chcieli tego zrobić, w co nie wierzę, to i tak muszą, aby powyciągać z aresztów i procesów swoi kumpli, którzy w każdej chwili mogą zacząć sypać.

Kwestie „uchodźców”, suwerennej polityki, obrony polskiego interesu i racji stanu, to z kolei dla tego sortu same śmieszności. Za to powrót do wyprzedaży majątku narodowego i okradania spółek skarbu państwa jest więcej niż pewien. Na końcu będziemy znów mieli strasznego pecha i tydzień po zmianie władzy z „socjalistycznej” na „liberalnej, dowiemy się, że nastał ogólnoświatowy kryzys. Za rok spadnie PKB i wzrośnie bezrobocie, a długi w budżecie i sektorze publicznym przekroczą wszelkie normy. Jeśli ściągalność VAT nie powróci do poziomu sprzed 2015 roku, to znów paru krewnych ministrów i podsekretarze stanu popełnią w piątek samobójstwa. Każdy z wymienionych punktów nie jest wróżbą, ale aksjomatem. Tak po prostu będzie, gdy najgorszy sort wróci do władzy.

Wbrew temu, co mi się zarzuca nie jestem ani propagandystą PiS, ani jednej złotówki z tego nie mam. Paru polityków PiS nienawidzi mnie tak samo, jak POKO, cześć ledwie toleruje i jedynie wąskie grono rzeczywiście jakoś tam docenia. Tak, czy inaczej propagandy dla PiS nie uprawiałem i uprawiać nigdy nie będę. Wiem natomiast jedno, co tak często Polaków irytuje. Choćbyśmy nie wiem jak psioczyli, marudzili i wkurzali się na to co jest, to nie wyobrażam sobie, aby ktokolwiek rozsądny i przyzwoity mógł się przyczynić do zwycięstwa tego, co było w Polsce najgorsze.

Strony

Źródło foto: 
18926 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

24 (liczba komentarzy)

  1. Prawdą jest to, co pisze Gospodarz. Tak będzie jak PO dorwie się do władzy. Gdyby zaistniała taka sytuacja, to część winy będzie leżeć po stronie PiSu. Trzy lata to bardzo dużo czasu by trwale zmienić kraj. Wiele z tego czasu zostało zmarnowane na naprawę skutków sabotażu Dudy a także przez zwykłe tchórzostwo i kunktatorstwo.

    Największe ryzyko widzę w tym, że następuje stałe zuniowolnościowanie naszego rządu. Po poprzednim (na którego sukcesach nadal żeruje Morawiecki) została tylko etykieta z nazwą - zawartość to już UW. Twardy elektorat może tego w końcu nie wytrzymać, zostać w domach i pozwolić wygrać PO.

  2. avatar

    Ma pan "twardy elektorat" za obrażalskich debili?

  3. A skąd taki wniosek? Dlaczego twardy elektorat patriotyczny miałby głosować na reinkarnację Unii Wolności - czy tylko po to, by nie dopuścić do władzy ludzi, którzy wyznają tę samą ideologię?

  4. Z całym szacunkiem, ale mówienie, że cyt.: 'Trzy lata to bardzo dużo czasu by trwale zmienić kraj", to demagogia. Da się zmienić sporo, ale nie da się trwale zmienić kraju.

    Mam pewnie jak i TY cięzki wkurw na Dudę i rząd za wywieszenie białej flagi wobec Brukseli i TSUE w kwestii ustawy o SN. Mieli wszystkie argumenty, prawo zawarte w traktacie, Protokole Brytyjskim oraz wyrok TK sprzed 20 lat, aby pokazać im wała. Zesrali się tak ciężko, że jeszcze długo będziemy ponosić tego konsekwencje.

    Mam wrażenie, że wielu czeka na wyniki wyborów do PE. Ja, pomimo tego, co dzieje się we Francji, Włoszech i samych Niemczech, nie jestem nastawiony na jakieś wielkie zmiany. Dobrze wiemy, że to zaprzedane i liberalne lewactwo, rządzące w UE i w krajach członkowskich też "potrafi liczyć głosy" przy urnach. Nie łudziłbym się na większe zmiany. 

  5. Trzy lata to naprawdę dużo czasu. Wystarczy wspomnieć to, co Państwo Polskie zrobiło w latach 1918-1921.

  6. Pytanie czy PiSowi zależy na wygraniu wyborów?podobno maja zagwarantowane rządzenie przez co najmniej 3 kadencje. 

  7. Jak POKO wróci do władzy, to nie będzie jak w 2015r ,będzie duuużo gorzej.Oni nie rządzą ,a już zamykają ,osądzają ,stawiają przed Trybunałem ,zwalniają dziennikarzy z pracy ,fiskalizują tylko kościół katolicki ,wstrzymują duże inwestycje .....
    Jedno jest pewne ,że 2019r dla Polaków ,to taki 1918....

  8. Nie wróci. Polacy na to nie pozwolą.

    Wyjaśniło się, czemu PiS nie uzbroi Wojska Polskiego w czołgi i bwp. Bo do 2030 r. W budżecie nie będzie na to pieniedzy. Tylko dziwnym przypadkiem, gdyby MON nie kupił hurtem 2,5 tysiąca jelczów składaków i 500 terenówek, miałby cała nową pancerna brygadę najnowszych leopardów. 

    Aha, w 2030 będzie już za późno na nowe czołgi. Ale Prawo i jakoś to będzie Sprawiedliwość, nie widzi problemu, dopóki  problem będzie nie rozwiązania.

  9. Gospodarz, w swe analizie przed maratonem wyborczym, nie bierze pod uwagę interesów hegemona USA/Izrael wobec Polski.

    Czy zaszły jakieś bardzo poważne zmiany interesów hegemona, od czasu gdy przysłał do Polski swego gubernatora J.Danielsa, który meblował władze IIIRP po odsunięciu od koryta poprzednie, zainstalowane w 2007 roku przez liberalne lewactwo administracji Obamy i niemieckiej UE w celu realizacfji planowanej polityki resetu USA-Rosja?

    Polityka resetu poniosła klęskę w 2013 roku, ale lewactwo liczyło na złamanie  oporu Rosji wobec interesów lewactwa na Bliskim Wschodzie(Syria, Iran), organizując Majdan na Ukrainie i stosując sankcje. Porozumienie "pięciu" + UE z Iranem  w lipcu 2015 roku, miało być zalążkiem powrotu do polityki resetyu z Rosją. Tymczasem Rosja we wrześniu 2015 roku Rosja weszła militarnie do Syrii, co przekreśliło nadzieje Obamy i oznaczało, że w wyborach w 2016 roku, H.Clinton mająca realizować linię polityczną lewackich liberałów będzie miała groźnego konkurenta, który będzie reprezentantem sił, które postawią na odwrócenie polityki lewackiego "deep state" i ktory będzie miał szansę na zwycięstwo.

    Takim przeciwnikiem okazał się D.Trump, który już w 2012 roku starał się o nominację Republikanów, ale wtedy jescze nie znalazł poparcia, bo nadzieje na szanse polityki Obamy z Rosją, były wsród establishmentu republikańskiego dość powazne(tam też "deep state" ma spore wpływy).

    Przysłanie do Polski w 2013 roku J.Danielsa, przyjaciela D.Trumpa od 2010 roku i wsppracownika w bliskowschodnich biynesach D.Trumpa, świadczy o tym, że już po klęsce polityki resetu USA-Rosja w 2013 roku, zapadła decyzja o zmianie ekipy PO-PSL w Polsce a rozpoczecie nagrań polityków PO w warszawskich restauracjach już w kwietniu 2013 roku jest tego potwierdzeniem.

    Czy ekipa D.Trumpa dopuscilaby do powrotu PO do władzy, skoro interesem USA pod kierownictwem D.Trumpa jest odizolowanie Rosji od Niemiec a PO to przecież  opcja niemiecka?

  10. Ta opcja z Danielsem jest bardzo pradowpodobna. Polska jest przeznaczona do oskubania wiec trzeba o nią dbać, im bardziej zasobniejsza tym łatwiej będzie ją skubnąć.

    Strach się bać. Nie wiadomo co lepsze, czy pozwolić się skubać przez jednych czy przez drugich. 

  11. Strony